Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Okrutna choroba zaatakowała mojego małego synka! Pomóż!

Gabriel Napiórkowski

Okrutna choroba zaatakowała mojego małego synka! Pomóż!

24 127,34 zł
Wsparły 683 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0159616
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0159616 Gabriel
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja, dojazdy do specjalistów

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Gabriel Napiórkowski, 3 miesiące
Ostrołęka, mazowieckie
Toksoplazmoza, która prowadzi m.in. do trwałego uszkodzenia wzroku, zaburzeń OUN, zaburzeń rozwoju
Rozpoczęcie: 18 Listopada 2021
Zakończenie: 31 Stycznia 2022

Opis zbiórki

Błagamy o pomoc i wsparcie. Przez zlekceważenie wyników badań nasz maleńki Synek urodził się z poważnymi wadami. Toksoplazmoza wrodzona spowodowała duże zmiany neurologiczne: wodogłowie (zapalenie mózgu, zapalenie opon mózgowych), maleństwo traci także wzrok...

Gabriel Napiórkowski
Lekarze nie są w stanie powiedzieć, czy Gabryś będzie kiedyś chodził. Nasza sytuacja jako rodziców jest dramatyczna. Nie tak to wszystko miało wyglądać. Ja zostałem z ze starszymi dziećmi w domu, a żona przebywa w szpitalu w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie z naszym maleńkim wojownikiem, który od pierwszych swoich dni musi walczyć o swoje kruche życie... 

Gabriel Napiórkowski

Kilka dni temu żona napisała kilka słów od siebie. To ona jest z Gabrysiem cały czas na oddziale i jej słowa najlepiej oddają to, z czym się mierzymy...

"Kolejny dzień w murach szpitalnych Dorastanie w metalowym kojcu wśród przewodów i różnorodnych maszyn. Kolejne badania, które są obawą, co z nich wyniknie i siedzenie jak na tykającej bombie. Moje serce jest jak szkło, które rozpadło się na milion kawałków i próbuje się poskładać. Patrząc w oczy naszego synka Gabrysia, widzę swoje odbicie, jak w oceanie, który mnie pochłania, lecz nie dostrzega. Nie potrafię znieść tego uczucia, że nasz synek nigdy nas nie ujrzy, że nie zobaczy tego świata tak, jak powinien.

Odczuwam strach, ból i bezradność Gdybym mogła oddałabym mu swoje oczy, żeby mógł poznać świat takim, jakim ja go widzę. Jeszcze ta świadomość, że Gabryś może być przykuty do łóżka, zwala mnie z nóg. Tak bardzo się BOJĘ o naszego synka, o to, co przyniesie jutro. Ciągły strach i patrzenie na swoje dziecko, jak cierpi - uczucie nie do opisania.

Wiem, że nasze życie nie będzie wyglądało jak do dotychczas... Ciągłe wizyty lekarskie, pobyt w szpitalach, leczenie, rehabilitacje. Dlatego proszę was, kochani, żeby choć łatwiej było nam przejść przez to wszystko. Proszę o pomoc w imieniu Gabrysia, żeby mógł zacząć się rehabilitować, bo każdy dzień jest dla niego kluczowy!"


Zebrane środki będą przeznaczone na rehabilitację Gabrysia w głównej mierze na ciężko dostępny lek ratujący jego życie! Synek przeszedł teraz następną operację, gdyż w jego główce zbierał się płyn rdzeniowo-mózgowy, który powodował duże ciśnienie w główce oraz okropny ból, na który nawet nie pomagała morfina... Nasze maleństwo ma dopiero miesiąc, a już musi znosić tyle cierpienia.
Błagamy Was, pomóżcie nam!

Tata Gabrysia

24 127,34 zł
Wsparły 683 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0159616
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0159616 Gabriel

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki