Filip Olchowy - zdjęcie główne

Filipek walczy z nowotworem mózgu... Dziś potrzebuje nas bardziej niż kiedykolwiek❗️POMOCY❗️

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, profesjonalna opieka, ośrodek

Organizator zbiórki:
Filip Olchowy, 12 lat
Plewiska, wielkopolskie
Niezłośliwy nowotwór mózgu, wodogłowie, ograniczona chwiejność afektywna, zespół porażeniowy, zniekształcenie układu mięśniowo-szkieletowego, zaburzenia widzenia, niedoczynność przysadki, zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego, podwzgórzyca
Rozpoczęcie: 30 kwietnia 2026
Zakończenie: 30 lipca 2026
13 125 zł(12,34%)
Brakuje 93 258 zł
WesprzyjWsparło 228 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0964213
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0964213 Filip

Stała pomoc

3 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Filipowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Elunia
    Eluniazaczyna wspierać co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, profesjonalna opieka, ośrodek

Organizator zbiórki:
Filip Olchowy, 12 lat
Plewiska, wielkopolskie
Niezłośliwy nowotwór mózgu, wodogłowie, ograniczona chwiejność afektywna, zespół porażeniowy, zniekształcenie układu mięśniowo-szkieletowego, zaburzenia widzenia, niedoczynność przysadki, zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego, podwzgórzyca
Rozpoczęcie: 30 kwietnia 2026
Zakończenie: 30 lipca 2026

Opis zbiórki

W sierpniu 2021 roku nasz świat się zatrzymał. Wraz z diagnozą przyszedł strach, który już nigdy nas nie opuści – strach o życie naszego ukochanego syna. Wtedy dowiedzieliśmy się, że Filip ma guza mózgu. Zaczęło się niepozornie – od bólu głowy. Z czasem ból narastał, pojawiły się poranne wymioty. W szpitalu okazało się, że w głowie Filipa gromadzi się płyn, a ciśnienie było tak wysokie, że zagrażało jego życiu. Od tragedii dzieliły nas godziny…

Od tamtej chwili Filip przeszedł już 8 poważnych operacji – 5 związanych z wodogłowiem, 2 z częściowym usunięciem guza i 1 z założeniem portu do chemioterapii. Te zabiegi uratowały mu życie, ale pozostawiły trwałe ślady: wodogłowie, ograniczona chwiejność afektywna, zespół porażeniowy, zniekształcenie układu mięśniowo-szkieletowego, zaburzenia widzenia, niedoczynność przysadki, zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego, podwzgórzyca.

Filip Olchowy

W głowie Filipa wciąż znajduje się znaczna część guza, której nie można usunąć – jego lokalizacja sprawia, że operacja mogłaby odebrać mu wzrok i sprawność. Mimo leczenia guz nadal wykazuje aktywność. Filip był poddawany kolejnym cyklom chemioterapii, jednak leczenie zostało przerwane z powodu ciężkich powikłań. Obecnie czekamy na rezonans, który odbędzie się w lipcu 2026 i decyzję lekarzy o dalszym postępowaniu.

Po licznych zabiegach i długim leczeniu u Filipa pojawiły się poważne problemy neurologiczne oraz emocjonalne, a także bezsennością nocną. Mimo prób różnych terapii i leków – żadne z nich nie przynoszą efektu.

Filip Olchowy

Ataki silnych emocji występują od kilku do kilkunastu razy dziennie. To dramatyczna, codzienna rzeczywistość, w której żyje nasza rodzina. Filip wymaga stałej opieki przez całą dobę. Musimy być przy nim niemal cały czas, reagować natychmiast na każdy atak, chronić go, siebie i jego młodszą siostrę Zuzię. To ogromne obciążenie fizyczne i psychiczne. Zarówno my, jak i siostra Filipka korzystamy ze wsparcia psychologa i psychiatry, ale codzienność coraz częściej przerasta ludzkie siły.

Tata Filipa nie może normalnie pracować. Zmęczenie, brak snu i ciągły stres stają się nie do zniesienia. Nasz dom przypomina dziś niemal więzienie –  jesteśmy praktycznie uwięzieni w czterech ścianach, bo nie możemy zostawić Filipa samego ani na chwilę. Wyjścia z domu są rzadkością, a poczucie osamotnienia i bezradności narasta każdego dnia.

Filip Olchowy

Koszty związane z leczeniem, rehabilitacją i sprzętem medycznym są ogromne. Od ponad 4 lat walczymy z potworem, który wdarł się w życie naszego synka i naszej rodziny. Nie poddajemy się, ale coraz częściej brakuje nam sił.

Dlatego błagamy – pomóż nam dalej walczyć o Filipa i naszą rodzinę. Każda złotówka, każde udostępnienie, każda modlitwa ma znaczenie. Dziękujemy za Twoje wsparcie.

Rodzice Filipa

Wybierz zakładkę
Sortuj według