Zbiórka zakończona
Ewa Matusz - zdjęcie główne

Choroba skazała mnie na potworny ból. Pomóż mi wydostać się z pułapki!

Cel zbiórki: Leczenie, nierefundowana operacja, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Ewa Matusz, 46 lat
Kanie, mazowieckie
Choroba krążka międzykręgowego szyjnego z uszkodzeniem rdzenia kręgowego, udar rdzenia kręgowego, niedowład lewostronny z zaburzeniem czucia
Rozpoczęcie: 29 listopada 2021
Zakończenie: 17 grudnia 2021
4352 zł
Wsparło 46 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0162149 Ewa

Cel zbiórki: Leczenie, nierefundowana operacja, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Ewa Matusz, 46 lat
Kanie, mazowieckie
Choroba krążka międzykręgowego szyjnego z uszkodzeniem rdzenia kręgowego, udar rdzenia kręgowego, niedowład lewostronny z zaburzeniem czucia
Rozpoczęcie: 29 listopada 2021
Zakończenie: 17 grudnia 2021

Opis zbiórki

Nie wiem już jak wygląda życie bez bólu. Dni bez cierpienia mogę policzyć na palcach jednej ręki. Najgorsze jest to, że każdy tydzień to widoczne pogorszenie. Jeśli nie zareaguje, przegram walkę o sprawność, a ból zniszczy wszystko. Wizja niepełnosprawności jest dla mnie przerażająca… 

Od lat zmagałam się z bólem. Kolejne wizyty u specjalistów nie prowadziły do jednoznacznej diagnozy. Stan wciąż się pogarszał, a ja z coraz większym przerażeniem patrzyłam w przyszłość… Minęło niewiele czasu, gdy usłyszałam, że mój kręgosłup jest w tragicznym stanie, a operacja to zbyt duże ryzyko całkowitej utraty sprawności. Mój świat rozpadł się na miliony kawałków… W takich momentach trudno powstrzymać emocje. Miałam ochotę krzyczeć i wołać o pomoc, ale właściwie nie miałam kogo prosić. Nie chciałam poddać się rozpaczy.

Wreszcie trafiłam do specjalisty, który powiedział, że podejmie się leczenia, choć od samego początku zaznaczał, że mój przypadek jest bardzo trudny. Już podczas pierwszej wizyty usłyszałam, że ludzie, których kręgosłup na badaniach wygląda podobnie, nie chodzą i właściwie nie funkcjonują samodzielnie. To jednocześnie pocieszające, ale też druzgocące, bo wiem jaka przyszłość może mnie czekać… 

Choroba każdego dnia rzuca mi wyzwanie. Kiedy ból staje się nie do zniesienia, muszę spędzać całe dnie w łóżku. Zdarzają się sytuacje, kiedy jedno wyjście do najbliższego sklepu odchorowuję przez kilka kolejnych dni. 

Wiem, że muszę się ratować, bo z każdym tygodniem czuję się gorzej. Choroba postępuje, a ja wiem, że zmian nie da się odwrócić, dlatego muszę jak najszybciej poddać się operacji, by w najbliższym czasie nie wylądować na wózku! Czekają mnie dwie operacje - pierwsza z nich powinna zostać przeprowadzona, właściwie natychmiast, może kosztować nawet 50 tysięcy złotych! Nie mam takiej sumy… Nie mam środków potrzebnych, by ratować się przed potwornym bólem! 

Pomocy! Błagam, ratuj! Nie wiem, ile jeszcze wytrzymam, nie wiem, jak zareaguje moje ciało w momencie, gdy choroba uderzy z jeszcze większą siłą. Muszę zrobić wszystko właśnie teraz, by skorzystać z pomocy jedynego specjalisty, który daje mi nadzieję na zachowanie sprawności i pokonanie bólu. 

Nigdy nie myślałam, że znajdę się w tym miejscu. W najgorszych wizjach nie spodziewałam się, że znajdę się na krawędzi. A jednak - twoje wsparcie to dla mnie maleńka iskierka nadziei na lepsze jutro. Wyciągniesz do mnie pomocną dłoń, zanim choroba odbierze wszystko?

Wpłaty

Sortuj według
  • Ola
    Ola
    Udostępnij
    100 zł
  • Ola
    Ola
    Udostępnij
    150 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    <3

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

    Ewcia Jesteśmy z Tobą. Wspólnie damy radę!

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj