Gabriela Bieszk - zdjęcie główne

Pozwól mojemu Aniołkowi znaleźć się w domu, w ramionach mamy...

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, respirator stacjonarny, specjalistyczne łóżeczko

Organizator zbiórki:
Gabriela Bieszk, 4 miesiące
Olsztyn, warmińsko-mazurskie
Wielowodzie, zespół wad wrodzonych, znaczna hipotonia, padaczka, bezgłos, brak odruchu ssania, dysmorfia twarzy, złożone zaburzenia mięśniowe, nieprawidłowe ułożenie kończyn dolnych w stawach kolanowych
Rozpoczęcie: 4 stycznia 2024
Zakończenie: 20 lutego 2024
1950 zł(3,33%)
Wsparło 31 osób

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, respirator stacjonarny, specjalistyczne łóżeczko

Organizator zbiórki:
Gabriela Bieszk, 4 miesiące
Olsztyn, warmińsko-mazurskie
Wielowodzie, zespół wad wrodzonych, znaczna hipotonia, padaczka, bezgłos, brak odruchu ssania, dysmorfia twarzy, złożone zaburzenia mięśniowe, nieprawidłowe ułożenie kończyn dolnych w stawach kolanowych
Rozpoczęcie: 4 stycznia 2024
Zakończenie: 20 lutego 2024

Opis zbiórki

Moja malutka córeczka przyszła na świat 25 września 2023. Mimo że od tego momentu minęło już kilka miesięcy, dalej nie mogę trzymać jej w ramionach i być z nią w naszym domu. Mój aniołek leży w szpitalu pod respiratorem…

Nic nie wskazywało na to, że Gabriela urodzi się tak poważnie chora. Moja biedna dziewczynka cierpi na zespół wad wrodzonych. Ma hipotonię, padaczkę, bezgłos, brak odruchu ssania, dysmorfie twarzy, złożone zaburzenia mięśniowe, nieprawidłowe ułożenie kończyn w stawach kolanowych... 

Gabriela Bieszk

Powodem dolegliwości jest choroba genetyczna, potrzeba dalszej diagnostyki, żeby dowiedzieć się, jaka konkretnie. Gabriela ma mieć założoną rurkę tracheotomijną. Obecnie oddycha za pomocą respiratora, karmiona jest przez sondę.

Potrzeby córki są bardzo duże. Lekarze powiedzieli, że szansą dla niej jest terapia genowa, jednak w przypadku Gabrieli nie jest ona refundowana. Żeby mogła w końcu wyjść ze szpitala, potrzebne są też środki na zakup respiratora i specjalistycznego łóżeczka. W domu będzie musiała być często odwiedzana przez lekarza i pielęgniarkę. 

Bardzo proszę o pomoc! Marzę tylko o tym, żeby mój aniołek znalazł się już w swoim domu. Obecnie mogę odwiedzać ją tylko przez trzy godziny dziennie. Każde wyjście ze szpitala wiąże się z ogromnym smutkiem… Wierzę, że będziecie z nami! Dobro wraca!

Agata, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według