Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tragiczny wypadek zamknął Ewę w czterech ścianach! Pomóż!

Ewa Tkaczenko

Tragiczny wypadek zamknął Ewę w czterech ścianach! Pomóż!

8 745,00 zł ( 6,22% )
Brakuje: 131 766,00 zł
Wsparło 240 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0144782
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Dostosowanie łazienki, montaż windy, rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Moc Pomocy
Ewa Tkaczenko, 37 lat
Ostrowiec Świętokrzyski, świętokrzyskie
Stan po wypadku - uszkodzenie rdzenia kręgowego z porażeniem czterokończynowym
Rozpoczęcie: 12 Sierpnia 2021
Zakończenie: 5 Marca 2022

Opis zbiórki

Czasem zdaje mi się, że moja rzeczywistość to tylko zły sen, z którego za chwilę się obudzę. Innym razem jest zupełnie na odwrót – zastanawiam się, czy przeszłość była prawdziwa. Moje wyjazdy, studia, praca, przyjaciele… Świadomość tego, że wypadek odebrał mi sprawność, zdrowie i możliwości jest niezmiernie przytłaczająca. Kochałam swoje życie, podróże i moją pracę, dzięki której mieszkałam najpiękniejszych europejskich kurortach. Miałam mnóstwo marzeń i pomysłów na siebie – myślałam, że nic mnie nie zatrzyma. 

Pamiętam moment, gdy obudziłam się w szpitalnym łóżku po wielu tygodniach śpiączki. Ujrzałam mamę, która dniem i nocą przy mnie czuwała. To był najpiękniejszy widok, który mogłam zobaczyć. Z czasem zaczęło do mnie docierać, że moje życie diametralnie się zmieniło. Skutkiem tragicznego wypadku jest przerwany rdzeń kręgowy i czterokończynowe porażenie. Wszystkie narządy wewnętrzne były stłuczone. Byłam w bardzo ciężkim stanie, a lekarze mówili, że będzie tylko gorzej. 

Ewa Tkaczenko

Od wypadku minęły już cztery lata. Ten czas minął na rehabilitacji i próbie przystosowania się do nowej rzeczywistości. Bardzo się bałam samotności, bycia zależną od innych osób… Od klatki piersiowej w dół nie mam żadnego czucia w ciele. Opiekę nade mną sprawuje moja kochana mama. Poruszam się na wózku, lecz w domu jest to trudne. Mieszkanie, w którym żyję jest nieprzystosowane do moich potrzeb. Chciałabym móc częściej wychodzić na dwór, na spacery do parku, albo do sklepu. Niestety, potrzeba aż trzech osób, które pomogą mi bezpiecznie pokonać schody. Rozwiązaniem byłaby specjalna winda, umożliwiająca bezproblemowe pokonanie ich. Póki co większość dnia spędzam w łóżku, a moim oknem na świat jest ekran telewizora lub telefonu. 

Jednym z największych marzeń jest remont łazienki, tak abym mogła samodzielnie z niej korzystać. Wszelkie czynności pielęgnacyjne, również mycie – odbywają się w łóżku. Kilka tygodni temu byłam w ośrodku, w którym łazienka była przystosowana do osób poruszających się na wózku. Możliwość samodzielnej kąpieli pod prysznicem była dla mnie największą przyjemnością ostatnich lat. Każdy, kto ma doświadczenie ciężkiego dnia pracy, czy upalnego dnia zna to uczucie. Dla mnie była to radość spotęgowana przez ostatnie cztery lata. Jako kobieta chciałabym mieć możliwość zadbania o siebie, ale przede wszystkim odciążenia mojej mamy, która z miłością ofiarowuje mi całą swoją energię i czas. Tak proste czynności, jak swobodne wyjście z domu lub prysznic po całym dniu zostały wycenione dla mnie na ponad 140 tysięcy złotych... Dla mnie i dla mamy – finansowo nie do ogarnięcia.

Gdybym tylko miała jedno życzenie, albo supermoc – cofnęłabym czas. Wiem jednak, że to nierealne. Największym marzeniem teraz jest winda, dzięki której mogłabym wychodzić z domu. Tylko i aż tyle, by cieszyć się codziennością i być wśród ludzi. Cudem przeżyłam wypadek – pragnę cieszyć się moim życiem i pokazać, że mimo wszystko jest ono piękne!

Ewa

8 745,00 zł ( 6,22% )
Brakuje: 131 766,00 zł
Wsparło 240 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0144782
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki