Podarujmy Emilce życie bez bólu - II etap

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 192 osoby
3 164 zł (25,15%)
Zbiórka na cel
rehabilitacja pooperacyjna - kontynuacja

Emilia Skrzeczek, 6 lat

Trzebunia, małopolskie

dziecięce porażenie mózgowe

Rozpoczęcie: 15 Lutego 2018
Zakończenie: 1 Października 2018

Poprzednie zbiórki

16 851,42 zł (100,00%)
Zabieg operacyjny Metodą Ulizbata oraz rehabilitacja pooperacyjna

518

13.09.2017 - 08.12.2017

Zabieg operacyjny Metodą Ulizbata oraz rehabilitacja pooperacyjna

518

16 851,42 zł

13.09.2017 - 08.12.2017

14 Marca 2018, 14:41
Rehabilitacja musi być kontynuowana - mama Emilki prosi o pomoc

Dzięki Państwa pomocy Emilka w ubiegłym roku przeszła zabieg fibrotomii. Była także intensywnie rehabilitowana w specjalistycznym ośrodku na Słowacji - od 29 stycznia do 10 lutego tego roku.

Niezbędna jest kontynuacja leczenia, by Emilka miała jak największe szanse na sprawność. Ośrodek rehabilitacyjny współpracuje z lekarzami z Rosji, którzy w listopadzie ubiegłego roku operowali córeczkę. Rehabilitacja ta powoduje, że na buzi mojego dziecka maluje się uśmiech, bo chociaż porusza się na wózku inwalidzkim, to jej ciała nie rozrywa ból powodowany przykurczami mięśni.

Zarówno ja i rehabilitacji, którzy ćwiczą z Emilką w Polsce doszliśmy do wniosku, że turnusy w Słowacji przynoszą ogromne efekty.

Ciało Emilki jest luźniejsze, a ona sama jest bardziej aktywna.
Chętnie ćwiczy przy szafkach, próbuje wstawać coraz ładniej zaczyna posadzona siedzieć.

Z całego serca proszę, pomóżcie nam dalej usprawniac naszą małą iskierkę.

mama Emilki - Jadwiga

.....

Historię Emilki przeczytasz poniżej

\/

Moja córeczka od pierwszego oddechu walczyła o swoje życie. Przyszła na świat zdecydowanie za wcześnie - to jej jedyna “wina”. Ale przez to każdy jej dzień naznaczony jest bólem… Nad Emilką ciąży także wyrok, który wypełnia nasze serca strachem. Moja córeczka może już nigdy nie chodzić… Walczymy ile sił o jej zdrowie i sprawność. Dzięki Wam przeszła operację, teraz potrzebuje intensywnej rehabilitacji. Każdy grosz przeznaczamy na leczenie Emilki, ale to ciągle za mało, dlatego prosimy Was, pomóżcie naszej córeczce.

Moja córeczka urodziła się w 30 tygodniu ciąży. O wiele za szybko… Tak bardzo się bałam o jej życie, modliłam się o cud, choć lekarze nie dawali większych szans. Przecież ważyła nieco więcej niż torebka cukru… Byłam rozerwana. W domu czekał trzyletni synek, który również potrzebował mamy, tym bardziej, że urodził się z defektem nóżek, a tymczasem w szpitalu jego siostrzyczka walczyła o życie. Gdy dzisiaj przypomnę sobie tamten horror, do oczu napływają mi łzy. Nigdy tak bardzo się nie bałam, a tego strachu nie życzyłabym najgorszemu wrogowi…

Emilia Skrzeczek

Emilka zaraz po porodzie przeszła dwa ciężkie wylewy. Bardzo długo nie jadła sama, musiała być karmiona przez sondę. Przez niedokrwienie wcześniacze miała aż dwa razy przetaczaną krew. Nikt nie umiał mi powiedzieć, czy moje dziecko przeżyje… Każdy dzień wypełniony był lękiem, nawet noc nie przynosiła ukojenia. Nie mogłam spać, bo sen sprowadzał koszmary. Tak mijały kolejne tygodnie…

Gdy największe zagrożenie minęło, wypisali nas do domu. Emilka miała już 4 miesiące. Widziałam, że coś jest nie tak, że nie rozwija się prawidłowo. Gdy dzieci w jej wieku podnosiły główkę i potrafiły się przewracać samodzielnie, córeczka tylko leżała, taka wiotka i słaba. Lekarze mówili, że wszystko przez wcześniactwo, że mamy dać jej więcej czasu. Ale czas mijał, a poprawy nie było. Gdy skończyła roczek, postanowiliśmy szukać ratunku na własną rękę. Prywatna wizyta u neurologa, rezonans i diagnoza, która zburzyła nasze mozolnie odbudowywane szczęście - Dziecięce Porażenie Mózgowe.

Diagnoza przyszła za późno, bo już dawno powinniśmy rozpocząć rehabilitację. Wtedy Emilka miałaby większe szanse. Rozpoczęliśmy walkę o zdrowie córeczki: rehabilitacja, leczenie, operacja. Dzięki temu stopniowo, krok po kroku córeczka jest coraz bardziej sprawna. Ale cała nasza trzyletnia walka pójdzie na marne, jeśli spastyka będzie postępowała. Emilce grozi deformacja nóg i rąk, a w efekcie niewyobrażalny ból i wózek do końca życia.

Emilia Skrzeczek

Jeszcze niedawno, z moją pomocą i o balkoniku, córeczka mogła przejść z pokoju do pokoju. Dzisiaj jest to już niemożliwe… Patrzę na jej uśmiech i tak bardzo boję się, że kiedyś może zgasnąć. Przecież Emilka tak wierzy, że jeszcze będzie chodziła, że nóżki nie będą bolały, że wyzdrowieją. Kontynuacja rehabilitacji jest dzisiaj naszą jedyną nadzieją. Proszę, pomóżcie mojej córeczce zapomnieć o cierpieniu...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 192 osoby
3 164 zł (25,15%)