Połowa serduszka i całe życie... Pomóż uratować Frania!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 4 701 osób
205 640 zł (105,53%)
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0094821 Franio
Zbiórka na cel
Operacja serduszka w Munster

Franio Dziennik, 2 latka

Mogilno, kujawsko-pomorskie

Wada serca - HLHS

Rozpoczęcie: 3 Listopada 2020
Zakończenie: 10 Grudnia 2020

25 Listopada 2020, 08:43
To, co zrobiliście było niesamowite! DZIĘKUJEMY!

Armio Serduszkowa Frania - jesteście niesamowici! W imieniu całej naszej Rodziny, a w szczególności Frania chcemy podziękować za Wasze ogromne wsparcie i pomoc w zbiórce środków na operację. To, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, teraz jest w naszym zasięgu. Dzięki Wam Franio ma możliwość podjęcia walki o serduszko.

Nie znajdziemy słów, by wyrazić naszą wdzięczność…

Franio Dziennik

Świadomość, że na świecie jest tak wielu dobrych ludzi, sprawia, że przyszłości boimy się trochę mniej.  Dzięki Wam odzyskaliśmy nadzieję i siłę do dalszej walki. To, co dla nas zrobiliście było niesamowite, dziękujemy każdemu, kto zaangażował się w pomoc.

Mamy nadzieję, że niebawem wrócimy do Was z dobrymi informacjami.

Wyniki Frania są niepokojące... Serce wymaga pilnej operacji. Ratunku!

_____

Nasz mały wojownik słabnie. Każdy dzień staje się dla niego wyzwaniem. I chociaż o kontakt z innymi dziećmi zabiega jak nikt inny, to jednak czasem z zazdrością patrzymy na zdrowe maluchy, których rodzice nie muszą obawiać się o jutro. 

Kiedy jeszcze w ciąży dowiedziałam się, że Franio przyjdzie na świat z wadą serca, nie mogłam się z tym pogodzić. Trudno sobie wyobrazić drogę, którą przyjdzie pokonać rodzicom z chorym dzieckiem. Wszyscy powtarzali, że HLHS to wada do wyleczenia, że leczenie operacyjne zapewnia innym chorym życie. Nie miałam wyjścia, musiałam trzymać się tej nadziei. Wykorzystując każdą okazję szukałam możliwości leczenia, komentarzy specjalistów, próbowałam zdobywać informację od rodziców, których pociechy zmagają się  z podobną chorobą. Jedne z nich uspokajały, inne powodowały, że zaczynałam się bać.

Wiedziałam, że od pierwszego dnia synek będzie potrzebował specjalistycznej pomocy. W sumie Franek został poddany dwóm planowanym operacjom. By małe serce zostało odpowiednio zabezpieczone, została jedna, najprawdopodobniej ostatnia. Na tę niestety musimy czekać w bardzo długiej kolejce - oczekiwanie może trwać kilka miesięcy lub nawet kilka lat. Ciężko stwierdzić, bo pandemia przewróciła kalendarze klinik do góry nogami. A tymczasem podczas ostatniej konsultacji usłyszeliśmy, że z ratunkiem nie można dłużej czekać. Wyniki są alarmujące. Serce słabnie, a my rozpaczliwie szukamy pomocy. 

Decyzja o kontynuacji leczenia za granicą nie była dla nas łatwa, ale to na tę chwilę ostatnia deska ratunku! Co można powiedzieć, gdy na szali stoi życie twojego dziecka? Po konsultacji w klinice w Munster wiemy, że czas działa na naszą niekorzyść, że każdy dzień to ogromne ryzyko. Niestety, na ten moment na pomoc Franiowi nie mamy szans, bo termin w klinice zarezerwujemy, dopiero gdy opłacimy rachunek. Koszt operacji to prawie 200 tysięcy złotych. Kwota, której nie jesteśmy w stanie zdobyć tak szybko. To środki, od których zależy życie naszego synka i przyszłość naszej rodziny. Nie możemy się poddać! Nie w takim momencie, gdy ratunek jest na wyciągnięcie ręki. Pomocy! 

W Munster czeka na nas miejsce, mamy potwierdzenie od specjalistów, że Franio otrzyma pomoc najszybciej jak będzie to możliwe. W obliczu tego, że w kraju jedyną opcją jest czekanie na cud, nie mamy innego wyjścia. 

Nie chcę wciąż powtarzać mojemu dziecku, że czegoś mu znów nie wolno. Nie chcę dopuszczać do sytuacji, w której strach zdominuję wszystko! Jeszcze na początku tej drogi usłyszałam, że operacje nam pomogą, więc teraz muszę zrobić wszystko, by do niej doprowadzić. Moim celem jest ratowanie synka, wiem, że każda matka na moim miejscu byłaby w stanie zrobić dokładnie to samo: poruszyć niebo i ziemię, by pomóc maluszkowi, który w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia najczęściej szuka go w ramionach najbliższych. 

Świadomość tego, że sami nie możemy zapewnić Franiowi tego, co potrzebuje najbardziej, jest dla nas druzgocąca. Jedyna nadzieja, że historia naszego synka poruszy ludzi o dobrych sercach, którzy dadzą nam szansę zacząć wszystko od nowa. Bez strachu, bez obawy, bez wizji tego, że to nasz ostatni wspólny dzień. Twoje wsparcie to nasza nadzieja na lepsze jutro. Na życie dla połowy małego serduszka, które wciąż chce bić i walczyć.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 4 701 osób
205 640 zł (105,53%)
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0094821 Franio