Zbiórka zakończona
Filip Jastrzębski - zdjęcie główne

SMA nie odpuszcza! Choroba chce zamknąć Filipa w czterech ścianach

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, przystosowanie domu

Organizator zbiórki:
Filip Jastrzębski, 17 lat
Rutka-Tartak, podlaskie
Rdzeniowy zanik mięśni - SMA typu 1
Rozpoczęcie: 30 stycznia 2023
Zakończenie: 7 kwietnia 2025
119 674 zł(112,49%)
Wsparły 1592 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0139956 Filip

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, przystosowanie domu

Organizator zbiórki:
Filip Jastrzębski, 17 lat
Rutka-Tartak, podlaskie
Rdzeniowy zanik mięśni - SMA typu 1
Rozpoczęcie: 30 stycznia 2023
Zakończenie: 7 kwietnia 2025

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy, 

czujemy ogromną wdzięczność za Waszą pomoc! Codzienność Filipa jest bardzo trudna, dlatego każde wsparcie pozwala nam mieć nadzieję na bardziej komfortowe jutro. 

Z całego serca dziękujemy Wam za zaangażowanie – dzięki Wam czujemy, że nie jesteśmy sami w walce o zdrowie syna!

Rodzice Filipa

Aktualizacje

  • SMA to wyrok – Filip potrzebuje pomocy 24 godziny na dobę!

    Filip jest zwykłym nastolatkiem, z taką różnicą, że porusza tylko dłońmi i lekko głową. Jego choroba, czyli SMA – rdzeniowy zanik mięśni typu I – dała objawy zaraz po urodzeniu i poczyniła nieodwracalne spustoszenie w  organizmie.

    Pomimo bardzo niepomyślnych rokowań, Filip ma już 16 lat. Dziś jest już praktycznie leżący, bo siedzenie bardzo go męczy. Jeszcze do niedawna samodzielnie jeździł wózkiem elektrycznym do szkoły, miał kontakt z kolegami, mógł niezależnie od nas wyjeżdżać z rówieśnikami na spacery. Teraz nie ma już takiej możliwości! Jest całkowicie zdany na innych. Nawet tak podstawowa czynność jak oddychanie jest wspomagana w nocy przez respirator...

    Filip Jastrzębski

    Filip to poważny, bardzo mądry szesnastolatek o ciętym poczuciu humoru, który na świat patrzy z pozycji leżącej.  Pomimo postępu, choroba nie złamała jego pogody ducha i niecodziennego optymizmu. Marzeniem syna są  dalekie podróże. To bardzo trudne w jego stanie i przy jego ograniczeniach fizycznych. Robimy wszystko, żeby ta iskierka radości, która tli się w Filipie nie zgasła!

    Jeśli nie możesz dać dziecku zdrowia, sprawności, jeśli nie możesz go ocalić, to ważne staje się, żeby dawać mu znośne życie, radość, żeby spełniać jego małe marzenia, zanim będzie za późno...

    Oboje z mężem pracujemy, chcemy być jak najbardziej niezależni, żeby zapewnić Filipowi wszystko, czego potrzebuje... Państwa pomoc jest jednak nieoceniona! Pozwala na codzienną rehabilitację, leczenie, zaopatrzenie w niezbędne sprzęty, częściowe wyzwolenie z więzienia jego ciała! Prosimy o dalsze wsparcie!

    Rodzice

  • Filip potrzebuje wsparcie! Pomożesz nam?

    Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie! Prosimy, bądźcie dalej z Filipem! Jego choroba jest nieuleczalna i postępująca, dlatego nieustannie potrzebujemy pieniędzy na rehabilitację, dojazdy do specjalistów, leczenie i wsparcie codziennego funkcjonowania Filipa.

    Teraz czeka nas kolejny nieplanowany wydatek. Jedynym sposobem na porozumiewanie się ze światem i uczestnictwo w życiu rówieśników to dla Filipa laptop z urządzeniem do kierowania wzrokiem. Urządzenie działa, ale laptop jest stary i psuł się często. Dziś zupełnie padł.

    Filip będzie leżał i patrzył w sufit, zanim kupimy mu nowy...

    Takich wydatków jest masa. Przerabiamy też samochód tak, by Filip mógł w nim leżeć bezpiecznie. Jednocześnie, żeby zmieścił się w nim wózek i nasza rodzina. Największym marzeniem Filipa jest podróż po ciepłych europejskich krajach.

    To wszystko wymaga pieniędzy. Jego marzenia są kluczowe, bo pozwalają mu na coś czekać, czymś się cieszyć, nie myśleć o chorobie i o więzieniu, jakim stało się dla niego jego ciało. Marzenia motywują go do walki, do życia.

    Musimy się spieszyć, bo nigdy nie wiemy kiedy nasz i jego czas się skończy... Prosimy, pomóżcie nam!

