Z ostatniej chwili: Franio walczy o życie❗️To nowotwór, sytuacja jest dramatyczna!

PILNE!
Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
182 427 zł
Wsparło 4 115 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
ratujące życie leczenie nowotworu i dystrofii oraz rehabilitacja

Franek Cedro, 3 latka

Kiełczów koło Wrocławia, dolnośląskie

mięsak tkanek miękkich, dystrofia mięśniowa Duchenne'a,

Rozpoczęcie: 5 Maja 2020
Zakończenie: 7 Października 2020

11 Sierpnia 2020, 14:23
❗️PILNE - operacja Frania już dzisiaj! Mama prosi o modlitwę i wsparcie...

Kochani,

kilka dni się zbierałam, żeby to napisać, bo jest mi bardzo ciężko i strasznie się boję…  Stres nie pozwala mi się na niczym skupić, ale jestem Wam to winna. Wiem, jak wspieracie Frania i mu kibicujecie w jego dramatycznej walce o życie. Jestem Wam za to z całego serca wdzięczna…

Jesteśmy w szpitalu…  Dziś jest bardzo ważny i mega stresujący dzień…  Franio przejdzie operacje usunięcia guza. Mamy nadzieję, że uda się usunąć całą zmianę i płuco wróci do pracy… Że nie będzie trzeba usuwać całego płatu. Wszystko okaże się jednak dopiero, jak chirurdzy otworzą synka…

Po operacji Franio będzie wymagał wentylacji mechanicznej. Będzie w śpiączce na Oddziale Intensywnej Terapii Dziecięcej…  Przez kilka nie będę mogła być przy nim, dopóki nie zacznie samodzielnie oddychać. Bardzo się o niego boję...

Franek Cedro

Jest mi bardzo ciężko…  Jestem matką i chciałabym wziąć ten cały ból na siebie, żeby tylko on nie musiał tak cierpieć. Po operacji, jak tylko wyniki na to pozwolą, Franio dostanie kolejną chemię. Przed nami zatem długi pobyt w szpitalu i kolejna odsłona walki o życie, która zaczyna się jutro…

Dziękuję Wam za wszystko, co robicie dla tego naszego małego wojownika. Dziękuję, że jesteście z nim, z nami…  I proszę o modlitwę, o wsparcie i o dobre słowo… Czytam każde z nich. Podnoszą mnie na duchu, że nie jesteśmy sami.

Ściskam Was mocno z Franiem... Módlcie się za nas.

- Agnieszka, mama Frania

Pokaż wszystkie aktualizacje

27 Lipca 2020, 12:30
Franuś walczy o życie - pilnie potrzebna pomoc❗️Już jutro ważne badanie...

Kochana ciociu, drugi wujku Frania…

U Frania tak dużo się dzieje… Trwa dramat walki o życie – o to, by pokonać nowotwór, by nasz synek nie odszedł w wieku 4 lat…

Złe wieści przeplatają się z dobrymi. 16 lipca Franuś miał badanie TK - guz się zmniejszył! To dobra wiadomość… Zła jest taka, że pozostawił po sobie ślad na lewym płucu… Nadal jest uciskane, co może powodować odmę. Lekarze zdecydowali o podaniu kolejnej chemii… Ostateczne rozpoznanie wskazuje na Pleuropulmonary Blastoma, bardzo rzadki nowotwór dziecięcy.  To kolejne złe wieści…

Już jutro kolejne badanie tomografem komputerowym, na podstawie którego podejmą decyzję co do operacji… Mamy nadzieję, że płuco się rozpręży, w przeciwnym razie cały płat musiałby zostać usunięty… To katastrofa przy dziecku, cierpiącym na dystrofię mięśniową. Bardzo się tego boimy…

Franek Cedro

Franuś dzielnie znosi chemioterapię, ale niestety jest bardzo słaby… Przyjmuje mnóstwo leków, również kardiologicznych, bo chemia bardzo obciąża serduszko… Co cykl musi mieć przetaczaną krew, bo wyniki są kiepskie. Każde badanie TK jest robione w narkozie, co jest dla Frania dodatkowym obciążeniem. Niestety jest to konieczne. Innej opcji nie ma…

Dziękujemy bardzo za wsparcie, które od Was płynie… Dzięki Wam Franio może mieć rehabilitację, wszystkie potrzebne sprzęty, leki, witaminy i wsparcie najlepszych lekarzy. Niestety, cały czas nie wiemy, co dalej… Nie wiemy, co po chemioterapii, nie wiemy, jakie szkody nowotwór wyrządził w malutkim ciałku Frania, już dotkniętym bardzo ciężką chorobą, jaką jest dystrofia…

Prosimy z całej mocy naszych serc - trzymaj za nas kciuki. Pamiętaj o Franiu w myślach i modlitwie… Jutro kolejne badanie TK i kolejne odpowiedzi… Bardzo prosimy, pomóż i uratuj życie naszego synka…

16 Czerwca 2020, 13:07
Dramat walki o życie❗️Franio jest po kolejnej chemii, jest bardzo słaby...

Jesteśmy w szpitalu. Chemia i czas jej podania odmierzają teraz rytm naszego życia… Franuś niestety źle znosi leczenie. Chemia go wyniszcza. Wymiotuje, jest bardzo słaby… Wyniki badań krwi pogorszyły się, zwłaszcza ilość płytek krwi… Synkowi trzeba przetaczać krew.

Niestety nowotwór i dystrofia mięśniowa to zabójcze połączenie… Chemia, która ma dobić nowotwór i ratować życie Frania, osłabia go… Franuś nie może odpoczywać jak inne dzieci, musi ćwiczyć, bo to jedyny sposób walki z dystrofią! Każdy dzień bez rehabilitacji to tragedia… Choroba zabija już i tak słabe mięśnie.

Franek Cedro

Nasza pani rehabilitantka ciężko pracuje z Franiem - to dzięki jej wysiłkom Franuś wstał z łóżka, chodzi, spaceruje za rączkę… Kolejny cykl chemii już 25 czerwca, a potem badanie TK – chirurg będzie oceniał, czy guz można wyciąć… Dowiemy się, co dalej.

Boję się o Frania, a do strachu o jego życie dochodzi kolejny – skąd wziąć pieniądze na leczenie? Franuś ma dwie śmiertelne choroby… Szacowałam koszt jego leczenia, zera wirowały mi przed oczami… Potrzebne będzie nawet pół miliona złotych!

Proszę, trzymaj za nas kciuki i bądź z nami dalej… Jesteśmy wdzięczni za każdą złotówkę, dobre słowo, myśl i modlitwę… Jesteś naszym aniołem.

21 Maja 2020, 15:29
❗️Z oddziału onkologii wołamy o ratunek!

Mamy dla Ciebie kolejne bardzo ważne informacje o Franiu… Walczysz z nami ramię w ramię o życie naszego synka, dlatego musimy się nimi z Tobą podzielić. Znamy już miano śmiertelnego przeciwnika, z którym przyszło walczyć Franusiowi – to mięsak tkanek miękkich. To z nich zrobił się nowotwór, który zajął płuco naszego synka i zagraża jego życiu…

Franio wciąż bierze chemię, choć jest słaby, to czuje się lepiej. Jest taki dzielny… Nie mamy jeszcze informacji, co dalej, szukamy na własną rękę… Po 3 cyklach chemioterapii lekarze zrobią Franusiowi badanie TK, po którym okaże się, czy można usunąć guza… Synek na pewno wykluczony będzie z radioterapii, zostaje chemia i leczenie zagraniczne – protonoterapia albo immunoterapia. Musimy być gotowi na wszystko...

