
Pomóż, by dodatkowy chromosom nie zabrał Franiowi szansy na rozwój i lepsze jutro!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Już w trakcie ciąży wiedzieliśmy, że Franuś urodzi się chory. Dodatkowy chromosom nie pytał o zgodę na zagoszczenie się w życiu naszego synka. Choć była to dla nas trudna wiadomość, to jedno było dla nas jasne: zrobimy wszystko, by zapewnić synkowi szansę na jak najlepszy rozwój i przyszłość.
W 40. tygodniu ciąży pojechałam do szpitala, przygotowana na poród. Jednak nie taki na za kilka minut! Podczas wstępnego badania okazało się, że serduszko się zatrzymało. Dziecko nie ma tętna! Byłam przerażona… Wszystko zaczęło się dziać tak szybko!
Życie Franka było realnie zagrożone, a ja nie mogłam nic zrobić. Jak w takiej sytuacji ma się zachować matka? Nikt nie jest przygotowany na taki scenariusz. Nikt nie jest przygotowany na śmierć dziecka. Ta część historii zakończyła się jednak bez komplikacji. Dzięki zespołowi szpitalnemu synek jest z nami.

Franuś urodził się z wadą genetyczną – zespołem Downa i wadą serca. Lekarze podejrzewają też nadciśnienie płucne. Synek z powodu dużej dziury w serduszku zakwalifikował się do skomplikowanej operacji. Miał ją przejść 27 października 2023 roku, lecz doszło do komplikacji. Lekarze i tak otworzyli klatkę piersiową, przeprowadzając tzw. banding.
Kolejna operacja odbyła się 2 miesiące po pierwszej. Na szczęście udało się wówczas zdjąć banding i wykonać plastykę serduszka. Synek spędził wtedy 2 tygodnie na OIOM-ie. To był bardzo trudny czas, do którego nie chcemy nawet wracać myślami.
Dziś Franio jest objęty rehabilitacją i wsparciem specjalistów. Dzięki temu w kwietniu osiągnęliśmy kamień milowy i synek zaczął czworakować. To dla nas ogromny sukces i dowód na to, że warto walczyć o dalszy rozwój naszego dziecka. Wciąż wiele jednak przed nami.

Pomimo swojego wieku Franio mówi tylko jedno słowo, które służy mu do komunikowania tego, że jest głodny. Na to pierwsze „mamo” i „tato” wciąż jeszcze czekamy. Dobrą wieścią jest jednak to, synek nas rozumie i niewerbalnie pokazuje nam swoje reakcje, po których możemy domyślić się, co takiego chce nam przekazać. Regularnie kontrolujemy serduszko u kardiologa, bo już teraz wiadomo, że w przyszłości konieczne będzie założenie sztucznej zastawki.
Walka o zdrowie Frania jest bardzo kosztowna ze względu na wizyty u specjalistów, terapię logopedyczną, zakup leków oraz niezbędną rehabilitację.
Bardzo potrzebujemy wsparcia, by dać Franiowi szansę na rozwój i lepsze jutro. Naszym ogromnym marzeniem jest to, by synek był w przyszłości w stanie samodzielnie funkcjonować. Prosimy, pomóż nam!
Rodzice Frania
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Niech Wam Bog blogoslawi
- 50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Kamil100 zł
Będzie dobrze
- Ola50 zł