Zbiórka zakończona
Ewa Górczyk - zdjęcie główne

Udar zamienił życie w KOSZMAR❗️ Proszę, pomóż mojej ukochanej mamie – ona tak BARDZO tego potrzebuje!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie mieszkania do osoby niepełnosprawnej

Organizator zbiórki:
Ewa Górczyk, 51 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po udarze niedokrwiennym mózgu, dyzartria, porażenie kończyny górnej, głęboki niedowład kończyny dolnej, masywna zakrzepica żył głębokich, tętniak górnej części przegrody międzyprzedsionkowej
Rozpoczęcie: 28 lutego 2025
Zakończenie: 4 grudnia 2025
74 574 zł(100,14%)
Wsparło 1186 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0790550 Ewa

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie mieszkania do osoby niepełnosprawnej

Organizator zbiórki:
Ewa Górczyk, 51 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po udarze niedokrwiennym mózgu, dyzartria, porażenie kończyny górnej, głęboki niedowład kończyny dolnej, masywna zakrzepica żył głębokich, tętniak górnej części przegrody międzyprzedsionkowej
Rozpoczęcie: 28 lutego 2025
Zakończenie: 4 grudnia 2025

Rezultat zbiórki

Kochani, 
zbiórka zamknęła się w całości! To NIESAMOWITE! 

Dzięki Waszej pomocy mogę zapewnić mojej mamie specjalistyczną opiekę medyczną, która pomoże jej w powrocie do życia sprzed tego tragicznego dnia. Uda się także przystosować mieszkanie – wszystko po to, żeby ułatwić jej zaakceptowanie nowej codzienności. 

Z całego serca Wam dziękuję! 💚

Ola, córka Ewy

Aktualizacje

  • Moja mama zaczęła robić postępy! Specjaliści dają nadzieję na odzyskanie sprawności! Proszę, nie przestawajcie pomagać!

    Kochani Darczyńcy! Niedługo minie rok odkąd moja mama doznała udaru. Przychodzimy do Was z nowymi informacjami. 

    Po powrocie do domu każdego dnia walczymy, by mama odzyskała sprawność. Jest bardzo dzielna i mimo wszelkich przeszkód i bólu stara się wykonywać wszystkie ćwiczenia z zespołem rehabilitantów. Zapamiętujemy jak najwięcej, by później kontynuować rehabilitację samodzielnie. Głęboko wierzymy, że regularne i intensywne ćwiczenia zaowocują jeszcze większymi postępami w krótszym czasie.

    Ewa Górczyk

    Na szczęście słyszymy wiele dobrych i ciepłych słów, a specjaliści dają nadzieję! Jednak wszyscy podkreślają jedno – potrzeba ogromu czasu i cierpliwości. Postępy są widoczne, ale wciąż nie takie, by można było mówić o samodzielności. Ta walka kosztuje nas bardzo dużo. Nie tylko fizycznie i emocjonalnie, ale także finansowo. Coraz częściej musimy też myśleć o wsparciu psychologicznym, które przy spadkach formy psychicznej staje się niezbędne, a to generuje kolejne wydatki.

    Ewa Górczyk

    To wszystko jest okropnie trudne, tak bardzo tęsknimy za normalnością! Dlatego z całych sił dążymy do tego, by dawne życie mamy, które tak bardzo kochała, wróciło choć w części. Nie możemy zaprzestać rehabilitacji – nie w momencie, gdy widać choćby małe, ale jakże cenne postępy!

    Przed nami jeszcze wiele godzin zmagań, ogrom wysiłku i zapewne ogrom łez. Dlatego znowu prosimy o pomoc. Każda złotówka to szansa na kolejne godziny rehabilitacji i kolejny krok bliżej zdrowia i samodzielności mojej ukochanej mamy.

    córka Aleksandra

Opis zbiórki

Naprawdę nic nie wskazywało na to, że 23 października 2024 roku nasze życie zmieni się nieodwracalnie o 180 stopni. W południe świat się dla mnie zatrzymał – dostałam telefon, że moja mama trafiła karetką do szpitala.

Po niemalże natychmiastowym pojawieniu się na SORze, rozmowie z mamą i spędzeniu z nią czasu do momentu wykonania pierwszych badań, sama nie sądziłam, że może nas spotkać taki finał. Podczas podawania leku stan mamy niespodziewanie się pogorszył: nastąpił głęboki niedowład połowiczny lewostronny wraz ze znacznym pogłębieniem się dyzartrii.  Diagnoza – udar niedokrwienny mózgu. Rozpoczął się nasz osobisty koszmar. 

Pierwsze doby były decydujące czy mamie uda się z tego jakkolwiek wyjść. Wraz z tatą byliśmy non stop przy mamie i liczyliśmy na jej siłę walki. Po dwóch dniach jej początkowe słowa i próby dłuższej rozmowy utwierdzały nas w nadziei i przekonaniu, że mama JUŻ dała radę, bo z nami jest.

Ewa Górczyk

Stan mamy podczas hospitalizacji był stabilny, co pozwoliło podczas codziennych wizyt w szpitalu, zarówno mi jak i tacie ochłonąć i spróbować oswoić się z naszą nową rzeczywistością. Niestety, 6 listopada spadła na nas kolejna informacja – masywna zakrzepica żył głębokich kończyny dolnej. 20 listopada padł kolejny bezlitosny cios… U mojej mamy wykryto tętniaka!

Na oddziale neurologicznym spędziliśmy łącznie około 5 tygodni. Trudnych i bardzo ciężkich 5 tygodni. Następnie mama została przetransportowana do innego szpitala, gdzie przeszła zabieg zamknięcia przetrwałego otworu owalnego, a po dwóch dniach rozpoczęła rehabilitację na oddziale rehabilitacji neurologicznej, na której przebywa do dnia dzisiejszego. Od końca października nasze życie to sinusoida emocjonalna, ale jesteśmy w niej razem, wszyscy razem we troje.

Ewa Górczyk

Dobra informacja to taka, że dzięki rehabilitacji widzimy postępy – mama stanęła na nogi, chociaż z początku lekarze twierdzili, że będzie osobą leżącą.  Na ten moment uczy się samodzielności, chociaż lewostronne porażenie ręki oraz głęboki niedowład na granicy porażenia nogi są trudnymi przeciwnikami. Codziennie od kilkunastu tygodni poprzez ćwiczenia, staramy się wychodzić im naprzeciw. Jednak za niedługo nasz czas na oddziale dobiega końca i co za tym idzie, stawiamy sobie mnóstwo pytań – „co dalej?” i „jak to będzie?”

Dostaliśmy informacje, że mama ma szanse na powrót do sprawności, ale tylko dzięki prywatnej rehabilitacji, którą rozpocznie po powrocie do domu, a ta z kolei przewyższa aktualnie nasze możliwości finansowe. Rehabilitacja szacowana jest wstępnie na około rok, a wraz z nią pojawiać się będą kolejne wydatki finansowe.

Niesamowicie trudno jest nam prosić o pomoc, ale jeszcze ciężej nam patrzeć jak najważniejsza dla nas osoba nie może się cieszyć i korzystać ze swojego życia. Dlatego z całego serca prosimy o wsparcie. Wierzymy, że dobro wraca...

Córka, Aleksandra

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Ewa Górczyk wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj