Ewa Kalisz - zdjęcie główne

Jeżeli się poddam, mój wysiłek i poświęcenie moich rodziców pójdą na marne! Pomóż mi, proszę!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Ewa Kalisz, 45 lat
Sierpc, mazowieckie
Mózgowe porażenie dziecięce, uszkodzenie krążka międzykręgowego, neuropatia nerwu łokciowego
Rozpoczęcie: 6 sierpnia 2025
Zakończenie: 7 lutego 2026
30 263 zł(28,45%)
Brakuje 76 120 zł
WesprzyjWsparło 312 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0831396
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Ewa Kalisz, 45 lat
Sierpc, mazowieckie
Mózgowe porażenie dziecięce, uszkodzenie krążka międzykręgowego, neuropatia nerwu łokciowego
Rozpoczęcie: 6 sierpnia 2025
Zakończenie: 7 lutego 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Ewa. Moje życie właściwie od początku jest nieustanną walką – o zdrowie, sprawność, każdy krok… Urodziłam się jako wcześniak, w siódmym miesiącu ciąży. Skutkiem moich wczesnych narodzin jest czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce, z którym mierzę się na co dzień, od ponad czterdziestu lat.

Fakt, że z taką diagnozą w ogóle mogę chodzić, jest cudem. Patrząc jednak z drugiej strony, to efekt mojej ciężkiej pracy i niesamowitego poświęcenia moich rodziców, którzy przez lata robili wszystko, aby zapewnić mi najlepszą rehabilitację i jak najbardziej normalne życie. Bez nich nie potrafiłabym aż tyle.

Mimo nazwy, z MPD się nie wyrasta. Z wiekiem jest wręcz coraz trudniej. Lata nieprawidłowych wzorców ruchowych niszczą stawy. Mięśnie sztywnieją i pogłębiają się przykurcze. Od dawna ból towarzyszy mi prawie każdego dnia, ale gorsza od bólu fizycznego jest utrata niezależności i widmo wózka inwalidzkiego.

Ewa Kalisz

Aby mój „cud” chodzenia mógł trwać, potrzebuję codziennej, intensywnej rehabilitacji. To dzięki niej jestem w stanie lepiej funkcjonować na co dzień, utrzymać jeszcze choć część mojej samodzielności. Niestety, ogromną przeszkodą są jednak pieniądze…

Regularne, intensywne zajęcia, których potrzebuję, nie są refundowane przez NFZ, a koszty rehabilitacji stale rosną. Mój tata, którego ciężka praca pozwalała w pewnym stopniu finansować moje terapie, niestety zmarł w 2019 roku. Wiem, że nie mogę się poddać, bo wtedy nie tylko mój wysiłek, ale także jego poświęcenie pójdzie na marne.

Na MPD nie ma cudownej tabletki, ale wciąż pojawiają się nowe terapie. Niedawno odkryłam niesamowity efekt, jaki daje rehabilitacja w egzoszkielecie. Wróciły utracone funkcje ruchowe, poprawiła się równowaga, zmniejszył się przykurcz w stawach kolanowych… Chciałabym móc uczestniczyć w takich zajęciach, ale sama nie dam rady ich sfinansować.

Z całego serca proszę, pomóżcie mi kontynuować rehabilitację i zawalczyć o lepsze jutro! To dla mnie jedyny ratunek i nadzieja na choć trochę samodzielności. Wierzę, że z Waszym wsparciem może się udać – będę Wam bardzo wdzięczna za każdy gest!

Ewa

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Dzięki za inspirację Ewcia!
    Dzięki za inspirację Ewcia!
    Udostępnij
    100 zł

    Jesteś niesamowita

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Natalia
    Natalia
    Udostępnij
    50 zł

    Super Ewa, podziwiam Twoją determinację i wytrwałość, Moc uścisków :)

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Dorka
    Dorka
    Udostępnij
    20 zł

    Ewa, trzymaj się dzielnie i walcz.