
Guz mózgu u 4-letniego Frania❗️Błagamy o pomoc!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
5 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Gabwspiera już 3 miesiące
- Joanna Sebastianiukwspiera już 3 miesiące
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Franio każdego dnia walczy! Błagamy o pomoc!
Nasz kochany Franio każdego dnia toczy trudną walkę o powrót do sprawności. Wszystko zaczęło się od operacji usunięcia guza mózgu, po której pojawiły się poważne powikłania. W wyniku ciężkiego stanu doszło do niedotlenienia mózgu, które spowodowało niedowład lewej strony ciała oraz utratę wielu podstawowych funkcji.
Bardzo prosimy o pomoc w walce o zdrowie naszego synka.
Franio przeszedł w Warszawie trzy bardzo poważne operacje. Na początku stycznia trafił do kliniki, gdzie każdego dnia walczy o powrót do świadomości i sprawności.

Nasz synek jest niezwykle dzielny i się nie poddaje. Powoli odzyskuje kolejne funkcje, a każdy, nawet najmniejszy postęp jest dla nas ogromną nadzieją. Ostatnio została usunięta sonda, dzięki czemu Franio zaczął samodzielnie przełykać posiłki. Porusza prawą ręką, ziewa, a czasami samodzielnie szerzej otwiera oczy. Te drobne kroki są dla nas wielkim powodem do radości.
Wiemy jednak, że przed naszym synkiem jeszcze bardzo długa droga. Franio będzie potrzebował wielu miesięcy intensywnej rehabilitacji, fizjoterapii oraz specjalistycznej opieki, aby odzyskać jak największą sprawność. Niestety koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne i przekraczają nasze możliwości.

Dlatego z całego serca prosimy o pomoc i wsparcie. Każda, nawet najmniejsza pomoc daje naszemu synkowi szansę na powrót do zdrowia.
Dziękujemy za każdą okazane wsparcie i dobre słowo.
Rodzice Frania
Opis zbiórki
Nasz syn Franio był radosnym, szczęśliwym chłopcem. Chodził do przedszkola, śmiał się, bawił i cieszył dzieciństwem. Wystarczyła chwila, by to wszystko runęło…
Zaczęło się na początku grudnia… To był zwyczajny dzień. Jeszcze rano Franio był w przedszkolu, dostał prezent od św. Mikołaja. Niedługo później źle się poczuł, pojawiły się silne bóle głowy i wymioty. Trafił do szpitala w Przemyślu.
Początkowo lekarze podejrzewali infekcję wirusową i pod tym kątem prowadzili diagnostykę. Jednak gdy Franio nagle zemdlał, stało się jasne, że dzieje się coś bardzo poważnego. Wykonano tomografię głowy, która potwierdził najgorsze przypuszczenia – guz mózgu. Nasz świat się zawalił…

Nasz synek został natychmiast przewieziony do Warszawy. W trakcie transportu jego stan gwałtownie się pogorszył, doszło do gromadzenia się płynów w głowie, które bardzo zagrażały życiu Frania. Lekarze robili co mogli, ale mówili nam wprost: „szanse na przeżycie są bardzo małe…”
Konieczna była pilna operacja i założenie drenów. Nasz dzielny syn jednak walczył i przeżył. Po kilku dniach przeszedł kolejną, bardzo ryzykowną operację usunięcie guza w prawym płacie czołowym. Następnie konieczna była operacja założenia zastawki. Udało się, Franio przeżył.

Obecnie Franio przebywa w śpiączce w klinice „Budzik”. Przed nim długie miesiące intensywnej rehabilitacji i fizjoterapii. Koszty leczenia, rehabilitacji, specjalistycznej opieki i dalszego powrotu do sprawności będą ogromne i przekraczają nasze możliwości.
Z pomocą Bożą wierzymy, że Franio się wybudzi, odzyska siły i znów się uśmiechnie. Każdego dnia czekamy na niego i nie tracimy nadziei. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Każda wpłata to realna szansa na to, by nasz syn mógł wrócić do życia i do dzieciństwa, które zostało mu tak nagle odebrane.
Rodzice i rodzeństwo Frania
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyGab50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Łukasz50 zł