Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nie możesz sprawić, że będę widział, ale możesz sprawić, że będę chodził

Filip Kunda
Zbiórka zakończona

Nie możesz sprawić, że będę widział, ale możesz sprawić, że będę chodził

12 074,00 zł ( 104,32% )
Wsparło 675 osób
Cel zbiórki:

Turnus rehabilitacyjny

Organizator zbiórki: Fundacja Dobra Wioska
Filip Kunda, 8 lat
Warszawa, mazowieckie
brak gałek ocznych
Rozpoczęcie: 18 Grudnia 2017
Zakończenie: 30 Stycznia 2019

Poprzednie zbiórki:

Filip Kunda
71 550,48 zł ( 100,21% )
Wsparły 1533 osoby
30.04.2013 - 23.10.2014

71 550,48 zł ( 100,21% )

Aktualizacje

Turnus przełożony na luty 2019 - zbieramy dalej

Było tak dobrze. Pasek robił się coraz bardziej zielony, a my wierzyliśmy, że za chwilę Filipek pojedzie na turnus rehabilitacyjny. Nie poddajemy się! Marzenie o samodzielnym chodzeniu jest cały czas na wyciągnięcie ręki! Potrzeba tylko i aż pieniędzy. Cały czas nie możemy się pogodzić z tym, że przez ich brak Filipek nie ma szansy na to, żeby zacząć chodzić. Dla Filipka zrobimy wszystko zapukamy do każdych drzwi, by nasze dziecko było sprawne. Teraz pukamy do Twojego serca, daj Filipkowi szansę na pierwsze kroki! 

Filip Kunda

Opis zbiórki

Słyszę, jak ktoś biegnie. Wiem, gdy się śpieszy - wtedy kroki są szybkie, jakby ktoś chciał się unieść w powietrze. Wiem, kiedy idzie mama - jej kroki są moje ulubione, najcudowniejsze, tak jak jej zapach, głos. Nie muszę widzieć twarzy, żeby rozróżnić kroki osoby zmęczonej, idzie wtedy tak, jakby na plecach niosła ogromny ciężar, podłoga skrzypi pod tymi wszystkimi zmartwieniami. Słyszę wszystko, ale nic nie widzę. Być może kiedyś usłyszę i Twoje kroki, ale nigdy nie zobaczę, jak wyglądasz.

Filip urodził się z anoftalmią, czyli wrodzonym brakiem gałek ocznych.

Filip Kunda

Na zdjęciach "patrzy" przez protezy. Niektórzy nie mogą uwierzyć, że to nie jego oczka, są tak pięknie błękitne. Gdy się uśmiecha, jakby śmiały się z nim. Ale gdy chce spojrzeć w bok, protezy się nie ruszają. Wypełniają miejsce, w których Filip powinien mieć oczy. Nie po to, żeby ładniej wyglądał - po to, żeby jego twarz mogła prawidłowo się rozwijać, żeby ciśnienie w główce było unormowane. Teraz możemy o tym mówić spokojnie, jednak początki były naprawdę trudne. Sama świadomość, że nigdy nie będzie widział, baliśmy się, jak on sobie poradzi, baliśmy się - jak my sobie poradzimy, czy będziemy potrafili być jego oczami. Zupełnie niepotrzebnie - on nie potrzebuje nas jako swoich oczu, jego inne zmysły zastąpiły to, czego mu brak.

Filip Kunda

Filip słyszy kroki, jednak sam nie da rady stanąć na własnych nóżkach. Niedługo skończy 4 latka i wciąż nie potrafi chodzić. Jego kuzynka Ala mówi: "Filip poćwiczy, to będzie umiał sam chodzić". I Filip jej wierzy, przecież Ala nie może kłamać. I ćwiczy codziennie, stara się, jak może. Chcielibyśmy zabrać go na turnus rehabilitacyjny, znaleźć metodę, która pomoże mu zacząć chodzić. Jednak i drogie protezy, i wizyty u specjalistów, i codzienna rehabilitacja - nie udźwigniemy kolejnego tak dużego wydatku.

Nigdy nie oczekiwaliśmy współczucia - ono nie dodaje skrzydeł, wręcz przeciwnie. Nawet najmniejsza pomoc jest lepsza od współczucia, bo ta pomoc może zmienić życie naszego synka, może w końcu usłyszy też swoje kroki - ten radosny dźwięk, na który i my czekamy. Pomóżcie nam o to zawalczyć.

12 074,00 zł ( 104,32% )
Wsparło 675 osób

Obserwuj ważne zbiórki