Pilne!
Filipek Fiks - zdjęcie główne

"Mamo, dlaczego ja jestem tak bardzo chory?” – dramatyczna walka o życie Filipka chorego na DMD❗️

Cel zbiórki: Terapia genowa, leczenie, rehabilitacja, loty, pobyt

Organizator zbiórki:
Filipek Fiks, 7 lat
Łódź (Łódź-Śródmieście), łódzkie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a, kardiomiopatia rozstrzeniowa - obserwacja
Rozpoczęcie: 19 września 2025
Zakończenie: 2 marca 2026
1 889 844 zł(12,3%)
Brakuje 13 478 242 zł
WesprzyjWsparło 38 771 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0842104
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0842104 Filip

Cel zbiórki: Terapia genowa, leczenie, rehabilitacja, loty, pobyt

Organizator zbiórki:
Filipek Fiks, 7 lat
Łódź (Łódź-Śródmieście), łódzkie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a, kardiomiopatia rozstrzeniowa - obserwacja
Rozpoczęcie: 19 września 2025
Zakończenie: 2 marca 2026

Aktualizacje

  • Filipek mówi o śmierci, a mi pęka serce❗️Zamiast wybierać prezent na Święta, wybieramy wózek inwalidzki... Błagam o pomoc!

    Dziś, przed pójściem do przedszkola, Filipek spytał mnie, czy umrze... Moje serce, już rozerwane na milion kawałków, pękło jeszcze mocniej!

    Jestem zdruzgotana słowami mojego 7-letniego synka, bo on wie, co go czeka, jeśli nie podamy mu jak najszybciej terapii genowej!

    Jest magiczny, przedświąteczny czas, a my - zamiast cieszyć się tym czasem i wybierać rowerek dla Filipka, o którym tak bardzo marzy, to niestety musimy wybierać wózek inwalidzki...

    Filip Fiks

    Filipek traci siłę w nóżkach, bardzo się męczy, gdy chodzi. Codziennie pomimo moich starań (codziennie rehabilituję go w domu) łapią go skurcze łydek. Filipek bardzo cierpi, płacze i błaga, abym ja - MAMA - zrobiła wszystko, żeby uratować go przed wózkiem inwalidzkim oraz przed najgorszym... Pisząc te słowa, nawet nie przechodzi mi to przez gardło 💔

    Mam trójkę dzieci i nie wyobrażam sobie, żeby którekolwiek miałabym stracić, moje życie by się wtedy skończyło, nie miałoby żadnego sensu...

    Błagam Was, kochani, z rozdartym matczynym sercem 💔 Pomóżcie mi uratować mojego synka!

    Aldona, zrozpaczona mama Filipka

  • Dramatyczny apel mamy Filipka❗️ Kończy się czas!

    Filipek to moje najmłodsze z trójki dzieci! Teraz mogę go stracić, dlatego błagam Was o pomoc! Każdy dzień to mieszanina ogromnej miłości, ale i też niewyobrażalnego lęku i strachu!


    Filipek ma dopiero 7-latek i choruje na śmiertelną Dystrofię mięśniową Duchenne'a  która każdego dnia odbiera mu siły, mięśnie oraz samodzielność. Krok po kroku odbiera jego dzieciństwo i marzenia.

    Ja jako mama postanowiłam, że dopóki żyję, będę o niego walczyła ze wszystkich sił! Potrzebujemy Waszego wsparcia, by dać naszemu Filipkowi szansę na leczenie...
    Każda modlitwa, każda złotówka, każda pomoc, każde dobre słowo to promyk nadziei, który trzyma nas przy sile, by walczyć...

    Błagam Was o pomoc!

    Z całego serca dziękuję za każde wsparcie, pomoc i modlitwę.

    Aldona, mama Filipka

  • Mamusiu, dlaczego jestem tak bardzo chory? DMD bez leczenia = się śmierć❗️

    Bardzo ważny apel Filipka, do wszystkich osób o dobrych serduszkach.

    Filipek wie, że jest śmiertelnie chory. Codziennie przed snem Filipek pyta mnie, czy jest jeszcze dla niego szansa...

    Łzy płyną mi do oczu...

    Odpowiada, że tak, że są ludzie którzy mu pomogą, ale muszą się o nim dowiedzieć! Dlatego Filipiek poprosił o to, by mógł sam nagrać apel o ratunek! Z całego serca błaga Was o udostępnienia i wszelką możliwą pomoc! 

     Twoja pomoc = jego życie

    Mama

Opis zbiórki

To zdjęcie zrobiłam Filipkowi w restauracji. Pani kelnerka powiedziała mu, że jest super chłopcem. Filip spojrzał na mnie, z oczami pełnymi łez i cicho odpowiedział: „Nie jestem super… Jestem bardzo chory.” I wtedy się rozpłakał.

Nie wiem, jak moje serce to wytrzymało. Filipek ma tylko 6 lat. A już wie, że jego życie to codzienna walka. Wie, że jest śmiertelnie chory na straszną chorobę – Dystrofię mięśniową Duchenne'a, DMD.

Filip Fiks

Filipek urodził się w 35. tygodniu ciąży, trochę za wcześnie, ale wszystko przebiegło dobrze. Przez pierwsze lata wydawał się zdrowym, wesołym dzieckiem. Jednak gdy miał 2 latka, zaczęły się niekończące infekcje – anginy, zapalenia górnych dróg oddechowych. Gdy miał 3 lata i 10 miesięcy, usunięto mu trzy migdałki. Mieliśmy nadzieję, że to zakończy jego chorowanie. Niestety – było tylko gorzej...

Zaniepokojona, szukałam pomocy u specjalistów. W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki lekarze dostrzegli niepokojące objawy – niski wzrost, przerośnięte łydki, kaczkowaty chód. Rozpoczęła się seria konsultacji i badań. Po ponad dwóch tygodniach padło podejrzenie miopatii. Zaczęto także leczyć serduszko Filipka, podejrzewając kardiomiopatię rozstrzeniową.

W ciągu kilku miesięcy odwiedziliśmy dziesiątki specjalistów: neurologa, kardiologa, pulmonologa, logopedę, endokrynologa, immunologa, psychologa…
Robiliśmy wszystko, co możliwe – ja sama nauczyłam się rehabilitować Filipka w domu, między kolejnymi infekcjami, by nie tracić czasu.

I wtedy przyszedł 17 lipca 2023 roku. Dzień, którego nigdy nie zapomnę. Odebrałam telefon... Lekarz genetyk przekazał nam diagnozę – Dystrofia mięśniowa Duchenne’a – DMD.
Śmiertelna choroba genetyczna, która powoli odbiera dziecku wszystkie siły. Śmiertelna choroba, która zrujnowała nasz świat.

Filip Fiks

Nie byłam w stanie mówić. Nogi z waty. Łzy ciekły mi z oczu...
To był moment, który odebrał nam spokój i po którym nie możemy się pozbierać do dzisiaj...

Dziś Filipek chodzi do przedszkola. Uwielbia kolegów, uwielbia zajęcia manualne. Ale często mówi – „Mamo, ja nie umiem tak skakać jak inne dzieci, mamo, ja też chcę biegać…

Codziennie przyjmuje ogromne ilości leków, w tym sterydów, które pomagają utrzymać sprawność, ale tylko na chwilę. Filipek wie, że jeśli nie dostanie terapii genowej – trafi na wózek. I że jego stan będzie się tylko pogarszał…

Po dwóch latach walki, konsultacji, czekania – dostaliśmy nadzieję.
Filipek został zakwalifikowany do terapii genowej. To szansa. Może jedyna.

Filip Fiks

Ale koszt terapii jest ogromny – przekracza możliwości naszej rodziny. Nie wyobrażamy sobie, by ktokolwiek miał takie pieniądze...
Dlatego powstała ta zbiórka.

Błagam Was – jako mama. Pomóżcie nam ratować nasze dziecko. Nasze słońce. Naszego wojownika. Filipek nie musi świetnie biegać, nie musi być wysoki ani bardzo sprawny. Chcemy tylko, żeby żył.

Z całego serca prosimy o pomoc, modlitwę i udostępnienia.

Aldona i Rafał – rodzice Filipka

Filip Fiks

e-Sochaczew.pl –> Wywiad z Filipkiem (otwiera nową kartę)

Filip Fiks (otwiera nową kartę)

Filipek w Panoramie –> KLIK (otwiera nową kartę)

Panorama TVP –> KLIK (otwiera nową kartę)

TVP3 ŁÓDŹ –> KLIK (otwiera nową kartę)

Filip Fiks (otwiera nową kartę)

TVTOYA.PL –> KLIK (otwiera nową kartę)

Filip Fiks

CHARYTATYWNI ALLEGRO – > LICYTACJE DLA FILIPKA –> KLIK (otwiera nową kartę)

Licytacje dla Filipka –> KLIK (otwiera nową kartę)

Strona Filipka na Facebooku –> KLIK (otwiera nową kartę)

Filipek na Tik Toku –> KLIK (otwiera nową kartę)

Filipek na Instagramie –>KLIK (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według