
Dramatyczne skutki endometriozy! Ewa wciąż walczy o życie
Cel zbiórki: Dwie operacje endometriozy oraz koszty leczenia w klinice w Dortmundzie
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Dwie operacje endometriozy oraz koszty leczenia w klinice w Dortmundzie
Aktualizacje
Ewa nadal walczy! Nowe wieści z frontu walki z chorobą:
Lekarze, u których byłam w Polsce, oceniali mnie, że jestem zbyt trudnym przypadkiem, z daleko zaawansowaną chorobą. Nie chcieli podjąć próby zoperowania mnie. Podczas operacji w Dortmundzie usunięto głęboko naciekającą endometriozę z odbytnicy (wycięto częściowo odbytnicę), pochwy, jajnika, z zatoki Douglasa. Uwolniono od licznych zrostów otrzewnej w miednicy.
Niestety po około tygodniu nastąpiła niewydolność zespolenia po operacji odbytnicy oraz niewydolność zespolenia w pochwie z wytworzeniem przetoki. Nastąpiło zapalenie otrzewnej w obrębie miednicy mniejszej. W wyniku tych komplikacji wyłoniono stomię – ileostomię. Lekarz musiał utworzyć m.in. nowe zespolenie w odbytnicy oraz usunąć macicę w całości wraz z jajowodami oraz woreczek robaczkowy.

Po powrocie do Polski leżałam jeszcze w szpitalu w Łomży. Była to już dla mnie kolejna trauma, ponieważ będąc na kwarantannie po powrocie do kraju mogłam być tylko położona do zakaźnego szpitala. Spędziłam w nim tydzień czasu w ogromnym strachu i bólu - nastąpiła niedrożność jelit. Ponownie musiałam być podłączona do pozajelitowego jedzenia.
Obecnie dochodzę do siebie, z obawy przed kolejnym zatkaniem ileostomii jestem zmuszona jeść półpłynne potrawy. Walczę z niedowagą. Obecnie ważę zaledwie 47 kg... Długie leżenie w szpitalach wyczerpało mnie bardzo. Przy ileostomii bardzo trudno jest przytyć. To proces na wiele miesięcy.
Czeka mnie kolejna operacja zespolenia. Obecnie mobilizuję wszystkie siły, by znaleźć lekarza, który podejmie się wykonania takiej operacji po dwukrotnej resekcji odbytnicy i postawi mnie „na nogi”. W Dortmundzie byłaby to płatna operacja.
Opis zbiórki
Dzięki Wam, dzięki Waszej pomocy, 9 marca przeszłam operację endometriozy w klinice w Dortmundzie. Operacja się udała, a ja, mimo osłabienia po zabiegu, czułam się silna jak nigdy dotąd. Wierzyłam, że najgorsze już za mną, że wieloletni ból się skończy! Niestety, nastąpiły powikłania, których nikt się nie spodziewał…
Kilka dni po operacji po operacji bardzo źle się poczułam. Okazało się, że zespolenie na jelitach pękło, a cała ich zawartość wyciekła na inne organy! Moje życie zawisło na włosku… Błyskawicznie wdało się zakażenie, które objęło organy rozrodcze. Ratując moje życie, lekarze wycięli macicę, woreczek robaczkowy, musieli wyłonić stomię. Obudziłam się i nie mogłam uwierzyć, że nadal tu jestem! Niestety, mój stan jest bardzo zły…

Lekarze powiedzieli, że taki przypadek zdarza im się maksymalnie raz na rok. Pech, że wydarzył się akurat mi… Jestem zrozpaczona. Sama, w obcym kraju, przez epidemię nikt mnie nie może odwiedzać. Bol psychiczny tylko potęguje ból fizyczny. Jestem słaba, gorączkuję. Nie wiem, kiedy będę mogła wrócić do domu i czy potem w ogóle będzie możliwy powrót do Dortmund…
W planach jest jeszcze jedna operacja zespolenia jelit, pozbycie się stomii, ustabilizowanie mojego stanu. Teraz jest naprawdę tragicznie… Mam problemy z jedzeniem, zatrzymuje się w przewodzie pokarmowym. Lekarze robią wszystko, by mi pomóc, jestem za to bardzo wdzięczna. Jednak nie wiem, jak mam zapłacić rachunek za leczenie, w tym za nieplanowane wcześniej operacje…

Jestem zrozpaczona, bardzo mi ciężko znów prosić o pomoc. Kilka dni temu otarłam się o śmierć przez chorobę, którą tak wielu z nas bagatelizuje. Endometrioza to śmiertelne niebezpieczeństwo dla kobiet. Zniszczyła mi życie, omal go nie zabierając…
Bardzo bym chciała wrócić już do rodziny, do bliskich, poczuć się bezpiecznie. Żeby ten ból się skończył, żeby odszedł strach o życie… Z całego serca proszę. Pomóż mi…
- Wpłata anonimowa40 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Anonimowa Pomagaczka10 zł
- Stowarzyszenie "Bractwo Zabrodzkie"100 zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.