
PILNE❗️Zdążyć zanim guz odbierze to, co najcenniejsze. Ratuj życie Frania!
Cel zbiórki: Operacja wycięcia złośliwego guza mózgu w Tubingen
Cel zbiórki: Operacja wycięcia złośliwego guza mózgu w Tubingen
Aktualizacje
Dziękujemy za Wasze zaangażowanie i pomoc!
Wasze zaangażowanie w pomoc dla Frania jest dla nas zupełnym zaskoczeniem! Kiedy zakładaliśmy zbiórkę mieliśmy nadzieję, ale to, co się stało przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.
Z całego serca chcemy Wam podziękować za pomoc w zbiórce środków na operację ratującą naszego synka. Szczególne podziękowania składany Fundacji Kawałek nieba oraz Siepomaga. Nie jesteśmy w stanie opisać tego co czujemy, po tylu złych informacjach ta informacja o zakończeniu zbiórki jest dla nas cudowna. Dziękujemy jeszcze raz Darczyńcom, przyjaciołom, rodzinie i wszystkim innym zaangażowanym w akcje pomocy dla Frania.
Jesteście wielcy! Mamy nadzieję, że dobro do Was wróci!
Rodzice Frania
Opis zbiórki
Operacja zaplanowana na początek lutego! Mamy tylko kilkanaście dni, zebrać środki! Pomocy!
_____
Podejrzenie alergii pokarmowej doprowadziło do diagnozy, która dla większości dzieci jest wyrokiem śmierci. Zagubieni początkowo szukaliśmy diagnozy, a później ratunku dla naszego maluszka. Wiemy, że musimy skorzystać z pomocy najlepszych specjalistów, operacja powinna zostać przeprowadzona jak najszybciej. W innym przypadku guz rozsieje się po małym organizmie i choroba zawładnie nim całkowicie. Nie możemy na to pozwolić! Nie możemy dopuścić do tego, by na pomoc dla Frania było za późno.
Zaczęło się niedługo po 2 urodzinach. Franio nie był sobą. Po posiłkach często wymiotował, miał zaburzenia równowagi, był osowiały. To tak, jakby naszemu pełnemu energii synkowi, odebrał jakąś ważną część. Zaczęliśmy się martwić. Pierwsza wizyta u lekarza potwierdziła nasze obawy, coś było nie tak. Dostaliśmy szczegółowe wytyczne dotyczące zaleceń. To było dla nas być albo nie być, więc stosowaliśmy się do każdej najmniejszej wskazówki. Niestety, wszystko na nic. Objawy wciąż się powtarzały, były coraz silniejsze. Zaniepokojeni ruszyliśmy do kolejnych lekarzy. Musieliśmy jak najszybciej dowiedzieć się, co się dzieje z naszym dzieckiem.

Wywalczyliśmy badania głowy, które były decydujące dla diagnozy. Po badaniu tomografem okazało się, że w głowie Frania wykryto ogromnego guza. Naszemu dziecku groziło śmiertelne niebezpieczeństwo! Badania i szybka reakcja lekarzy uratowały mu życie, ale sytuacja wciąż jest dramatyczna!
Nasz synek przeszedł już 2 poważne operacje głowy. Część guza udało się wyciąć, ale ten wciąż rośnie… Złośliwy guz umiejscowiony na skrzyżowaniu nerwów wzrokowych. Boimy się o każdy dzień! Za nami trzy cykle chemioterapii. Leczenie musieliśmy rozpocząć natychmiast, by zatrzymać potwora, który bezlitośnie rozprzestrzenia się w głowie naszego dziecka. Musimy zrobić wszystko, by go ratować!
Dzięki informacjom przekazanym przez innych rodziców dostaliśmy kwalifikację do kliniki w Tubingen, gdzie lekarze dają szansę na wycięcie znacznie większej części guza albo nawet całości. To dla naszego synka realna szansa! Obecnie to jedyna nadzieja. Wiemy od lekarzy, że, by zabieg był możliwy konieczne są dobre wyniki. By uniknąć spadków wskaźników, zrezygnowaliśmy z ostatniej chemioterapii. Termin został wyznaczony na początek lutego, ogromne środki na operację musimy uzbierać w kilkanaście dni! Nie mamy chwili do stracenia...

Czy znasz kogoś, kto w naszej sytuacji nie szukałby pomocy wszędzie, gdzie to możliwe? Niedługo na świecie pojawi się braciszek Franka, on musi być silny i zdrowy, by mieć siłę i pokazać mu świat. Jesteśmy zdesperowani, zdruzgotani, bo nigdy, nawet w najgorszych przypuszczeniach nie spodziewaliśmy się, że nasze dziecko będzie potrzebowało specjalistycznej pomocy. Że życie naszego dziecka będzie w śmiertelnym niebezpieczeństwo. A dalsze losy będą zależne od ludzi o dobrych sercach.
Każdy, najmniejszy gest to cegiełka ratująca życie. Wiadomość o chorobie spadła na nas jak grom z jasnego nieba i zmieniło uporządkowane życie w walkę o każdy dzień. Dzięki Wam możemy wyrwać Frania z objęć śmierci, które każdego dnia zdają się zaciskać coraz mocniej na małych, wątłych ramionach. Błagam, przywróćcie nam nadzieję, a Franiowi uśmiech, który do niedawna nie schodził mu z twarzy.
- Beata Mrozińska-Janaczyk140 zł
Pieniądze z licytacji wygranej przez p. Małgorzatę Kołodziej. Powodzenia, trzymamy kciuki za zdrowie Franusia ❤️
- 310 zł
Licytacja dla Frania
- Iwona Konieczka60 zł
- Sara Główczyńska70 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Kla Udia25 zł
Licytacja