Zbiórka zakończona
Gabryś Jędrzejczak - zdjęcie główne

Krzyk o pomoc, walka o każde słowo i każdy samodzielny krok!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu

Organizator zbiórki:
Gabryś Jędrzejczak, 8 lat
Poznań, wielkopolskie
Choroba neurologiczna, zaburzenia rozwoju, afazja
Rozpoczęcie: 9 czerwca 2021
Zakończenie: 7 września 2021
750 zł
Wsparły 33 osoby

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0134312 Gabriel

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu

Organizator zbiórki:
Gabryś Jędrzejczak, 8 lat
Poznań, wielkopolskie
Choroba neurologiczna, zaburzenia rozwoju, afazja
Rozpoczęcie: 9 czerwca 2021
Zakończenie: 7 września 2021

Opis zbiórki

Dlaczego nikt nie wierzy mojemu synkowi, że najprostsze czynności przygniatają go każdego dnia... Krzyczy - a nie potrafi powiedzieć mama, chce biegać - a chodzi tylko za rękę, marzy o narysowaniu laurki - a nie ma siły utrzymać kredek w dłoni. Nadmiar dźwięków rozrywa bębenki, a dotyk sprawia uczucie obdzierania żywcem ze skóry. Tak właśnie czuje się Gabryś w sytuacjach przeciążenia emocjonalnego.

Końcówka ciąży była dla mnie koszmarem. Bardzo wysokie ciśnienie spowodowało wcześniejsze rozwiązanie przez cesarskie cięcie. Mój synek od urodzenia walczy, by jego codzienność nie kojarzyła się tylko z bólem. Afazja, to w tym momencie nasz największy problem. To, że Gabryś nie mówi, to dla nas niekończąca się frustracja. Każdego dnia, odbierając synka z przedszkola, zastanawiam się, w jakim stanie psychicznym będzie, czy udało mu się zakomunikować swoje potrzeby, czy wyjdzie uśmiechnięty, czy zalany łzami. Do tego obniżone napięcie mięśniowe, powodujące niepełnosprawność ruchową i brak zrozumienia przez rówieśników. Dlaczego inne dzieci mają siłę na zabawę na placu zabaw, na wspinanie się po drabinkach, jazdę na rowerze - a mój syn nie?

Gabriel Jędrzejczak

Życie dzieci z autyzmem nie jest życiem gorszym. Czasami trzeba się zatrzymać, by zobaczyć ich świat, zrozumieć specyfikę funkcjonowania. Jako mama cieszę się z małych rzeczy, walcząc przy tym o jego przyszłość każdego dnia. Marzę, by moje dziecko samodzielnie kroczyło przez życie, było szczęśliwe i spełnione. Jednak sama nie dam rady. Nieraz płakałam całą noc, a serce pękało mi z bólu. Zdaję sobie sprawę, że to, co wypracowaliśmy dziś, jutro może okazać się nie do zdobycia. Staram się być silna dla Gabrysia i dla jego 7-miesięcznego braciszka, ale nie jest łatwo. 

Ludzie w prawdziwej potrzebie są zazwyczaj skryci. Nie mówią o tym, że brakuje im na chleb, nie mają za co opłacić rachunków… Ja niestety zawsze bałam się prosić o cokolwiek, ale wiem, że teraz nie mam innego wyjścia. Mój synek jest chory, a ja nie mam już siły i pieniędzy na samotną walkę o jego przyszłość. Proszę, pomóż nam!

Magdalena, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Gabryś Jędrzejczak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj