Pilne!
Filip Martyniuk - zdjęcie główne

Ta operacja musi się odbyć już w SIERPNIU❗️Bez niej Filipka czeka niewyobrażalne cierpienie! Błagamy, POMÓŻ❗️

Cel zbiórki: Operacje w Paley European Institute, rehabilitacje

Organizator zbiórki:
Filip Martyniuk, 4 latka
Białystok, podlaskie
Niedorozwój prawej kości udowej
Rozpoczęcie: 9 kwietnia 2026
Zakończenie: 10 października 2026
622 196 zł(73,11%)
Brakuje 228 868 zł
WesprzyjWsparło 10 648 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0231753
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0231753 Filip

Stała pomoc

4 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Filipowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Majka
    Majkawspiera już 3 miesiące
  • M
    Mwspiera już 3 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Operacje w Paley European Institute, rehabilitacje

Organizator zbiórki:
Filip Martyniuk, 4 latka
Białystok, podlaskie
Niedorozwój prawej kości udowej
Rozpoczęcie: 9 kwietnia 2026
Zakończenie: 10 października 2026

Aktualizacje

  • PILNE❗️Do operacji Filipka zostało tylko 6 dni! POMÓŻ❗️

    Nie mamy już czasu... 2 sierpnia nasz synek ponownie trafi na stół operacyjny! Już po raz piąty będziemy przeżywać tak wielki strach i wyczekiwać na szpitalnym korytarzu na wieści od lekarzy. Znowu będziemy patrzeć, jak za Filipkiem zamykają się drzwi, za które my już nie mamy wstępu. Wiemy jednak, że to konieczność. To dla naszego synka jedyna szansa na sprawne nóżki!

    Trudno jest wyrazić słowami, co czuje rodzic w takich chwilach... Pamiętam, gdy razem z mężem po raz pierwszy wzięłam Filipka w ramiona. To było cztery lata temu i to wtedy rozpoczęła się ta długa, bolesna i bardzo kosztowna walka. Choć przy naszym synku staramy się zachować spokój, to przed Wami nie będę niczego ukrywać. Moje serce pęka, na samą myśl o cierpieniu, które czeka Filipka w kolejnych dniach. Chciałabym przejąć jego ból, ale niestety to niemożliwe.

    Wraz z początkiem sierpnia czeka nas też wielomiesięczna rozłąka. To nie tylko tak ważna operacja, ale też długa i intensywna rehabilitacja, która będzie trwała aż do grudnia. Ja spędzę z Filipkiem ten czas w Warszawie, gdzie będziemy mogli korzystać ze stałej opieki specjalistów, a mąż z naszym drugim synkiem Michałkiem, będą czekali na nas w domu. Musimy jakoś przetrwać ten najtrudniejszy czas.

    Filip Martyniuk

    Dlatego postanowiliśmy każdą chwilę lipca spędzić razem. Jeździliśmy nad jezioro i na wycieczki rowerowe. Pragnęliśmy, by Filip mógł cieszyć się wspólną zabawą z bratem, dużo się uśmiechał, po prostu czuł, że jest dzieckiem. Marzyliśmy o tym, by ten czas się nie kończył…

    16 lipca świętowaliśmy czwarte urodziny Filipka. Gdy on tak bardzo się cieszył pobytem na plaży, wyjściem na lody i życzeniami, my nie mogliśmy się pozbyć myśli: Dlaczego spotkało go aż tyle cierpienia? Z każdym, kolejnym dniem do operacji czujemy coraz większy stres. Tak bardzo chcielibyśmy, żeby wszystko się udało, żeby nasz synek miał szansę na sprawność. Mamy nadzieję, że uda nam się zyskać te kilka centymetrów!

    Filip Martyniuk

    Dzięki Wam osiągnęliśmy dotąd bardzo dużo. Razem z mężem jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą wpłatę, udostępnienie i akcję zorganizowaną dla naszego dziecka. Bez Was nigdy nie dotarlibyśmy do tego miejsca, ale to jeszcze nie koniec… 

    Bardzo prosimy o Wasze wsparcie. Na zbiórce Filipka została nam do uzbierania jeszcze ogromna kwota, bez której nie zakończymy tej walki. Dlatego zostańcie z nami i pomóżcie naszemu synkowi zapomnieć o tym cierpieniu!

    Rodzice, Urszula i Radosław

  • Każdy miesiąc zwłoki to kolejne powikłania, z którymi Filip będzie musiał walczyć przez całe życie❗️Operacja to konieczność❗️

    Nasz synek stara się cieszyć dzieciństwem tak jak każde małe dziecko. W lipcu będzie obchodził swoje 4. urodziny. Chodzi do przedszkola, codziennie jeździ na rehabilitację, dużo się uśmiecha. Jednak za tym uśmiechem kryje się nieustanna walka!

    Wada Filipka nie robi sobie przerwy, a różnica między nóżkami zwiększa się z każdym tygodniem. Niebawem czeka nas kolejna, piąta już operacja. Mamy ją zaplanowaną na sierpień i to dla nas ostateczny termin. Im dłużej czekamy, tym mamy większe ryzyko skrzywienia kręgosłupa i nieprawidłowej postawy ciała. Jedno pociąga za sobą drugie. Każdy miesiąc zwłoki to kolejne powikłania, z którymi nasz synek będzie musiał walczyć przez całe życie.

    Filip Martyniuk

    Jako rodzice z całych sił walczymy o przyszłość naszego dziecka. Pragniemy, by Filipek miał szansę na zdrowie i sprawność. Na równe nóżki! Ogarnia nas jednak strach, bo sierpień jest coraz bliżej... Wciąż brakuje nam ogromnej kwoty, a sami nie damy rady udźwignąć takiego ciężaru.

    Filip Martyniuk

    Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której nas syn kiedyś na nas spojrzy i zapyta: „Dlaczego moja nóżka jest krótsza? Dlaczego się nie udało?”. Chcemy mu wtedy powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, że walczyliśmy do końca, że nie odpuściliśmy!

    Dlatego z całego serca błagamy o Waszą pomoc! Bez Was nie damy sobie rady, cena za zdrowie naszego dziecka jest po prostu ogromna. Wierzymy jednak, że z Waszym wsparciem niemożliwe stanie się możliwe! Prosimy, nie zostawiajcie nas teraz!

    Rodzice

  • Operacja musi się odbyć już w sierpniu❗️Koszty są ogromne, a my mamy coraz mniej czasu... POMÓŻ❗️

    Drodzy Darczyńcy!

    Przed naszym synkiem kolejny i jak dotąd najtrudniejszy etap leczenia – aparat zewnętrzny. To też miesiące walki, codzienny ból i wydłużanie nóżki nawet o 8 cm. Dziś ta różnica wynosi już około 12 cm... 

    Bez tej operacji nóżka naszego synka nigdy nie będzie sprawna. Zabieg zaplanowano na już sierpień. Dla naszej rodziny wiąże się to z przeorganizowaniem całego życia. Na co najmniej pół roku będziemy musieli zostawić wszystko i zamieszkać w Warszawie, by Filipek mógł korzystać ze stałej opieki lekarzy i rehabilitantów. To oznacza też rozłąkę z naszym drugim synkiem, Michałkiem, który zostanie w domu z tatą. Już teraz wiemy, że nie będzie nam łatwo, ale nie mamy wyboru...

    Filip Martyniuk

    Mimo tego bólu i ogromnych wyrzeczeń chcemy zrobić wszystko, aby Filipek mógł w przyszłości normalnie chodzić, biegać i żyć bez cierpienia. Niestety mamy coraz mniej czasu... Już niedługo będziemy musieli wpłacić zaliczkę, która potwierdzi termin operacji. Bez tego zabieg po prostu się nie odbędzie, a my nie możemy na to pozwolić! 

    Sami jednak nie damy rady, dlatego błagamy o Waszą pomoc! Nawet najmniejsza wpłata ma dla nas ogromne znaczenie. Każda złotówka to krok do tego, by Filipek stanął kiedyś na dwóch równych nogach! 

    Ula i Radek, rodzice

Opis zbiórki

„To może skończyć się amputacją...” – takie słowa usłyszeliśmy, gdy urodził się nasz Filip. Byliśmy w szoku! Myśląc o jego dzieciństwie, wyobrażaliśmy sobie, że będzie biegać i odkrywać świat, a nie od samego początku walczyć o każdy krok! Dziś nasza walka trwa...

