
Jeżeli się poddam, mój wysiłek i poświęcenie moich rodziców pójdą na marne! Pomóż mi, proszę!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nowe wieści od Ewy!
Drodzy Darczyńcy – przyjaciele, znajomi i nieznajomi!
Po roku trwania mojej zbiórki przyszedł czas na aktualizację. Dzięki Wam mogłam wziąć udział w kilku turnusach z egzoszkieletem, wypróbowałam też innego robota do nauki i reedukacji chodu, ale przede wszystkim korzystałam z regularnej rehabilitacji prowadzonej przez terapeutę, łączącego wiele metod rehabilitacji neurologicznej. To dla mnie naprawdę wiele znaczy!
To wszystko przyniosło niesamowity, widoczny i mierzalny efekt. Zaczęłam pierwszy raz w życiu obciążać moją lewą stopę w sposób zbliżony do tego, w jaki robi to osoba pełnosprawna. Różnica jest widoczna gołym okiem! Poprawiła się równowaga i ogólna wydolność organizmu. Bardzo się z tego cieszę!

Jednak utrzymanie tych postępów wymaga kontynuacji fizjoterapii. Inaczej wszystko znowu przepadnie. W moim wieku nie mogę sobie pozwolić na poddanie się, odpuszczenie rehabilitacji i regres. Straty będą już wtedy nie do naprawienia!
Niestety środki, które zebrałam na zbiórce, wykorzystałam już na tak niezbędną opiekę medyczną. Koszty dalszej walki przekraczają moje możliwości finansowe...
Dlatego bardzo Was proszę, nie zostawiajcie mnie teraz. Zbliżają się moje urodziny, a najpiękniejszym prezentem będzie dla mnie możliwość kontynuowania walki o sprawność!
Ewa
Opis zbiórki
Mam na imię Ewa. Moje życie właściwie od początku jest nieustanną walką – o zdrowie, sprawność, każdy krok… Urodziłam się jako wcześniak, w siódmym miesiącu ciąży. Skutkiem moich wczesnych narodzin jest czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce, z którym mierzę się na co dzień, od ponad czterdziestu lat.
Fakt, że z taką diagnozą w ogóle mogę chodzić, jest cudem. Patrząc jednak z drugiej strony, to efekt mojej ciężkiej pracy i niesamowitego poświęcenia moich rodziców, którzy przez lata robili wszystko, aby zapewnić mi najlepszą rehabilitację i jak najbardziej normalne życie. Bez nich nie potrafiłabym aż tyle.
Mimo nazwy, z MPD się nie wyrasta. Z wiekiem jest wręcz coraz trudniej. Lata nieprawidłowych wzorców ruchowych niszczą stawy. Mięśnie sztywnieją i pogłębiają się przykurcze. Od dawna ból towarzyszy mi prawie każdego dnia, ale gorsza od bólu fizycznego jest utrata niezależności i widmo wózka inwalidzkiego.

Aby mój „cud” chodzenia mógł trwać, potrzebuję codziennej, intensywnej rehabilitacji. To dzięki niej jestem w stanie lepiej funkcjonować na co dzień, utrzymać jeszcze choć część mojej samodzielności. Niestety, ogromną przeszkodą są jednak pieniądze…
Regularne, intensywne zajęcia, których potrzebuję, nie są refundowane przez NFZ, a koszty rehabilitacji stale rosną. Mój tata, którego ciężka praca pozwalała w pewnym stopniu finansować moje terapie, niestety zmarł w 2019 roku. Wiem, że nie mogę się poddać, bo wtedy nie tylko mój wysiłek, ale także jego poświęcenie pójdzie na marne.
Na MPD nie ma cudownej tabletki, ale wciąż pojawiają się nowe terapie. Niedawno odkryłam niesamowity efekt, jaki daje rehabilitacja w egzoszkielecie. Wróciły utracone funkcje ruchowe, poprawiła się równowaga, zmniejszył się przykurcz w stawach kolanowych… Chciałabym móc uczestniczyć w takich zajęciach, ale sama nie dam rady ich sfinansować.
Z całego serca proszę, pomóżcie mi kontynuować rehabilitację i zawalczyć o lepsze jutro! To dla mnie jedyny ratunek i nadzieja na choć trochę samodzielności. Wierzę, że z Waszym wsparciem może się udać – będę Wam bardzo wdzięczna za każdy gest!
Ewa

- Marcin200 zł
Powodzenia !
- Wpłata anonimowa100 zł
- Piotrek Łotrek100 zł
- Wpłata anonimowa300 zł
- Marek20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł