
Guz mózgu u 4-letniego Frania❗️Błagamy o pomoc!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
5 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Joanna Sebastianiukwspiera już 5 miesięcy
- Yahoowspiera już 5 miesięcy
- Gabwspiera już 4 miesiące
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Franio nadal jest w śpiączce – potrzebna dalsza pomoc!
Kochani! Franio nadal jest w śpiączce. Czas płynie, kolejne dni mijają, a my wciąż czekamy na ten moment, kiedy odzyska świadomość i znów będziemy mogli zobaczyć jego uśmiech. Każdy dzień to dla niego cicha walka, której nie widać, ale która trwa nieustannie.
Nasze serca są pełne nadziei, ale również ogromnej tęsknoty i bezsilności. Wierzymy, że Franio nas słyszy, że czuje naszą obecność i że każdego dnia robi mały krok w stronę powrotu do nas.

Dlatego po raz kolejny zwracamy się do Was z prośbą o pomoc i wsparcie. Każde udostępnienie, każda modlitwa, każde dobre słowo i każda wpłata mają ogromne znaczenie. Dzięki Wam nie jesteśmy sami w tej niezwykle trudnej walce.
Prosimy, nie zapominajcie o Franku. Nadal Was potrzebuje. My nadal Was potrzebujemy. Razem dajemy mu szansę na dalsze leczenie, rehabilitację i powrót do życia. Dziękujemy z całego serca za każdą okazaną dobroć.
Rodzice Frania
Franio każdego dnia walczy! Błagamy o pomoc!
Nasz kochany Franio każdego dnia toczy trudną walkę o powrót do sprawności. Wszystko zaczęło się od operacji usunięcia guza mózgu, po której pojawiły się poważne powikłania. W wyniku ciężkiego stanu doszło do niedotlenienia mózgu, które spowodowało niedowład lewej strony ciała oraz utratę wielu podstawowych funkcji.
Bardzo prosimy o pomoc w walce o zdrowie naszego synka.
Franio przeszedł w Warszawie trzy bardzo poważne operacje. Na początku stycznia trafił do kliniki, gdzie każdego dnia walczy o powrót do świadomości i sprawności.

Nasz synek jest niezwykle dzielny i się nie poddaje. Powoli odzyskuje kolejne funkcje, a każdy, nawet najmniejszy postęp jest dla nas ogromną nadzieją. Ostatnio została usunięta sonda, dzięki czemu Franio zaczął samodzielnie przełykać posiłki. Porusza prawą ręką, ziewa, a czasami samodzielnie szerzej otwiera oczy. Te drobne kroki są dla nas wielkim powodem do radości.
Wiemy jednak, że przed naszym synkiem jeszcze bardzo długa droga. Franio będzie potrzebował wielu miesięcy intensywnej rehabilitacji, fizjoterapii oraz specjalistycznej opieki, aby odzyskać jak największą sprawność. Niestety koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne i przekraczają nasze możliwości.

Dlatego z całego serca prosimy o pomoc i wsparcie. Każda, nawet najmniejsza pomoc daje naszemu synkowi szansę na powrót do zdrowia.
Dziękujemy za każdą okazane wsparcie i dobre słowo.
Rodzice Frania
Opis zbiórki
Nasz syn Franio był radosnym, szczęśliwym chłopcem. Chodził do przedszkola, śmiał się, bawił i cieszył dzieciństwem. Wystarczyła chwila, by to wszystko runęło…
Zaczęło się na początku grudnia… To był zwyczajny dzień. Jeszcze rano Franio był w przedszkolu, dostał prezent od św. Mikołaja. Niedługo później źle się poczuł, pojawiły się silne bóle głowy i wymioty. Trafił do szpitala w Przemyślu.
Początkowo lekarze podejrzewali infekcję wirusową i pod tym kątem prowadzili diagnostykę. Jednak gdy Franio nagle zemdlał, stało się jasne, że dzieje się coś bardzo poważnego. Wykonano tomografię głowy, która potwierdził najgorsze przypuszczenia – guz mózgu. Nasz świat się zawalił…

Nasz synek został natychmiast przewieziony do Warszawy. W trakcie transportu jego stan gwałtownie się pogorszył, doszło do gromadzenia się płynów w głowie, które bardzo zagrażały życiu Frania. Lekarze robili co mogli, ale mówili nam wprost: „szanse na przeżycie są bardzo małe…”
Konieczna była pilna operacja i założenie drenów. Nasz dzielny syn jednak walczył i przeżył. Po kilku dniach przeszedł kolejną, bardzo ryzykowną operację usunięcie guza w prawym płacie czołowym. Następnie konieczna była operacja założenia zastawki. Udało się, Franio przeżył.

Obecnie Franio przebywa w śpiączce w klinice „Budzik”. Przed nim długie miesiące intensywnej rehabilitacji i fizjoterapii. Koszty leczenia, rehabilitacji, specjalistycznej opieki i dalszego powrotu do sprawności będą ogromne i przekraczają nasze możliwości.
Z pomocą Bożą wierzymy, że Franio się wybudzi, odzyska siły i znów się uśmiechnie. Każdego dnia czekamy na niego i nie tracimy nadziei. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Każda wpłata to realna szansa na to, by nasz syn mógł wrócić do życia i do dzieciństwa, które zostało mu tak nagle odebrane.
Rodzice i rodzeństwo Frania
- Wpłata anonimowaX zł
zdrówka Franiu❤️
- Wpłata w ramach Stałej PomocyJoanna Sebastianiuk1 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł