
Operacja lub trwałe kalectwo! Filip ma dopiero 12 lat!
Cel zbiórki: Nierefundowana operacja ortopedyczna, rehabilitacja, zakwaterowanie
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Nierefundowana operacja ortopedyczna, rehabilitacja, zakwaterowanie
Opis zbiórki
Cała przyszłość Filip zależy od tej operacji! Czekaliśmy z niecierpliwością na przyjście na świat naszego syna, myśląc, że przywitamy na świecie zdrowego chłopca. Dopiero po roku dowiedzieliśmy się o złożonych wadach i chorobach. Był to dla nas szok.
Filip urodził się z zespołem wad wrodzonych kostnych: wadą rdzenia kręgowego w odcinku S-L, zakotwiczeniem rdzenia kręgowego, wadami kości miednicy oraz prawej stopy. Ma niedorozwój kości piszczelowej, co oznacza, że jego prawa nóżka rośnie wolniej! To wpływa na kłopoty z poruszaniem, wykrzywienie kręgosłupa, deformację ciała, a co za tym idzie – kalectwo! Złożona operacja biodra, stopy, przeszczepu ścięgien jest jedynym ratunkiem na w miarę normalne życie, dlatego prosimy o pomoc.

Wszystkie badania prenatalne wychodziły bez zastrzeżeń. W 2011 roku na świat przyszedł nas wyczekany syn. Wydawało się, że Filip jest zdrowym dzieckiem. Otrzymał 10 punktów w skali APGAR. Jedynym zastrzeżeniem była prawa stopa podwinięta w górę, ułożeniowa – gipsowana raz w tygodniu do pierwszego roku życia.
Kiedy nasz syn skończył roczek, dostaliśmy się na rehabilitację do Centrum Zdrowia Dziecka. Wówczas lekarze stwierdzili, że problem jest dużo bardziej złożony. Szukaliśmy najlepszej pomocy ortopedycznej w całej Polsce i w końcu trafiliśmy do profesora ortopedy, który obiecał, że po operacji nasz syn będzie sprawny w 100%. Jednakże po trudnej operacji stopy, drutowaniach, podcinaniach ścięgien, gipsowaniach, okazało się, że stopa uległa większej deformacji, a przy tym został uszkodzony nerw.
Pół roku później nasz syn zachorował na ostre zapalenie rdzenia kręgowego. Diagnoza była dla nas kolejnym ciosem, ponieważ Filipowi dawano mu 10% szans, że stanie na własnych nogach. W 2015 roku był operowany w CZD. Operacja powiodła się, a przy okazji został odkotwiczony rdzeń kręgowy. Nasze życie toczyło się wokół ciągłych rehabilitacji i pobytów na oddziałach szpitalnych. W kolejnych latach dostawaliśmy propozycje blokady wzrostu nogi zdrowej oraz endoprotezę biodra, którą należało wymieniać co roku do czasu, kiedy dziecko przestanie rosnąć, co skutkowałoby ciągłymi operacjami i cierpieniem.

Przez wiele lat walki o normalne funkcjonowanie Filipa, trafiliśmy do Paley European Institute w Warszawie – kliniki, w której dzieci z najgorszymi wadami są operowane. Po konsultacjach lekarskich otrzymaliśmy wiadomość, że nasz syn ma szansę na normalne życie.
Koszt leczenia operacyjnego jest niestety ogromny – ponad 300 tysięcy złotych! To jedyna szansa, by Filip był sprawnym, zdrowym nastolatkiem i mógł w końcu bez przeszkód biegać, skakać i jeździć na swojej ulubionej hulajnodze.
Błagamy Cię o pomoc. Nie chcemy, aby nasze dziecko cierpiało! Bez Twojej pomocy nie zdołamy pomóc naszemu Filipowi – naszemu oczku w głowie.
Marcin i Beata, rodzice Filipa

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.
- Anonimowy Pomagacz1500 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa65 zł
- 50 zł
- Michal1 zł