
Chłopcy toczą nierówną walkę o zdrowie! Pomóż nam nie dopuścić do tragedii!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Jestem mamą cudownych, dzielnych chłopców – Marcinka i Sebastianka. Marcinek już przeszedł więcej niż niejeden dorosły. Urodził się z wrodzoną wadą – wodonerczem prawostronnym. Nerka nie podjęła pracy, a dziś wiemy, że dalej jej nie podejmuje. Diagnoza zmieniła nasze życie w nieustanny strach i walkę o przyszłość synka.
Od pierwszych dni byliśmy pod opieką lekarzy, ale byliśmy ciągłe odsyłani od specjalisty do specjalisty. Po ostrej infekcji nerek i pęcherza trafiliśmy do szpitala – to było piekło. Widok cierpiącego dziecka, które nie potrafi jeszcze mówić, ale płaczem błaga o ulgę… Nie da się tego opisać.

Mimo to Marcinek na co dzień jest radosny, uśmiechnięty. Ale kiedy pojawia się ból, nagle gaśnie. Patrzę na niego i pęka mi serce – boję się, że jeśli nie zdążymy z pomocą, konieczny będzie przeszczep lub dializy. Nie możemy czekać, dlatego jeździmy prywatnie po chirurgach, szukamy ratunku, kiedy czas działa na niekorzyść.
Znaleźliśmy w końcu dobrego specjalistę. Jest nadzieja, ale wszystko odbywa się prywatnie – badania, konsultacje, leczenie. Nasza sytuacja finansowa jest coraz trudniejsza, zwłaszcza że już wcześniej przeszliśmy trudne chwile – nasza starsza córka walczyła z retinopatią. Jesteśmy wykończeni psychicznie i fizycznie, ale nie możemy się poddać.
U Sebastianka natomiast stwierdzono autyzm. Problemy z tym związane przygniatają nas, nie potrafimy sobie poradzić. Syn wymaga terapii SI oraz TUS. Niestety są to kosztowne zajęcia.
Każda złotówka to krok do zdrowia Marcinka i Sebastianka. Proszę Cię, pomóż nam dać mu szansę na normalne życie bez bólu i cierpienia.
Małgorzata, mama