Filip urodził się 16 lipca 2022 roku, jest więc jeszcze małym chłopcem. On jednak przeszedł już więcej niż niejeden dorosły. W dniu jego narodzin jego nóżka była krótsza o 3-4 cm. Dziś różnica wynosi już około 12 cm, a bez dalszego leczenia może sięgnąć nawet 30 cm!

Nasz synek urodził się z wadą CFD, czyli niedorozwojem kości udowej! Jego prawa nóżka nie rośnie prawidłowo, a różnica między obiema kończynami pogłębia się z każdym, kolejnym dniem. To był dla nas ogromny cios, ale nie zamierzaliśmy się poddać. Szukaliśmy pomocy dla naszego dziecka dosłownie wszędzie.

W końcu trafiliśmy na wybitnych lekarzy z kliniki Paley European Institute w Warszawie. To właśnie oni dali naszemu dziecku szansę na życie bez bólu i ograniczeń. Musieliśmy z niej skorzystać! Dzięki Waszej ogromnej pomocy w listopadzie 2024 roku Filip przeszedł najtrudniejszą operację – rekonstrukcję prawego stawu biodrowego. Trwała ona aż 6 godzin!

To była pierwsza, najważniejsza walka o nóżkę synka. Walka o jego przyszłość! Po 12 tygodniach w gipsie i 4 tygodniach intensywnej rehabilitacji Filip mógł stanąć na nogi, wspierając się ortezą. Nie potrafimy oddać słowami radości, którą wtedy czuliśmy! Dla nas to był ogromny krok naprzód – pierwszy z wielu, które jeszcze miały nadejść... 

W lutym 2025 roku nasz synek przeszedł kolejną operację. Podano mu wtedy białko BMP, by wzmocnić nóżkę i zwiększyć jego szansę na sprawne poruszanie się. 6 miesięcy później odbył się kolejny zabieg, podczas którego wymieniono implant i przeszczepiono fragment jego własnej kości z biodra tam, gdzie był najbardziej potrzebny. Myśleliśmy, że najgorsze już za nami.

Filip Martyniuk

Tak się jednak nie stało. 23 marca 2026 roku odbyliśmy konsultację i niestety nie usłyszeliśmy dobrych wieści... Okazało się, że Filipa czeka kolejna operacja. W jej trakcie lekarze usuną metalowe elementy z nóżki, które blokują wzrost szyjki kości udowej. Zaplanowana jest ona już na 21 kwietnia 2026 roku! Zostało nam niewiele czasu...

Wiemy też, że kilka miesięcy później nasz synek przejdzie też pierwsze z kilku wydłużań kości udowej. Planowo będzie to 7-8 cm, a potem kolejne i kolejne zabiegi... Będzie trwało to tak długo, aż Filipek stanie na własnych nóżkach! Czeka nas więc jeszcze bardzo trudna droga, ale jako rodzice zrobimy wszystko, by pomóc naszemu dziecku!

Filip Martyniuk

Wada, z którą zmaga się Filipek, należy do jednych z najtrudniejszych w leczeniu. To lata bólu, kolejnych zabiegów, rehabilitacji i nieustannej walki. Codzienność naszego synka to nie zabawa... Jednak on mimo zmęczenia, cierpienia i ogromnego wysiłku jest bardzo dzielny. Często się uśmiecha. My walczymy o to, aby ten uśmiech nie zniknął z jego twarzy!

Dlatego raz jeszcze zakładamy zbiórkę dla naszego dziecka. Dziękujemy też za Wasze dotychczasowe wsparcie. Mamy świadomość, że kwota na pasku jest ogromna, ale za tą liczbą stoi zdrowie i przyszłość Filipa! To nie tylko operacje, ale też długie i wyczerpujące rehabilitacje. Sami nie jesteśmy w stanie sprostać takiemu wyzwaniu. Nie możemy jednak pozwolić, żeby zabrakło nam środków, gdy nasz synek będzie ich najbardziej potrzebował.

Prosimy więc o Waszą pomoc! Pragniemy dla Filipa tego, czego chce każdy rodzic dla swojego dziecka – zdrowia i szczęśliwego dzieciństwa. Każda złotówka i każde udostępnienie zbiórki przybliża nas do tego celu! Już teraz dziękujemy za okazaną nam życzliwość!

Rodzice Filipka 

Filip Martyniuk

➡️  LICYTACJE DLA FILIPA NA FACEBOOKU (otwiera nową kartę)

➡️ PROFIL FILIPA NA FACEBOOKU (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według