Filip Grzybowski - zdjęcie główne

Niewyobrażalna tragedia złamała życie nastoletniego Filipa❗️ RATUNKU❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Filip Grzybowski, 19 lat
Piotrków Tryb., łódzkie
Stan po wypadku - uraz odcinka szyjnego rdzenia kręgowego, tetraplegia, kamica nerki lewej nawrotowe urosepsy, hepatomegalia.
Rozpoczęcie: 18 września 2024
Zakończenie: 25 września 2026
305 940 zł
WesprzyjWsparło 3146 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0654178
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0654178 Filip

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Filipowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Macherowska Magda
    Macherowska Magdawspiera już 2 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Filip Grzybowski, 19 lat
Piotrków Tryb., łódzkie
Stan po wypadku - uraz odcinka szyjnego rdzenia kręgowego, tetraplegia, kamica nerki lewej nawrotowe urosepsy, hepatomegalia.
Rozpoczęcie: 18 września 2024
Zakończenie: 25 września 2026

Aktualizacje

  • Walka Filipa trwa❗️POMÓŻ❗️

    Drodzy Darczyńcy,

    tak bardzo chciałabym Wam w końcu przekazać dobre wieści... Niestety to jeszcze nie ten dzień. Choć Filip nie zamierza się poddawać, to na jego drodze wciąż pojawiają się nowe trudności. Dlatego nadal tak bardzo potrzebujemy Waszej pomocy!

    Od października do grudnia mój syn dzielnie walczył z ograniczeniami swojego ciała w prywatnym ośrodku rehabilitacji. Wszystko przerwał nagły krwotok z pęcherza! Filip trafił do szpitala, a po przeprowadzonych badaniach lekarze potwierdzili u niego sepsę. Gdy jego stan na to pozwolił, wróciliśmy do domu. Niestety nie na długo... U Filipa nagle nasiliła się kamica nerkowa, a bakterie ponownie zaatakowały jego organizm. Musiał być ponownie hospitalizowany. Przeszedł zabieg usunięcia kamieni z nerek, a po kolejnym krwotoku lekarze zdecydowali się też na usunięcie cewnika.

    Od tamtej pory minęło już trochę czasu, ale my nie zamierzamy się poddawać. Stan Filipa się zmienia. Miewa lepsze dni, ale też często pojawiają się te gorsze. Syn musi kontynuować leczenie i rehabilitację, z której obecnie korzystamy w warunkach domowych. Ćwiczenia odbywają się tak często, jak tylko pozwala na to jego aktualna kondycja i samopoczucie. Kupiliśmy też pionizator. Robię wszystko, aby zapewnić mu jak najlepsze warunki i opiekę w domu.

    Mimo wszystkich trudności Filip stara się odzyskiwać siły i walczyć o każdy postęp. Z całego serca dziękuję za pomoc, jaką nam okazaliście. Jednak proszę – zostańcie jeszcze z nami!

    Mama Filipa

  • Filip to dziś cień dawnego siebie❗️

    Kochani,

    nie wiem, jak Wam to wszystko napisać... Nie mam dobrych wiadomości o stanie Filipa. Choć staramy się kontynuować rehabilitację, to ciągłe infekcje niszczą organizm syna!

    W lipcu Filip zmagał się z kamicą pęcherza i zakażeniem bakteryjnym. Trafił do szpitala, a później kolejna bakteria zaatakowała jego płuca. Kiedy w końcu wyszliśmy ze szpitala i przenieśliśmy się do prywatnego ośrodka rehabilitacyjnego, bliżej domu, to syn nagle dostał gorączki!

    Filip Grzybowski

    Wyszło kolejne zakażenie i mimo długiej walki wciąż borykamy się z kamieniami w pęcherzu i nerkach. Do tego problemy z jelitami i biodrem z lewej strony. Gdy tylko Filip jest w stanie ćwiczyć, to staramy się kontynuować rehabilitację. Widzę jednak,  że ciągłe infekcje i ból są dla syna bardzo zniechęcające...

    Filip Grzybowski

    Wasza pomoc i ciepłe słowa są ogromną motywacją! Nie wiem, co byśmy zrobili, gdyby nie Wasze wsparcie! Dziękuję Wam i proszę – nie zapominajcie o Filipie i trzymajcie kciuki za mojego dzielnego syna!

    Iwona

  • Filip już tyle wycierpiał... Nie pozwól, by ta męczarnia trwała dłużej!

    Kochani wracam z nowymi informacjami na temat stanu zdrowia mojego syna Filipa. Niestety, nie są to dobre wieści...

    Syn jest sparaliżowany od klatki piersiowej. W diagnozie oprócz tego doszły problemy z układem oddechowym i dlatego Filip ciągle musiał leżeć w różnych szpitalach. Syn jest po dwóch ciężkich zapaleniach płuc.

    Niestety jego płuca muszą być wspomagane zewnętrzną wentylacją nieinwazyjną w formie maski. Po 8 miesiącach opuścił szpital w dobrym stanie oddechowym i może zacząć prywatną rehabilitację. Syn nie rusza rękami ani nogami. Filip wymaga całodobowej opieki, sam nie funkcjonuje w żaden sposób i jest całkowicie zależny od osób trzecich.

    Filip Grzybowski

    Wsparcie darczyńców jest potrzebne w związku z ogromnymi kosztami prywatnej rehabilitacji. Nie poddam się w walce o próbę przywrócenia sprawności syna. To moje jedyne dziecko, a w tej walce koszty są ogromną barierą!

    Syn ma wolę walki, pomimo tego jak bardzo cierpi. Wierzy, że systematyczna rehabilitacja pomoże cokolwiek osiągnąć, ale żeby tak się stało, potrzebne są ogromne pieniądze! Pomóżcie!

    Mama Filipa

Opis zbiórki

Ten dzień zapamiętam do końca życia. 15 sierpnia czekałam na powrót syna do domu – miał być już za 2 godziny… Gdy zadzwonił telefon, byłam przekonana, że to Filip, by powiedzieć, że jest już blisko i żebym się nie martwiła. Zawsze był bardzo aktywnym i obowiązkowym chłopakiem – chodził na siłownię i uczestniczył w licznych sparingach sportowych.

Niestety, po drugiej stronie słuchawki usłyszałam roztrzęsiony głos jednego z jego znajomych: Pani Iwono, mieliśmy wypadek. Filip jest w szpitalu…

Moje serce zatrzymało się na moment, a w płucach nagle zabrakło powietrza. Mój jedyny syn był w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Natychmiast pojechałam do szpitala, by być przy moim dziecku. W głowie miałam tylko jedną, rozpaczliwą myśl – oby Filip wyszedł z tego cało…

Nic nie jest w stanie przygotować rodzica na widok swojego dziecka bezwładnego w szpitalnym łóżku, podpiętego pod aparaturę. Filip jechał w samochodzie na miejscu pasażera i wskutek wypadku odniósł wstrząsające obrażenia. Syn przeżył, moje modlitwy nie zostały jednak wysłuchane… Nie wyszedł z tego cało – doszło do przerwania rdzenia kręgowego, Filip jest sparaliżowany czterokończynowo. 

Filip Grzybowski

Syn od razu trafił na neurochirurgię, a 19 sierpnia przeszedł operację kręgosłupa. Przez kolejne dwa tygodnie, które zdawały się być wiecznością, przebywał na OIOMie. Dopiero 3 września wrócił na oddział neurochirurgi, na którym przebywa do dziś…

Wedle specjalistów pierwszy rok od wypadku będzie absolutnie kluczowy, jeżeli chodzi o rehabilitację. Niestety, koszty z tym związane są ogromne.

Wiem, że życie Filipa zmieniło się na zawsze i nic nie będzie w stanie zwrócić mu pełni zdrowia. Jako mama muszę jednak zrobić wszystko, co w mojej mocy, by pomóc mu odnaleźć się w nowej rzeczywistości – aby nie stracił siły i woli walki. Proszę, pomóżcie mi zawalczyć o jedynego syna w obliczu tak niewyobrażalnej tragedii, która złamała jego życie jeszcze przed wejściem w dorosłość… 

Mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według