

Franek otrzymał okrutną diagnozę! Trwa walka o jego zdrowie!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dalsza diagnostyka
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dalsza diagnostyka
Opis zbiórki
Nasz synek jest jeszcze małym dzieckiem, które powinno spędzać czas na zabawie i odkrywaniu pasji. Niestety już teraz wie, czym jest walka o zdrowie i życie! Nie potrafimy zrozumieć, dlaczego musi on tak bardzo cierpieć. Choć robimy wszystko, aby mu pomóc, to teraz potrzebujemy też dodatkowego wsparcia – Waszego! Prosimy, przeczytajcie naszą historię!
Do 3. roku życia Franio był tak naprawdę okazem zdrowia. Prawie w ogóle nie chorował, a jeśli już pojawiały się infekcje, to przechodził je bez większych komplikacji. Jednak w pewnym momencie zaczęliśmy obserwować objawy, które nas zaniepokoiły. Synek m.in. wolno rósł, nie przybierał na wadze i był bardzo osłabiony. Wystarczyło, że przeszedł zaledwie 100 metrów, a wtedy pojawiał się kaszel i wymioty. Bardzo się o niego martwiliśmy!
Zaczęliśmy szukać pomocy, ale przez długi czas nikt nie potrafił nam powiedzieć, co się dzieje z naszym dzieckiem. Stopniowo dochodziły nam też kolejne objawy, w tym głośny oddech. W końcu doszło do tego, że Franio zasłabł! Od razu zabraliśmy go szpitala, gdzie przeszedł szereg badań.

Już wtedy potwierdzono u niego m.in. przyspieszony oddech czy palce pałeczkowate. Podejrzewano u niego chorobę tkanki śródmiąższowej płuc! Byliśmy przerażeni! Zostaliśmy skierowani do Warszawy, gdzie wykonano biopsję. Ze względu na komplikacje, synek trafił pod respirator, a po wybudzeniu musiał być podłączony pod tlen. To były najtrudniejsze święta Bożego Narodzenia w naszym życiu, z dala od braci Franka i całej rodziny!
Tak bardzo cieszyliśmy się, gdy mogliśmy w końcu wrócić do domu. Niestety nasza radość nie trwała zbyt długo – zaledwie tydzień! Mimo korzystania przez nasze dziecko z koncentratora tlenu okazało się, że saturacja nagle drastycznie zaczęła spadać… Franek został zabrany do szpitala, gdzie walczył o każdy oddech! Walczył nie tylko o zdrowie, ale i życie, by być z nami i swoimi braćmi! Niedługo później otrzymaliśmy kolejną trudną diagnozę – nadciśnienie płucne…
Od tamtej pory przeszliśmy jeszcze wiele hospitalizacji. Rozpoczęliśmy też leczenie, zarówno domowe, jak i szpitalne raz w miesiącu. Powoli obserwujemy poprawę w zakresie wysiłku fizycznego, ale wciąż mierzymy się z wieloma trudnościami. Jednak najgorsze jest to, że mimo szeregu różnych badań, nadal nie znamy przyczyny choroby…

Odpowiedzi szukamy zarówno w Polsce, jak i za granicą. Zrobimy wszystko, aby pomóc naszemu dziecku! Jedno jest pewne – Franio bardzo potrzebuje stałego wsparcia wielu specjalistów, kontynuowania leczenia i dalszej diagnostyki. To jedyny sposób na to, by jego codzienność była choć odrobinę łatwiejsza!
Przed naszym dzieckiem jeszcze długa i niezwykle trudna droga. Niestety koszty niezbędnej opieki medycznej już teraz są ogromne, a stale rosną… Dlatego dziś jako rodzice zwracamy się do Was z wielką prośbą o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata, każde udostępnienie zbiórki i każde dobre słowo tak wiele dla nas znaczą! Prosimy, zawalczcie z nami o zdrowie naszego syna!
Rodzice Franka
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł