Zbiórka zakończona
Franciszek Szczepankiewicz - zdjęcie główne

PILNE❗️Zdążyć zanim guz odbierze to, co najcenniejsze. Ratuj życie Frania!

Cel zbiórki: Operacja wycięcia złośliwego guza mózgu w Tubingen

Zgłaszający zbiórkę:
Franciszek Szczepankiewicz, 8 lat
Kleczew, wielkopolskie
Złośliwy atypowy nowotwór teratoidny (rabdoidny)
Rozpoczęcie: 20 stycznia 2020
Zakończenie: 27 stycznia 2020
112 977 zł(126,43%)
Wsparło 1708 osób

Cel zbiórki: Operacja wycięcia złośliwego guza mózgu w Tubingen

Zgłaszający zbiórkę:
Franciszek Szczepankiewicz, 8 lat
Kleczew, wielkopolskie
Złośliwy atypowy nowotwór teratoidny (rabdoidny)
Rozpoczęcie: 20 stycznia 2020
Zakończenie: 27 stycznia 2020

Aktualizacje

  • Dziękujemy za Wasze zaangażowanie i pomoc!

    Wasze zaangażowanie w pomoc dla Frania jest dla nas zupełnym zaskoczeniem! Kiedy zakładaliśmy zbiórkę mieliśmy nadzieję, ale to, co się stało przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.  

    Z całego serca chcemy Wam podziękować za pomoc w zbiórce środków na operację ratującą naszego synka. Szczególne podziękowania składany Fundacji Kawałek nieba oraz Siepomaga. Nie jesteśmy w stanie opisać tego co czujemy, po tylu złych informacjach ta informacja o zakończeniu zbiórki jest dla nas cudowna. Dziękujemy jeszcze raz Darczyńcom, przyjaciołom, rodzinie i wszystkim innym zaangażowanym w akcje pomocy dla Frania. 

    Jesteście wielcy! Mamy nadzieję, że dobro do Was wróci!
    Rodzice Frania

Opis zbiórki

Operacja zaplanowana na początek lutego! Mamy tylko kilkanaście dni, zebrać środki! Pomocy! 

_____

Podejrzenie alergii pokarmowej doprowadziło do diagnozy, która dla większości dzieci jest wyrokiem śmierci. Zagubieni początkowo szukaliśmy diagnozy, a później ratunku dla naszego maluszka. Wiemy, że musimy skorzystać z pomocy najlepszych specjalistów, operacja powinna zostać przeprowadzona jak najszybciej. W innym przypadku guz rozsieje się po małym organizmie i choroba zawładnie nim całkowicie. Nie możemy na to pozwolić! Nie możemy dopuścić do tego, by na pomoc dla Frania było za późno. 

Zaczęło się niedługo po 2 urodzinach. Franio nie był sobą. Po posiłkach często wymiotował, miał zaburzenia równowagi, był osowiały. To tak, jakby naszemu pełnemu energii synkowi, odebrał jakąś ważną część. Zaczęliśmy się martwić. Pierwsza wizyta u lekarza potwierdziła nasze obawy, coś było nie tak. Dostaliśmy szczegółowe wytyczne dotyczące zaleceń. To było dla nas być albo nie być, więc stosowaliśmy się do każdej najmniejszej wskazówki. Niestety, wszystko na nic. Objawy wciąż się powtarzały, były coraz silniejsze. Zaniepokojeni ruszyliśmy do kolejnych lekarzy. Musieliśmy jak najszybciej dowiedzieć się, co się dzieje z naszym dzieckiem.

Franciszek Szczepankiewicz

Wywalczyliśmy badania głowy, które były decydujące dla diagnozy. Po badaniu tomografem okazało się, że w głowie Frania wykryto ogromnego guza. Naszemu dziecku groziło śmiertelne niebezpieczeństwo! Badania i szybka reakcja lekarzy uratowały mu życie, ale sytuacja wciąż jest dramatyczna! 

Nasz synek przeszedł już 2 poważne operacje głowy. Część guza udało się wyciąć, ale ten wciąż rośnie… Złośliwy guz umiejscowiony na skrzyżowaniu nerwów wzrokowych. Boimy się o każdy dzień! Za nami trzy cykle chemioterapii. Leczenie musieliśmy rozpocząć natychmiast, by zatrzymać potwora, który bezlitośnie rozprzestrzenia się w głowie naszego dziecka. Musimy zrobić wszystko, by go ratować! 

Dzięki informacjom przekazanym przez innych rodziców dostaliśmy kwalifikację do kliniki w Tubingen, gdzie lekarze dają szansę na wycięcie znacznie większej części guza albo nawet całości. To dla naszego synka realna szansa! Obecnie to jedyna nadzieja. Wiemy od lekarzy, że, by zabieg był możliwy konieczne są dobre wyniki. By uniknąć spadków wskaźników, zrezygnowaliśmy z ostatniej chemioterapii. Termin został wyznaczony na początek lutego, ogromne środki na operację musimy uzbierać w kilkanaście dni! Nie mamy chwili do stracenia...

Franciszek Szczepankiewicz

Czy znasz kogoś, kto w naszej sytuacji nie szukałby pomocy wszędzie, gdzie to możliwe? Niedługo na świecie pojawi się braciszek Franka, on musi być silny i zdrowy, by mieć siłę i pokazać mu świat. Jesteśmy zdesperowani, zdruzgotani, bo nigdy, nawet w najgorszych przypuszczeniach nie spodziewaliśmy się, że nasze dziecko będzie potrzebowało specjalistycznej pomocy. Że życie naszego dziecka będzie w śmiertelnym niebezpieczeństwo. A dalsze losy będą zależne od ludzi o dobrych sercach. 

Każdy, najmniejszy gest to cegiełka ratująca życie. Wiadomość o chorobie spadła na nas jak grom z jasnego nieba i zmieniło uporządkowane życie w walkę o każdy dzień. Dzięki Wam możemy wyrwać Frania z objęć śmierci, które każdego dnia zdają się zaciskać coraz mocniej na małych, wątłych ramionach. Błagam, przywróćcie nam nadzieję, a Franiowi uśmiech, który do niedawna nie schodził mu z twarzy. 

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Beata Mrozińska-Janaczyk
    Beata Mrozińska-Janaczyk
    Udostępnij
    140 zł

    Pieniądze z licytacji wygranej przez p. Małgorzatę Kołodziej. Powodzenia, trzymamy kciuki za zdrowie Franusia ❤️

  • Rafał Warwas
    Rafał Warwas
    Udostępnij
    310 zł

    Licytacja dla Frania

  • Iwona Konieczka
    Iwona Konieczka
    Udostępnij
    60 zł
  • Sara Główczyńska
    Sara Główczyńska
    Udostępnij
    70 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Kla Udia
    Kla Udia
    Udostępnij
    25 zł

    Licytacja

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj