Zbiórka zakończona
Eva Sedova - zdjęcie główne

KRYTYCZNIE PILNE❗️Ewunia walczy z ostrą białaczką – RATUJ❗️

Cel zbiórki: Leczenie białaczki w Izraelu

Organizator zbiórki:
Eva Sedova, 6 lat
Bałaszycha
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 1 grudnia 2023
Zakończenie: 18 sierpnia 2025
503 145 zł(100,01%)
Wsparło 11 841 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0401547 Eva

Cel zbiórki: Leczenie białaczki w Izraelu

Organizator zbiórki:
Eva Sedova, 6 lat
Bałaszycha
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 1 grudnia 2023
Zakończenie: 18 sierpnia 2025

Rezultat zbiórki

Kochani! 

Dzieją się na świecie rzeczy straszne i dzieją się również te piękne 💚 Ewunia jest w remisji – ostatnie badania kontrolne wciąż to potwierdzają! 💚 Jesteśmy przeszczęśliwi i przekonani o tym, że nie byłoby nas tutaj, gdyby nie Wy!

Trudno wyrazić wdzięczność słowami i emocje, jakie nam towarzyszą. Jesteśmy wzruszeni, że tyle osób wyciągnęło do Ewuni pomocną dłoń i postanowiło ją wesprzeć. 

Dziękujemy wszystkim wspierającym za każdą wpłatę, udostępnienie, ciepły komentarz i polubienie – każdy taki gest miał wielkie znaczenie!

Mama wraz z Ewą

Aktualizacje

  • Nowe informacje❗️Mała Ewa wciąż walczy o życie – POMÓŻ❗️

    Po wielu miesiącach walki wracamy do Was z najnowszymi informacjami. 

    Walka z nowotworem to najcięższe wyzwanie w naszym życiu, któremu musieliśmy stawić czoła. Ostatni czas był dla nas niezwykle ciężki... Chemioterapia, pobyt w szpitalu, cierpienie i ból, które musiała znosić Ewunia. To wszystko, z czym musieliśmy się mierzyć zmieniło nasze życie nie do poznania.

    Eva Sedova

    Na szczęście Ewa czuje się dobrze, wraca do sił. Wciąż jest jeszcze bardzo osłabiona, niemal całkowicie pozbawiona odporności. Dlatego w ostatnim czasie, choć bardzo próbujemy ją przed tym uchronić, często łapie infekcje. Przeszła COVIDa oraz infekcję skórną, która przypominała ospę.

    Obecnie chodzimy na badania i kontrole lekarskie. Pozostajemy pod opieką lekarzy i w dalszym ciągu walczymy o zdrowie i życie Ewuni. Dziękujemy, że z nami jesteście. Dziękujemy za każdą pomoc i okazane dobro. Prosimy o dalszą obecność i dalsze wsparcie.

    Mama Ewy 

  • Ewunia cierpi tak, jak żadne dziecko nie powinno... Proszę, pomóżcie mi ją ratować❗️

    Za nami kolejne, bardzo ciężkie tygodnie walki...

    Spróbowaliśmy podać Ewci nowe tabletki, lecz niestety szybko z nich zrezygnowaliśmy, ponieważ powodowały podwyższenie gorączki. Musieliśmy wrócić do starych leków, które, choć nie są dożylne – co wcześniej bardzo źle znosiła – to w formie tabletek wpływają na jej apetyt. Ewa nie je, upiera się i krzyczy, a ja muszę choćby czymś ją karmić, żeby miała siłę.

    Eva Sedova

    Cały czas pyta mnie, dlaczego znowu przywiozłam ją do szpitala. Ona chciała iść do przedszkola... Czuję, że ucieka jej dzieciństwo. Odczuwam, jakby miała więcej niż 5 lat, stała się bardziej świadoma. Ale wciąż jest dzieckiem i mimo że bardzo lubi naszego doktora, to przed każdym badaniem i pobraniem krwi bardzo się boi i cała się trzęsie.

    Codziennie widzę to samo – to jak cierpi, jak bardzo się męczy. A ja – jej mama – nie mogę jej pomóc... To najtrudniejsze chwile w naszym życiu.

    Proszę Was raz jeszcze z całego serca – pomóżcie nam... Leczenie jest okropnie drogie, bez pieniędzy Ewa nie będzie miała szansy na dalszą walkę. Nie mogę na to pozwolić! 

    Błagam Was o życie dla Ewuni!

    Mama 

  • Nowe informacje prosto z onkologicznego ringu❗️Potrzebna pomoc❗️

    Nasza walka trwa już tyle miesięcy. Chemia wyniszcza Ewunię, ale ona walczy, jak najdzielniejszy wojownik. Nie jest łatwo... Nowotwór każdego dnia zadaje ciosy.

    Nowa chemia spowodowała u córeczki silne reakcje alergiczne, które jeszcze bardziej pogorszyły jej stan zdrowia. Lekarze cały czas obserwują, czy leczenie przynosi zadowalające efekty.

    Eva Sedova

    A nasze dni wypełnione są po brzegi badaniami, kroplówkami, igłami, których Ewa tak bardzo się boi. Moje serce pęka, gdy pyta, dlaczego ona? Dlaczego nie może pojechać na wakacje, dlaczego wciąż jesteśmy w szpitalu? I kiedy to wszystko się skończy...

    Staram się być silna. Muszę być dla niej oparciem. To leczenie to nasza ostatnia szansa. 

    Dlatego dziś raz jeszcze przychodzę do Was z ogromną prośbą o wsparcie. Jesteście dla nas największą nadzieją. Bez Was mojej córeczki mogłoby już tu nie być...

    Mama Ewy

Opis zbiórki

Mam na imię Elena i jestem mamą 6-letniej Ewy, której grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Jestem przerażona... Nie wiem, co robić, kogo prosić o pomoc... Gdy usłyszałam, że moją malutką córeczkę trawi nowotwór, gdy usłyszałam, że moje dziecko może umrzeć, wszystko przestało mieć znaczenie. Mój świat rozpadł się, jak domek z kart. 

Nasza historia zaczęła się 15 października. Tego dnia Ewa obudziła się z bardzo wysoką temperaturą 38.5 stopnia. Była osłabiona, rozpalona i bardzo niewyraźna. Pojechałyśmy do przychodni. Po wstępnych badaniach okazało się, że to prawdopodobnie wirus, dlatego przepisano jej antybiotyk.

Po 3 dniach nie było poprawy. Ponownie udałyśmy się do pediatry. Podczas wykonywania badań na zgięciu łokciowym Ewy zauważyłam twarde w dotyku zaczerwienienie. Nikt jednak nie potrafił wytłumaczyć, co to jest. Zostałyśmy skierowane na badanie USG, które wykazało zapalenie tkanek miękkich. Ewie przepisano kolejny antybiotyk, po którym wszystko miało się unormować.

Eva Sedova

Po kilku dniach Ewa wróciła do zdrowia, a tak przynajmniej myślałam. Szykowałyśmy się do przedszkola, gdy nagle zadzwonił telefon – "Proszę pilnie przyjechać, powtórzyć badania krwi". Poczułam, że dzieje się coś niedobrego...

Gdy na drugi dzień zobaczyłam wyniki, osłupiałam… Hemoglobina sięgała 61 jednostek! To zdecydowanie za dużo. Natychmiast wezwałam pogotowie, które zabrało nas do szpitala. Tam Ewie ponownie pobrano krew, jednak wyniki wciąż były bardzo złe. Konieczna była transfuzja krwi.

Siedziałam na korytarzu i nie rozumiałam, co się dzieje... Całą sobą czułam niepokój i przeraźliwy strach. Płakałam...

Eva Sedova

Niestety, kolejne badania przynosiły nowe druzgocące informacje. Wykonana punkcja wykazała w krwi córeczki aż 25,6% blastów (złych komórek). Gdy powtórzono badanie, było już ich 92% (norma to 20%). Ewunię trawi nowotwór krwi... 

Po wielu konsultacjach zdecydowałam się zabrać córkę do kliniki w Izraelu, która specjalizuje się w leczeniu nowotworów u dzieci. Nie było już złudzeń... Potwierdzono, że moja córeczka ma na ostrą białaczkę.

Natychmiast wdrożyliśmy leczenie – od dwóch tygodni Ewunia przyjmuje chemię. Jest pod stałą opieką lekarzy. Próbujemy odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Ewa chciałaby pójść pobawić się z innymi dziećmi, pójść na plac zabaw. Ale kiedy chemia wpływa do jej żył, zabiera z niej dziecięcą radość. Płacze, wykręca się z bólu... 

Eva Sedova

Wydałam wszystkie oszczędności, by tu przyjechać i rozpocząć leczenie – leczenie, które utrzymuje przy życiu moją córeczkę, leczenie, które jest naszą jedyną nadzieją. Niestety, badania, chemioterapia, zakwaterowanie generują ogromne koszty.

Sama terapia kosztuje ponad MILION ZŁOTYCH! Nie mam więcej pieniędzy! Dotychczas dawałam sobie radę sama, jednak dziś wiem, że dłużej nie będzie to już możliwe. 

Dlatego proszę Cię, ratuj moją córeczkę... Pomóż mi! Ewunia jest dla mnie całym światem. Sama nie uzbieram takiej kwoty. Bez leczenia Ewa nie przeżyje...

Elena, mama Ewuni

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Eva Sedova wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj