
Franek każdego dnia walczy o swoją przyszłość! Wycięto mu aż 10 cm jelita! Pomóż!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Franek przyszedł na świat z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi. Od pierwszych dni życia musiał rozpocząć walkę o swoją przyszłość. Nie sądziłem, że będzie aż tak ciężko. Synek przeszedł kilka zabiegów, w tym dwie biopsje diagnostyczne. Każdy z nich odbywał się w znieczuleniu ogólnym i ogromnie obciążył jego maleńki organizm.
Początkowo podejrzewano chorobę Hirschsprunga. W pierwszych miesiącach życia Frankowi usunięto łącznie 10 cm jelita! Najpierw przezodbytniczo, potem podczas operacji z otwarciem brzuszka... Dopiero późniejsza, pogłębiona diagnostyka wykazała, że to nie była choroba Hirschsprunga.

Niestety, czasu nie da się cofnąć. Jelita zostały wycięte, co dziś skutkuje bardzo częstym wypróżnianiem, nawet kilkanaście razy dziennie. Najtrudniejsze jest to, że Franek nie komunikuje swoich potrzeb fizjologicznych, musi być pieluchowany. Nadal zmaga się z dolegliwościami ze strony układu pokarmowego i jest na diecie bezmlecznej.
Najbardziej jednak martwi mnie jego rozwój. W 9. miesiącu życia mój synek nie przewracał się z boku na bok, nie siadał, tylko leżał na plecach. Ma obniżone napięcie mięśniowe i znacznie opóźniony rozwój psychoruchowy. Neurolog powiedział wprost: jeśli natychmiast nie zaczniemy intensywnej rehabilitacji, Franek może nigdy nie chodzić. Rokowania były bardzo złe, ale nie mogliśmy się poddać.
Na szczęście w kwietniu 2025 roku Franek w końcu zaczął chodzić! Co prawda, nadal ma problemy z utrzymaniem równowagi, często się przewraca, jego chód jest bardzo chwiejny, na szerokiej podstawie... Ale najważniejsze, że chodzi! Dla mnie to największe szczęście, bo przez długi czas bałem się, że moje dziecko będzie leżące.

Dziś największym wyzwaniem jest brak mowy i rozumienia komunikatów. Logopeda określił to jako dysfazję sensoryczną. Franek nie potrafi wypowiedzieć żadnego słowa, a oprócz tego ma trudności w rozumieniu poleceń, pytań i sensu zdań. Nasza codzienność jest nieprzewidywalna. Syn sygnalizuje, że chce jeść lub pić, ale nie zgłasza innych potrzeb. Potrzebuje pomocy przy zwykłych, prostych czynnościach, jak jedzenie i ubieranie się.
Franek uczęszcza do przedszkola integracyjnego, w którym ma zapewnione liczne terapie i zajęcia wspomagające rozwój. Jest pod stałą opieką lekarzy i terapeutów. Chodzi na rehabilitację, terapię SI, a także spotkania z logopedą i neurologopedą. Każdego dnia widzę, jak bardzo się stara i jak ogromny wysiłek wkłada w to, by stawać się coraz bardziej samodzielnym.
Mam nadzieję, że najgorsze mamy już za sobą, ale przed nami jeszcze długa droga. Koszty, z którymi zmagam się każdego dnia, by mój syn mógł się lepiej rozwijać, są bardzo wysokie. Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Każda złotówka ma dla mnie ogromne znaczenie i daje mi szansę, bym mógł dalej walczyć o przyszłość mojego jedynego syna. Nie poddam się!
Robert, tata Franka
- Wpłata anonimowa1 zł
- Kuba100 zł
- Viola100 zł
- Witek20 zł
Czy myśleliście o przedszkolu terapeutycznym zamiast integracyjnego?
- Wpłata anonimowa100 zł