Gabriel Baczewski - zdjęcie główne

Chrońmy to maleńkie życie! Razem w walce o Gabrysia!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Gabriel Baczewski, 4 miesiące
Gdańsk
Obserwacja/diagnostyka w kierunku leukodystrofii, niewydolność oddechowa w przebiegu zapalenia płuc, obserwacja w kierunku incydentów napadowych, trudności w karmieniu, kolonizacja Klebsiella oxytoce ESBL, cholestatyczne zapalenie wątroby
Rozpoczęcie: 18 grudnia 2025
Zakończenie: 18 marca 2026
16 756 zł(13,13%)
Brakuje 110 904 zł
WesprzyjWsparło 379 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0879965
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0879965 Gabriel
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Gabrielowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Gabriel Baczewski, 4 miesiące
Gdańsk
Obserwacja/diagnostyka w kierunku leukodystrofii, niewydolność oddechowa w przebiegu zapalenia płuc, obserwacja w kierunku incydentów napadowych, trudności w karmieniu, kolonizacja Klebsiella oxytoce ESBL, cholestatyczne zapalenie wątroby
Rozpoczęcie: 18 grudnia 2025
Zakończenie: 18 marca 2026

Opis zbiórki

Gdy kilka miesięcy temu przywitaliśmy na świecie synka, Gabrysia, życie zaczęło się dla nas na nowo. Uczyliśmy się siebie nawzajem, uczyliśmy się być rodzicami. Wpatrywaliśmy się w naszego synka, liczyliśmy paluszki, cieszyliśmy się każdym jego oddechem. Nie przypuszczaliśmy, że tak szybko przyjdzie nam uczyć się czegoś zupełnie innego: jak walczyć o życie własnego dziecka.

Gabryś ma dziś zaledwie cztery miesiące. Lekarze podejrzewają u niego leukodystrofię, rzadką i bardzo ciężką chorobę neurologiczną. Zamiast w bezpiecznym domu, w ramionach mamy i taty – nasz Promyczek większość swojego krótkiego życia spędził w szpitalnych salach, wśród aparatury. 

Najgorsze były te 2,5 tygodnia, których nie zapomnimy nigdy. Nasze maleństwo było zaintubowane, podłączone do maszyn, a my staliśmy przy jego łóżeczku, trzymając go za rączkę i modląc się, żeby przeżył kolejną noc. Każdy dzień zaczynał się pytaniem, czy dziś jeszcze usłyszymy jego płacz. Każdy wieczór kończył się strachem, że jutra może już nie być.

Gabriel Baczewski

Dziś wiemy, że ta walka dopiero się zaczyna. Jeśli chcemy dać naszemu synkowi jakąkolwiek szansę, potrzebuje stałej, intensywnej rehabilitacji neurologicznej i opieki wielu specjalistów. Rehabilitacja musi odbywać się kilka razy w tygodniu – regularnie, bez przerw – bo tylko wtedy ma sens. Jej koszt jednak znacznie przekracza nasze możliwości. Przed nami także dalsza, bardzo kosztowna diagnostyka, a jeśli diagnoza się potwierdzi, możliwe będzie specjalistyczne leczenie, które oznacza kolejne ogromne wydatki.

Każdy dzień to decyzje, które trudno jest podjąć. Każdy dzień to pytanie, czy damy radę zapewnić naszemu dziecku to, czego tak bardzo potrzebuje. Robimy wszystko, co w naszej mocy, ale coraz trudniej jest nieść ten ciężar samodzielnie…

Prosimy Was z całego serca – pomóżcie nam zawalczyć o zdrowie naszego synka. Każda wpłata, nawet ta najmniejsza, to realna pomoc i krok w stronę leczenia, rehabilitacji i nadziei. Dziękujemy za każde wsparcie, udostępnienie i dobre słowo. To dzięki Wam możemy wierzyć, że nie jesteśmy w tej walce sami.

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według