Ewelina Hofman - zdjęcie główne

Ewelina Hofman, 43 lata

Ewelina Hofman, 43 lata
Kalisz, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy, naciek raka płaskonabłonkowego nierogowaciejącego G3, progresja z przerzutami
Wspieraj jednorazowo lub co miesiąc
Wybierz kwotę wsparcia.
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0229070
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0229070 Ewelina
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Ewelinie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji.
Ewelina Hofman, 43 lata
Kalisz, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy, naciek raka płaskonabłonkowego nierogowaciejącego G3, progresja z przerzutami

Wspieramy walkę Eweliny!

Jestem Ewelina. Najważniejszą rolą życiową, jaką przyszło mi pełnić, jest bycie mamą moich cudownych dzieciaczków. Są dla mnie całym światem. Wszystko, co dotąd robiłam i robię, to z myślą o nich. To one dają mi siłę, żeby walczyć o każdy kolejny dzień.

Żyliśmy jak normalna, aż do tego feralnego dnia. Zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Postanowiłam jeszcze przed świętami wybrać się na rutynowe badania. Dokładnie 16 grudnia 2021 r. usłyszałam słowa, których nikt nie chciałby usłyszeć — złośliwy rak szyjki macicy z przerzutami do węzłów chłonnych w miednicy i jamie brzusznej. Dodatkowo guz nieoperacyjny… Cały mój świat legł w gruzach. 

Już następnego dnia musiałam się stawić w szpitalu na biopsji. Rozpoczęłam leczenie szpitalne: radioterapia, chemioterapia, brachyterapia i hipertermia. Mogłam co tydzień widzieć się z moimi dziećmi. Jednak po 3 tygodniach, mój stan drastycznie się pogorszył i resztę leczenia musiałam zostać w szpitalu, bez możliwości odwiedzin... W maju usłyszałam radosną nowinę – rak został zaleczony. Mogłam wrócić do moich skarbów i wakacje spędziliśmy razem.

Tak miało być już zawsze, jednak życie napisało dla mnie inny scenariusz… W trakcie przygotowań do nowego roku szkolnego wyczułam na szyi guz. Wznowa węzłowa na węzłach nadobojczykowych w śródpiersiu i za przeponą. Załamałam się kolejny raz. Lekarz skierował mnie natychmiast na chemioterapię, lecz stwierdził, że sama chemia nie wystarczy… Potrzebuję kosztownego leczenia i długiej rehabilitacji.

Nie pytam, dlaczego ja... ale z całych sił chcę wyzdrowieć dla siebie i moich dzieci, a bez Waszej pomocy to się nie uda. Wasze 1,5% podatku będzie dla mnie ogromnym wsparciem!

Wybierz zakładkę

Wygląda na to, że nie ma tutaj jeszcze żadnych wpłat. Twoja może być pierwsza!

Wesprzyj