    Rodzice

Opis zbiórki

Filipa stan się pogarsza, a potrzeby są nadal bardzo duże. Dzięki dotychczasowym zbiórkom kupiliśmy wiele niezbędnych sprzętów, jednak żeby nadążyć za ciągle postępującą chorobą Filipa i utratą kolejnych mięśni, musimy działać dalej.

Na tę chwilę naszym celem jest rehabilitacja, wyjazdy do Warszawy i nowy wózek. Teraz Filipa wozimy wszędzie przyczepką rowerową. Jest ona bardzo wygodna, bo synek może w niej leżeć, ale jej wadą jest długość. Z trudem mieści się do dużego samochodu. Nie mieści się do zwykłej windy. Szukamy alternatywy.

Bez wózka Filip nie będzie mógł nigdzie wyjeżdżać i znów choroba zamknie go w czterech ścianach. A nasz synek kocha podróże. To jego niespełnione marzenie, by je spełnić. Musimy go wyposażyć w wygodny, składany wózek i duży samochód.

Poznaj historię Filipka z poprzedniej zbiórki:

Trudno jest zacząć, tak wiele się wydarzyło... Pozmieniało. Niestety na gorsze. Zresztą nie mieliśmy złudzeń, że tak będzie, że trzeba będzie pokonywać kroki milowe, jednocześnie się cofając. Dlaczego więc to takie trudne?

Po Świętach Bożego Narodzenia w 2021 roku pokonaliśmy bolesną barierę. Filip przestał siadać, a konkretnie przestał siedzieć posadzony, bo przecież sam nigdy nie usiadł. Było dość ciężko, na chwilę straciliśmy siły, zapał i chęć do walki. Chwilę zabrało nam przegrupowanie sił, przetasowanie priorytetów, pogodzenie się z kolejną stratą. Jednak w rękawie mieliśmy asa – operacja kręgosłupa. Ryzykowna i kosztująca wiele cierpienia, ale dająca nadzieję.

Czekaliśmy cierpliwie. Filip 4 miesiące leżał, ale nadzieja czyni cuda... Wreszcie Zakopane – Klinika Ortopedii, najlepszy specjalista od kręgosłupów chorych z SMA. Nasz cel – przeżyć operację i wydobrzeć, a potem już z górki. Filip usiądzie. Nie wiem, dlaczego znów daliśmy się nabrać nadziei. Nie dla nas są dobre wiadomości, cuda, ani szczęśliwe zwroty akcji...

Filip Jastrzębski

Skrzywienie u Filipa ponad 100 stopni nie jest operacyjne, nazywa się to skolioza niekorekcyjna, czyli kręgosłup nie jest elastyczny, nie można go naprostować. Mimo to według doktora Filip mógłby siedzieć. Mógłby, tylko nie wiadomo dlaczego nie siedzi. Mimo wszystko szczęśliwi wracamy na drugi koniec Polski, bo bracia czekają, bo Filip nie będzie cierpiał po operacji, bo przecież ciągle żyje, bo znów jesteśmy w domu. Wszystko dobrze... Tylko w głowie huczało nam to pytanie, którego się tak baliśmy, a które zostało wypowiedziane głośno przez jego braci. Pytanie pełne zawiedzionych nadziei: to Filip już nie będzie siedział...?!

Co z siadaniem? Nie rezygnujemy. To może być wina gorsetu. Bardzo go uwiera i po 5 minutach Filip musi się kłaść. Najlepszy polecany dla dzieci z SMA to włoski gorset: elastyczny i dobrze dopasowany. Musimy spróbować. Jesteśmy już po pobraniu miary. Brakuje nam tylko funduszy. W tym roku wiele się zmieniło. Zmieniliśmy wózek na przyczepkę rowerową, w której Filip może leżeć. Musieliśmy szybko uzbierać fundusze na urządzenie pozwalające na sterowanie wzrokiem, bo przestał siedzieć. Teraz niezbędne jest zaopatrzenie ortopedyczne, którego koszt NFZ pokrywa w 25 procentach. Ogromne koszty. Rocznie to prawie tyle, co średniej klasy samochód.

Filip Jastrzębski

Oboje pracujemy, nie bierzemy taryfy ulgowej, mało czasu zostaje na sen, dla siebie to już prawie wcale, ale dzieci zaopiekowane, Filip na swój sposób radosny i szczęśliwy. Tylko skąd wziąć pieniądze na sprzęty? Na rehabilitację? Kogo stać co roku na kupowanie nowego samochodu? Bo to w przybliżeniu taki koszt. Nawet jeśli oboje rodzice pracują, to jest nie do zrobienia.

Z tych wszystkich powodów znów zwracamy się do Ciebie z gorącą prośbą. Pomóż nam zapewnić Filipowi wszystko, co pomoże mu ułatwić życie, zrobić je bardziej znośnym i jak najbardziej normalnym. Kiedy on się śmieje, wszystko jest łatwe, mogę góry przenosić i walczyć z całym światem. Pomóż rozjaśnić jego twarz uśmiechem. Wiem, że mogę na Ciebie liczyć!

Barbara, mama 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Filip Jastrzębski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj