
Eryk niewyobrażalnie cierpi, a my jesteśmy bezradni... RATUNKU❗️
Cel zbiórki: Pogłębiona diagnostyka, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Pogłębiona diagnostyka, leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Walka o naszego syna trwa! Prosimy o Waszą pomoc!
Drodzy Darczyńcy!
Przychodzimy dzisiaj do Was z nowymi informacjami. Obecne leczenie babesziozy i infekcji wywołanej bartonellą przyniosło lekką poprawę. Bóle oczu nie są już tak silne i występują dużo rzadziej. Nie wiemy jednak, czy efekt będzie trwały. Czekają nas więc dodatkowe badania kontrolne.
Niestety nie możemy jeszcze odetchnąć z ulgą. Powrócił problem agresji... Momentami już sami nie wiemy, co robić, jak jeszcze możemy pomóc Erykowi! Nasza codzienność nadal pozostaje trudna. Lek, który przyjmuje syn, nie jest dostępny w Polsce, a jeden taki zastrzyk kosztuje aż 15 tysięcy złotych. Wystarcza on zaledwie na 28 dni!
Mówiąc wprost – jesteśmy zrozpaczeni. Nie stać nas na to, by pokryć koszty leczenia samodzielnie i w ten sposób pomóc własnemu dziecku... Bez tego stan zdrowia Eryka może się znacznie pogorszyć, a my... Nawet nie chcemy sobie wyobrażać tego, co się może wydarzyć! Jednak walka o naszego syna to nie tylko lek, ale też kolejne badania i regularne wizyty u specjalistów, a tym samym dodatkowe wydatki.
Jesteśmy wdzięczni za dotychczas okazaną nam życzliwość. Jednak przed nami jeszcze długa i trudna droga, w której tak bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia! Prosimy, nie zostawiajcie nas samych!
Rodzice Eryka
PILNE❗️Eryk ma podejrzenie zapalenia mózgu! Potrzebna pomoc!
Kochani,
przychodzimy do Was z najnowszymi informacjami o stanie zdrowia naszego Eryka i przebiegu jego leczenia. Niestety nie są to dobre wieści. W sierpniu trafiliśmy z Erykiem na oddział neurologii dziecięcej. Po badaniu płynu mózgowo-rdzeniowego padło podejrzenie zapalenia mózgu!
Niestety nie otrzymaliśmy leczenia, które opiera się na podaniu immunoglobulin. Ich koszt rośnie wraz z wagą pacjenta, a nasz syn waży już 90kg! W centrum św. Łukasza w Gdańsku powiedziano nam, że jedno podanie immunoglobulin dla naszego syna to koszt aż 84 000 zł! Ta kwota jest całkowicie poza naszym zasięgiem. Jesteśmy przerażeni!
Po licznych konsultacjach zdecydowaliśmy się rozpocząć leczenie w Ukrainie. Prowadzi je w formie online bardzo doświadczony lekarz. Co 6 tygodni zleca Erykowi szczegółowe badania, na podstawie których dobiera leki. Każdy taki cykl generuje bardzo wysokie koszty, a do tego dochodzą leki. Oprócz tego musimy tłumaczyć dokumentację i konsultacje, co również stanowi dla nas wyzwanie finansowe.

Syn wciąż zmaga się z infekcją bartonelli, która powodowała u niego silne bóle oczu, wycieki z nosa i zatok, jak również napady agresji. Dzięki leczeniu te ataki pojawiają się już rzadziej i Eryk na szczęście stał się spokojniejszy. Widzimy, że terapia pomaga, ale niestety jest bardzo kosztowna.
Lekarz uprzedził nas, że wkrótce może pojawić się konieczność włączenia kolejnego leku, którego koszt wynosi 40 000 zł. Jesteśmy przerażeni, że nie damy rady... Ale postanowiliśmy, że zrobimy wszystko, by zatrzymać chorobę i dać Erykowi szansę na normalne życie!
Z całego serca prosimy, pomóżcie nam! Czas działa na naszą niekorzyść i wiemy, że sami sobie nie poradzimy. Dziękujemy za każdą złotówkę, udostępnienie i dobre słowo. To dzięki Wam Eryk może walczyć dalej.
Rodzice Eryka.
Opis zbiórki
Problemy zdrowotne synka zaczęły się, gdy miał trzy latka. Przestał reagować na swoje imię i komunikaty, cofał się w rozwoju, był nieposłuszny. Te wszystkie niepokojące symptomy zmobilizowały nas do wizyty u lekarza i wykonania szczegółowych badań.
Eryk bardzo często chorował, a z każdą infekcją wycofywał się coraz bardziej. Nie mógł się skupić, spać, usiedzieć w jednym miejscu. Lekarze zdiagnozowali całościowe zaburzenia rozwoju.

Szukaliśmy przyczyny u wielu specjalistów i lekarzy, jednak do tej pory nie dostaliśmy odpowiedzi. Są momenty, gdy stan synka się poprawia. Potrafi wtedy skupić się narysowaniu, bawić się, zachowywać spokojnie. Jednak po niedługim czasie wszystko wraca. Ostatnie badania immunologiczne wykazały autoagresję skierowaną przeciwko własnym tkankom. Eryk ma niezwykle silne bóle głowy i oczu, które powodują, że zaczyna nas gryźć, bić, kopać, demolować dom i otoczenie, w którym się znajduję. Od dwój lat zdarza się również, że ma problem z chodzeniem.
Zdarzyło się, że zastałam go w kuchni z nożem w ręku, bo nie był w stanie poradzić sobie z przeszywającym bólem. Nie wiem, co mogłoby się stać, gdybym w porę nie zareagowała.

W Gdańsku jest prywatna klinika, w której można dogłębnie prezanalizować i zdiagnozować przypadek Eryka. Nasz synek potrafi jeździć na rowerze, na nartach, wymawiać pojedyncze słowa. Niestety w tych gorszych chwilach zmienia się nie do poznania. Towarzyszą mu utraty świadomości, podczas których nie rozpoznaje nawet nas, ukochanych rodziców, którzy kochają go ponad wszystko.
Eryk uczęszcza do specjalnej szkoły podstawowej, gdzie ma zapewnione wszystkie niezbędne zajęcia i terapie. Nie możemy jednak na tym poprzestać. Musimy szukać i diagnozować dalej, by wiedzieć, jak mu najlepiej pomóc. Oddalibyśmy wszystko, by w końcu uśmierzyć ten niewyobrażalny ból. Pomożecie nam?
Rodzice Eryka
- Ewa Brzezińska200 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa250 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł