Filip żyje z dziurą w czaszce! Operacja ocali jego życie

Zbiórka na cel: operacja rekonstrukcji czaszki
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 658 osób
43 524 zł (51,14%)
Brakuje jeszcze 41 582 zł
Wesprzyj

Filip Harkawy, 8 lat

Jełowa, opolskie

stan po wypadku

Rozpoczęcie: 9 Kwietnia 2019
Zakończenie: 9 Lipca 2019

To był moment i przypadek, który Filip mógł przypłacić życiem. Dzisiaj wygląda jak normalny chłopiec, ale za jego uchem jest miejsce, które zostaje bez ochrony. Achillesowa pięta to w tym wypadku część czaszki, którą lekarze musieli usunąć. Nieosłonięty mózg to ogromne zagrożenie życia, zwłaszcza u małego chłopca, który nieustannie się porusza, bawi i nie zwraca uwagi na niebezpieczeństwa.

Z pozoru sprawa jest prosta do załatwienia, bo przecież można wypełnić brakującą część czaszki i problem zniknie. Niestety rzeczywistość jest mniej pozytywna. Filip wciąż rośnie, rozwija się, jego głowa zwiększa obwód. Żaden sztuczny materiał nie będzie rósł razem z nim, nie powodując deformacji lub innych powikłań. Pamiętajmy, że wszystko dzieje się obok mózgu, więc nie ma miejsca na pomyłkę, błąd, zapalenie lub inne komplikacje.

Wypadek...

Prozaiczna sytuacja z boiska – przerwa w szkole, tłum dzieci, a wśród niech Filip. Tego dnia to on nie miał szczęścia. Wypadki się zdarzają, ale jeśli po upadku dziecko podnosi się i samo wraca do zabawy, po kilku minutach nikt już o tym nie pamięta. Filip wstał i wrócił do swoich zajęć... Rodzice myśleli, że jest i będzie dobrze. Długo szukali w pamięci tej sytuacji, kiedy po tygodniu za uchem Filipa wyszedł duży krwiak.

Filip Harkawy

Lekarze, którzy prześwietlili głowę byli w szoku, czaszka w tym miejscu po prostu się pokruszyła. Aby nie doszło do uszkodzenia mózgu odłamkiem, podjęto decyzję o usunięciu połamanych części. 4,5 cm na 4,5 cm. Tyle mózgu Filipa zostało bez ochrony, pod cienką warstwą skóry i włosów.

Tak Filip wyszedł ze szpitala – ze słabym punktem, który jest bezpośrednim zagrożeniem dla życia chłopca. Na pozór zdrowy, normalnie wyglądający chłopiec musiał jednego dnia odwiesić na kołek buty do gry w piłkę, zrezygnować z W-Fu. Pod znakiem zapytania stanęła nawet szkoła… Rodzice obiecali mu, że życie wkrótce wróci na normalne tory, ale to wszystko nie takie proste. Wiele wizyt u lekarzy, poszukiwań, konsultacji i brak rozwiązania, bo chłopiec rośnie, bo przeszczep się nie przyjmie. Aż w końcu światełko w tunelu!

Jest rozwiązanie!

Są na świecie lekarze, którzy przypadki beznadziejne traktują jak wyzwania, którzy nie mówią nie, zanim nie prześledzą wszystkich opcji. Pamiętacie wypadek małego chłopca – Tomka sprzed kilku lat, gdzie też nikt nie wiedział co zrobić? 

Filip Harkawy

Ten sam lekarz, który sprawy beznadziejne załatwia od ręki, uśmiechnął się podczas konsultacji Filipa. Wreszcie po miesiącach zastanawiania się jak będzie dalej, Profesor przedstawił realne i kompleksowe leczenie. Specjalny materiał, produkowany w Stanach Zjednoczonych, który zachowuje się jak kość i rośnie razem z dzieckiem. Tak, Profesor zamierza leczyć Filipka. Potrzebne są jedynie pieniądze i sprawne ręce lekarza, który nie boi się wyzwań. “Mało tego – Profesor zapewnił, że ryzyko odrzutu jest minimalne i stanowi zaledwie 1%!”.

Filip Harkawy

Po przeszczepie specjalnego materiału w miejsce kości, Filip będzie mógł wrócić do życia sprzed wypadku. Rodzice chcą, aby mógł dalej uprawiać sport i wrócić do treningów piłki nożnej, która jest jego wielką pasją. Dla Filipa każdy niewielki uraz głowy jest niebezpieczny. Rodzina żyje cały czas w ciągłym strachu o jego zdrowie i życie.

“Chcemy spróbować pozbyć się wielkiego zagrożenia z głowy naszego dziecka i piętna życia w tym stresie z naszych głów. Wierzymy, że się uda, ale potrzebujemy pomocy, bo sami nie mamy takich pieniędzy. Prosimy Was o pomoc, a za każdą po stokroć dziękujemy – Rodzice”.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 658 osób
43 524 zł (51,14%)
Brakuje jeszcze 41 582 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość