Ewa Nicewicz - zdjęcie główne

PILNE❗️Białaczka nie daje za wygraną! Błagam, uratuj mnie...

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, środki pielęgnacyjne, dieta, sprzęt medyczny, dojazdy

Organizator zbiórki:
Ewa Nicewicz, 45 lat
Kielce, świętokrzyskie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 28 lutego 2022
Zakończenie: 19 sierpnia 2022
69 000 zł
Wsparło 1812 osób

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, środki pielęgnacyjne, dieta, sprzęt medyczny, dojazdy

Organizator zbiórki:
Ewa Nicewicz, 45 lat
Kielce, świętokrzyskie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 28 lutego 2022
Zakończenie: 19 sierpnia 2022

Aktualizacje

  • Nowe ważne informacje❗️Ewa potrzebuje dalszej pomocy❗️

    Kochani! 

    Mam dla Was nowe informacje. 

    Jestem już po przeszczepie szpiku kostnego, wyszłam ze szpitala do domu pod koniec kwietnia.

    Przez trzy miesiące, co tydzień/ dwa tygodnie, przyjeżdżam na kontrolę do mojego lekarza prowadzącego. Z czasem wizyty będą raz w miesiącu, ale do tego jeszcze trochę... 

    Niestety, wydatki rosną z każdym dniem. Z Kielc do Instytutu jest 200 km w jedną stronę. Nie mogę korzystać z komunikacji miejskiej ze względu na brak odporności, a koszty paliwa bardzo obciążają nasz budżet dobowy... Mieszkam razem z córką, a nasz dochód to jedynie zasiłek rehabilitacyjny...

    Dlatego po raz kolejny proszę Was o pomoc, wpłacenie, choć symbolicznej złotówki...

    Ewa Nicewicz 

Opis zbiórki

Tatry, Karpaty czy Beskidy –  kiedyś moje życie kręciło się właśnie wokół tych nazw. Kochałam brać plecak, czekan, raki, kask i uprząż, wędrować po górach i wspinać się na najwyższe szczyty. Dzięki temu czułam, że naprawdę żyję. 

Niestety, teraz z utęsknieniem przeglądam stare fotografie... Białaczka codziennie odbiera mi coraz więcej. Jednak nie pozwolę zabrać jej marzeń! Wierzę, że uda mi się jeszcze kiedyś spojrzeć na świat z Gerlacha czy Łomnicy. Potrzebuję tylko Waszej pomocy! 

Ewa Nicewicz

Kiedyś z wielką radością realizowałam swoje pasje – góry, taniec i joga. Byłam niezależna i spełniona. Niestety, nagle wszystko się zmieniło. W marcu zeszłego roku trafiłam w stanie ciężkim do szpitala. Wtedy usłyszałam straszliwą diagnozę, która brzmiała jak wyrok – ostra białaczka szpikowa. W jednej chwili cały mój świat się zawalił, a później wszystko działo się tak szybko.

Z dnia na dzień znalazłam się na oddziale onkologii. Dawne życie zniknęło, zaczęło nowe – trudne, w którym codziennością był szpital... Natychmiast zostało wdrożone leczenie – długie, ciężkie i wykańczające. Mocne dawki chemii z każdym dniem zabierały mi siły, niszcząc cały mój organizm... 

W końcu po wielu miesiącach zostałam zakwalifikowana do przeszczepu – mojej ostatniej szansy na życie. Znalazł się dawca i wszystko szło zgodnie z planem. Niestety, do czasu. 

Ewa Nicewicz

Lekarze zdiagnozowali u mnie współistniejący zespół hemofagocytowy HLH. To rzadki zespół, występujący 1 na milion osób,  a w konfiguracji z białaczką - 1 na 36 milionów! Okazało się, że padło na mnie, można wręcz stwierdzić, że jestem wyjątkowa. Niestety, ta wyjątkowość okazała się moim przekleństwem. HLH  charakteryzuje się częstymi nawrotami i właśnie przez kolejny nawrót – przeszczep został odroczony...

Lekarze podjęli decyzję o rozpoczęciu kolejnego cyklu chemii, po którym jak najszybciej powinien zostać wykonany przeszczep szpiku kostnego. To dla mnie jedyna szansa na życie. 

Niestety, mój przeciwnik jest bezwzględny i trudny. Już teraz dotychczasowe leczenie pochłonęło wszystkie moje oszczędności. Mam dwójkę dzieci, które mnie potrzebują, a mi niestety coraz częściej brakuje sił. Wiem, że przede mną jeszcze długa i kosztowna droga do zdrowia – leczenie, badania, leki i rehabilitacja. 

Ewa Nicewicz

Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc i wsparcie – w tym przypadku finansowe. Nie marzę o niczym innym, jak o powrocie do normalności, zdrowia i sprawności... 

Każda złotówka jest dla mnie najcenniejsza – jest na wagę życia!

Ewa

Ewa Nicewicz

Dowiedz się więcej: 

➡️ Ewa Nicewicz 💚  (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według