Franek Cedro

Franio jest bardzo trudnym przypadkiem, jest dzieckiem chorym nie na jedną, lecz na dwie śmiertelne choroby… Dystrofia bardzo komplikuje leczenie Frania i zamyka przed nami wiele drzwi. W przypadku synka rehabilitacja ma kluczowe znaczenie – gdy synek leży, to mięśnie słabną i umierają…

Franio dzielnie walczy o każdy dzień, oddech, krok. Mimo że po chemii był słaby, udało mu się wstać z łóżeczka i zrobić kilka kroków… Tak bardzo dodały mu energii Wasze słowa wsparcia. ❤

Dziękujemy z całego serca za pomoc i prosimy o nią dalej. Przeczytamy Franusiowi każdy komentarz i słowo wsparcia, on tego bardzo teraz potrzebuje…

13 Maja 2020, 10:25
Bardzo ważne wieści o Franiu❗️Przeczytaj koniecznie!

Patrzymy na pasek naszej zbiórki z niedowierzaniem, ale i nadzieją… Ta dawka dobra, która do nas płynie, jest jedną z niewielu dobrych rzeczy, która nam się ostatnio przytrafiła. Były bardzo trudne chwile… Jak wtedy, gdy Franio przestał samodzielnie oddychać. Nie wspominając już o samej diagnozie – świat się wali i przestaje istnieć, gdy dowiadujesz się, że dziecko ma nowotwór…

Walczysz z nami o życie naszego synka, dlatego cieszymy się, że możemy Ci przekazać bardzo ważną wiadomość – Franio się wybudził! Jesteśmy teraz w Przylądku Nadziei, czekamy na kolejną chemię. Franio czuje się troszkę lepiej. Niestety, przez ten czas, jak był w śpiączce, jego mięśnie bardzo się osłabiły. Franio wciąż samodzielnie nie je, jest żywiony pozajelitowo. Chemia daje nam się we znaki - włoski lecą garściami…

Franek Cedro

To dla nas ogromna otucha, że los naszego synka nie jest Ci obojętny… Na razie jeszcze nie wiemy nic o dokładnych kosztach, poza tym, że na pewno będą bardzo duże… :( Franio na pewno będzie potrzebować prywatnej rehabilitacji w domu, odpowiedniej diety, zapewne czeka nas protonoterapia… Musimy być przygotowani na najgorsze.

Bardzo dziękujemy Ci za pomoc i błagamy o dalsze wsparcie. Bądź dalej z naszym synkiem, nie zostawiaj nas... Kurczowo trzymamy się nadziei, że Frania uda się uratować.

Pół miliona złotych - tyle kosztować będzie życie Frania... Nie mamy jeszcze oficjalnego kosztorysu, ale musimy działać, bo w walce ze śmiercią liczy się każda godzina. Pomocy!

Dziecko walczy o życie! Franuś jest na OIOM-ie, lekarzom wciąż nie udało się wybudzić go ze śpiączki… Robią wszystko, by go ratować! Ostatnie dni to szpitalny dramat. U maluszka podejrzewano koronawirusa. Prawda okazała się jeszcze bardziej brutalna – guz… Nowotwór złośliwy, zagrażający życiu. Po koszmarze chemii Franuś miał biopsję, podczas której parametry życiowe gwałtownie spadły. Nie możemy czekać – w walce o życie liczy się każdy dzień!

Franek Cedro

Mama Frania: Codziennie modlimy się, aby Franuś został z nami, aby żył… Nie możemy nawet przy nim być, na oddziale wprowadzono restrykcyjne środki bezpieczeństwa, jest zakaz odwiedzin z okazji pandemii… Czasem udaje mi się uprosić lekarzy i pielęgniarki, by zrobili Franiowi zdjęcie. Dzięki nim mogę zobaczyć, jak teraz wygląda synek… Szukam na tych zdjęciach nadziei, że jest lepiej. Franuś oddycha już samodzielnie, za drugim razem lekarzom udało się go rozintubować. To dobra wiadomość… Nabiera sił, rusza oczami. Wciąż jednak śpi…

Żyjemy w cieniu śmiertelnej choroby… Nowotwór tkanek miękkich, uciskający płuco, to nie jedyny zabójczy przeciwnik, z którym mierzy się nasz synek. Franuś ma dystrofię mięśniową Duchenne'a. Jego mięśnie słabną i stopniowo zanikają… Z upływem lat chore dziecko traci zdolność chodzenia, ruszania rękami i nogami, połykania. Dobrze wiem, co to za choroba… Zabrała mojego brata, w chwili śmierci miał tylko 23 lata. Badania wykazały, że chory jest także Franek. Od chwili jego narodzin robimy wszystko, by zatrzymać postęp choroby.

Franek Cedro

Nie sądziliśmy, że naszego małego Frania czeka o wiele gorsza walka… Choroba, która po cichu pozbawia jego mięśni sił, to nic przy tym, z czym przyszło mu walczyć teraz.  Synek poczuł się źle pod koniec kwietnia. Siedzieliśmy w domu tak jak wszyscy – dla chorego dziecka infekcja może skończyć się tragicznie. Franuś miał wysoką gorączkę, problemy z oddychaniem… Jest pandemia, obawialiśmy się więc najgorszego. Po pierwszych badaniach trafiliśmy do szpitala zakaźnego, testy wykluczyły jednak koronawirusa. Lekarze szukali dalej. Badanie TK miało być tylko formalnością… Pokazało, że w klatce piersiowej Frania jest guz - teraz już wiemy, że to mięsak tkanek miękkich. Urósł do takich rozmiarów, że nie tylko zajął całe płuco, ale też przesunął serduszko na prawą stronę…

Odkrycie nowotworu u naszego chorującego na dystrofię synka nie było końcem tragicznych wiadomości, ale dopiero początkiem. Franuś dostał 2 cykle chemioterapii… Póki co nie ma żadnej poprawy. Ostatni raz widzieliśmy synka, gdy pojechał na biopsję. Pobrano mu wycinek z guza, lekarze sprawdzali też, czy nie ma przerzutów w szpiku… Niestety parametry życiowe Frania dramatycznie spadły. Leki anestezjologiczne osłabiły już i tak słabe mięśnie synka… Lekarze wprowadzili Frania w śpiączkę, bo nie był w stanie oddychać. Pierwsza próba ekstubacji skończyła się niepowodzeniem…

Franek Cedro

Najgorsze jest to, że u Frania nakładają się dwie śmiertelne choroby… Robiliśmy, co mogliśmy, żeby zatrzymać dystrofię. Franuś nie biegał, nie skakał, ale nikt by nie powiedział, że jest tak ciężko chorym dzieckiem. To, że teraz leży bez ruchu, że jest osłabiony, powoduje postęp dystrofii. Każdy dzień bez rehabilitacji to tragedia.

Najtrudniejsze są poranki, gdy budzimy się i zdajemy sobie sprawę, że to nie zły sen… Że to dzieje się naprawdę. Czekamy, aż Franio się obudzi, aż będziemy mogli go zobaczyć… Najgorsza jest bezsilność, dlatego zakładamy tę zbiórkę, musimy działać! Chemia póki co nie dała rezultatów, radioterapia w przypadku Frania raczej nie będzie możliwa… Być może konieczna będzie protonoterapia w Czechach. Franuś będzie też potrzebować intensywnej rehabilitacji… I to takiej, wykonanej przez specjalistę, który będzie wiedzieć, jak pracować z dzieckiem z dystrofią, który dodatkowo jest pacjentem onkologicznym.

Nie znamy jeszcze dokładnego leczenia Frania, ale wiemy, że jak otrzymamy plan, musimy być przygotowani. Nie mamy czasu do stracenia… Przez chorobę Frania nie pracuję zawodowo, dlatego każde wsparcie jest na wagę złota! Trwa walka o życie naszego ukochanego synka. Prosimy, bądź z nami! Nie daj mu odejść!



Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
182 427 zł
Wsparło 4 115 osób
Wesprzyj Wesprzyj