Pilne!
Franciszek Kucab - zdjęcie główne

Guz mózgu u 4-letniego Frania❗️Błagamy o pomoc!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Franciszek Kucab, 4 latka
Dubiecko
Nowotwór o nieokreślonym charakterze- mózg
Rozpoczęcie: 30 stycznia 2026
Zakończenie: 1 sierpnia 2026
89 401 zł(84,04%)
Brakuje 16 982 zł
WesprzyjWsparły 1593 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0902809
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0902809 Franciszek

Stała pomoc

5 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Franciszkowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Gab
    Gabwspiera już 3 miesiące
  • Joanna Sebastianiuk
    Joanna Sebastianiukwspiera już 3 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Franciszek Kucab, 4 latka
Dubiecko
Nowotwór o nieokreślonym charakterze- mózg
Rozpoczęcie: 30 stycznia 2026
Zakończenie: 1 sierpnia 2026

Aktualizacje

  • Franio każdego dnia walczy! Błagamy o pomoc!

    Nasz kochany Franio każdego dnia toczy trudną walkę o powrót do sprawności. Wszystko zaczęło się od operacji usunięcia guza mózgu, po której pojawiły się poważne powikłania. W wyniku ciężkiego stanu doszło do niedotlenienia mózgu, które spowodowało niedowład lewej strony ciała oraz utratę wielu podstawowych funkcji. 

    Bardzo prosimy o pomoc w walce o zdrowie naszego synka.

    Franio przeszedł w Warszawie trzy bardzo poważne operacje. Na początku stycznia trafił do kliniki, gdzie każdego dnia walczy o powrót do świadomości i sprawności.

    Franciszek Kucab

    Nasz synek jest niezwykle dzielny i się nie poddaje. Powoli odzyskuje kolejne funkcje, a każdy, nawet najmniejszy postęp jest dla nas ogromną nadzieją. Ostatnio została usunięta sonda, dzięki czemu Franio zaczął samodzielnie przełykać posiłki. Porusza prawą ręką, ziewa, a czasami samodzielnie szerzej otwiera oczy. Te drobne kroki są dla nas wielkim powodem do radości.

    Wiemy jednak, że przed naszym synkiem jeszcze bardzo długa droga. Franio będzie potrzebował wielu miesięcy intensywnej rehabilitacji, fizjoterapii oraz specjalistycznej opieki, aby odzyskać jak największą sprawność. Niestety koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne i przekraczają nasze możliwości.

    Franciszek Kucab

    Dlatego z całego serca prosimy o pomoc i wsparcie. Każda, nawet najmniejsza pomoc daje naszemu synkowi szansę na powrót do zdrowia.

    Dziękujemy za każdą okazane wsparcie i dobre słowo.

    Rodzice Frania

Opis zbiórki

Nasz syn Franio był radosnym, szczęśliwym chłopcem. Chodził do przedszkola, śmiał się, bawił i cieszył dzieciństwem. Wystarczyła chwila, by to wszystko runęło…

Zaczęło się na początku grudnia… To był zwyczajny dzień. Jeszcze rano Franio był w przedszkolu, dostał prezent od św. Mikołaja. Niedługo później źle się poczuł, pojawiły się silne bóle głowy i wymioty. Trafił do szpitala w Przemyślu. 

Początkowo lekarze podejrzewali infekcję wirusową i pod tym kątem prowadzili diagnostykę. Jednak gdy Franio nagle zemdlał, stało się jasne, że dzieje się coś bardzo poważnego. Wykonano tomografię głowy, która potwierdził najgorsze przypuszczenia – guz mózgu. Nasz świat się zawalił…

Franciszek Kucab

Nasz synek został natychmiast przewieziony do Warszawy. W trakcie transportu jego stan gwałtownie się pogorszył, doszło do gromadzenia się płynów w głowie, które bardzo zagrażały życiu Frania. Lekarze robili co mogli, ale mówili nam wprost: „szanse na przeżycie są bardzo małe…”

Konieczna była pilna operacja i założenie drenów. Nasz dzielny syn jednak walczył i przeżył. Po kilku dniach przeszedł kolejną, bardzo ryzykowną operację usunięcie guza w prawym płacie czołowym. Następnie konieczna była operacja założenia zastawki. Udało się, Franio przeżył. 

Franciszek Kucab

Obecnie Franio przebywa w śpiączce w klinice „Budzik”. Przed nim długie miesiące intensywnej rehabilitacji i fizjoterapii. Koszty leczenia, rehabilitacji, specjalistycznej opieki i dalszego powrotu do sprawności będą ogromne i przekraczają nasze możliwości.

Z pomocą Bożą wierzymy, że Franio się wybudzi, odzyska siły i znów się uśmiechnie. Każdego dnia czekamy na niego i nie tracimy nadziei. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Każda wpłata to realna szansa na to, by nasz syn mógł wrócić do życia i do dzieciństwa, które zostało mu tak nagle odebrane.

Rodzice i rodzeństwo Frania

Wybierz zakładkę
Sortuj według