

Szpital staje się jego drugim domem... Zatrzymaj tragedię Filipka❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny
Aktualizacje
Filip tak bardzo cierpi! POMÓŻ!
Kochani, piszę te słowa ze łzami w oczach. 8 maja Filip przeszedł operację wydłużenia ścięgien i miał założona szynę, aby usztywnić nogę. Zabieg przebiegł pomyślnie, jednak najgorsze miało dopiero nadejść...
30 maja na wizycie kontrolnej lekarz stwierdził odleżynę 2 stopnia. Co gorsza, wdała się MARTWICA! Filip ogromnie cierpi z bólu, a mnie łamie się serce. Potrzebujemy Waszej pomocy w opłaceniu specjalistycznych środków, które pomogą synkowi.
Proszę, wesprzyjcie Filipa. On naprawdę nie zasłużył na takie cierpienie...
Mama Filipa
Nowe wieści o stanie zdrowia Filipa! Przeczytaj i pomóż!
Kochani, wracamy do Was z nowymi informacjami, ale czy lepszymi? Niestety u Filipa stan zdrowia się nie zmienia...
Ciągłe wizyty oraz pobyt syna w szpitalu powoli nas wykańczają. Ciężko nam opisać to uczucie słowami. Koszty dojazdów, rosnące rachunki oraz leki Filipa generują ciągle nowe ogromne sumy.
Często Filip zadaje nam pytanie, kiedy to się skończy. Niestety nawet ja, jako mama nie umiem odpowiedzieć...

Jest bardzo dzielny, ale niestety każde badania kończą się płaczem. Filip od 15 do 30 października przebywał w szpitalu. Dowiedzieliśmy się też, że narządy wewnętrzne są źle ułożone...
6 grudnia syn trafił na szpitalny oddział kardiologi.
Zamiast cieszyć się dzieciństwem i zbliżającymi się świętami, będziemy musieli spędzić je w szpitalnych murach...
Mama Filipa
Opis zbiórki
Jeszcze zanim Filipek przyszedł na świat, usłyszałam od lekarza, że coś jest nie tak z jego serduszkiem. Podejrzewano tętniaka i do momentu rozwiązania pozostawaliśmy pod stałą kontrolą i obserwacją.
Mój synek urodził się w 2014 roku z wieloma komplikacjami i natychmiast skierowano nas do poradni kardiologicznej. Tam usłyszeliśmy diagnozę – przerost mięśnia sercowego, wrodzona wada pod postacią koarktacji aorty. Nóżki Filipka pozostawały sine i potrzebna była pilna operacja. Wtedy moje serce pękło po raz pierwszy.
Okazało się, że był to ostatni moment na reakcję! Każda chwila zwłoki mogła sprawić, że niedotlenienie pozbawi Filipka sprawności, a w najgorszym wypadku życia…

Kolejny cios nadszedł rok po zabiegu. Wtedy Filipek dostał pierwszego ataku padaczki. Podczas konsultacji u lekarza okazało się, że na główce mojego dziecka jest odpowiedzialny za to 2,5-centymetrowy torbiel. To oznaczało kolejny zabieg i kolejne dni pełne lęku o to, co przyniesie kolejny.
Następne lata to kolejne diagnozy i ciosy dla mnie, jako matki – dermatologiczne zmiany barwnikowe ciała, drobne nowotwory skóry o nieokreślonym charakterze, refluks żołądka, nadciśnienie tętnicze, autyzm, astma… Teczka diagnoz pękała w szwach, a los wciąż na siłę wciskał do niej nowe strony.
Przez szereg dolegliwości, Filipek do dziś musi przebywać pod stałą kontrolą immunologa, gastrologa, urologa, kardiologa i poradni genetycznej… Czas, jaki spędzamy w szpitalu, sprawia, że poniekąd staje się on naszym drugim domem.
A tak nie powinno być! Widzę, jak ciężko jest mojemu synkowi pogodzić się z rzeczywistością. Jest zmęczony natłokiem badań i wyniszczającymi chorobami. Chciałby bawić się, biegać i grać z innymi dziećmi, a do końca życia będzie musiał zmagać się z ograniczeniami.
Co gorsza, objawy wciąż się nasilają! Pojawiły się między innymi przykurcze mięśniowe oraz nasilone ataki padaczki. Czekamy na rezonans, który pomoże nam określić, jak poważne są dolegliwości.
Obecnie czekamy też na zaplanowaną w maju operację, która odbędzie się w jego dzień urodzin...
Wstyd odchodzi na drugi plan, kiedy chodzi o zdrowie i życie dziecka. Sama nie jestem w stanie zapewnić mojemu ukochanemu synkowi wszystkiego, na co zasługuje. Nie możemy również liczyć na pomoc bliskich… Dlatego zwracam się z gorącą prośbą o wsparcie do ludzi dobrego serca. Z Twoją pomocą będziemy w stanie sprostać kolejnym trudnościom.
Dziękuję z całego serca.
Agnieszka, mama
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Z Bożą pomocą!
- Wpłata anonimowa40 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Hanna50 zł
- Wpłata anonimowaX zł