

Nagle straciliśmy z Gabrysią kontakt❗️ Musimy wydrzeć ją ze szponów choroby ❗️
Cel zbiórki: Terapia immunoglobulinami - 6 podań, zakup interferonu na 4 miesiące, dieta
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Terapia immunoglobulinami - 6 podań, zakup interferonu na 4 miesiące, dieta
Aktualizacje
ALERT! Kwota leczenia drastycznie wzrosła! POMOCY!
Dziękuję, że jesteście z nami! To niesamowite ile osób wsparło już Gabrysie! Jesteście wielcy! Potrzeby są jednak ogromne, tym bardziej że MAMY ZŁE WIEŚCI...
Po wykonaniu nowych badań i odbytych konsultacjach okazuje się, że będzie potrzeba podania Gabrysi większej ilości Immunoglobulin! Rekomendowane jest 10 podań leku zamiast 6.

Dodatkowo zmieniła się wycena leczenia... Kwota wzrosła ze względu na większą wagę naszej córki. Nie mamy innego wyboru – musimy uzbierać środki i uratować naszą kochaną dziewczynkę!
Prosimy, pomóżcie Gabrysi! Ona tak strasznie cierpi... Wierzymy, że wspólnymi siłami nam się uda! Moc pomagania jest ogromna!
Rodzice
Opis zbiórki
Gdy Gabrysia skończyła rok, niemalże wycofała się ze świata. Straciliśmy z nią kontakt wzrokowy, przestała płakać, uśmiechać się. Pojawiły się problemy z chodzeniem, napięciem mięśniowym, problemy jelitowe, bóle brzucha.
Żyła w swoim świecie, a my nie wiedzieliśmy dlaczego. Szukaliśmy pomocy i dostaliśmy diagnozę. Lata terapii nie przynosiły oczekiwanego efektu. Regres, progres, regres, progres i tak w kółko… Z roku na rok było tylko gorzej. Jak się potem okazało, diagnoza była błędna.

W 2022 roku zwykła infekcja jelitowa zaczęła siać spustoszenie w całym organizmie naszej córki. Nie było już stanów lepiej – gorzej. Uśmiech zniknął bezpowrotnie. Gabrysia weszła w stan totalnego regresu i autoagresji. Przestała panować nad tym, co robi. Nie mieliśmy z nią żadnego kontaktu. Tiki, niekontrolowane ruchy, ciągłe pobudzenie psychoruchowe, lęki, agresja, silna autoagresja nie pozwalały jej funkcjonować.
Musieliśmy pilnować jej 24 godziny na dobę, gdyż robiła sobie krzywdę. Szukaliśmy pomocy, ale żaden ośrodek nie chciał nam pomóc. Byliśmy bezradni, bezsilni. W październiku 2022 trafiliśmy do Kliniki Neuroimmunologii w Kijowie. Wojna nie była nam straszna, gdy chodziło o zdrowie i życie naszego dziecka. Niezliczone ilości badań, konsultacji dały nam odpowiedź na to, co dzieje się z naszym dzieckiem. Niestety sytuacja, jaka panuje na wschodzie, nie pozwala nam na kontynuacje leczenia na Ukrainie.... Co teraz, co dalej?

Pojawiło się kolejne światełko w tunelu – Centrum Medyczne św. Łukasza w Gdańsku ostatecznie potwierdziło naszą diagnozę. To właśnie autoimmunologiczne zapalenie mózgu i rdzenia kręgowego. Choroba wywołuje liczne stany zapalne w organizmie. Dochodzi do zakażenia całego układu nerwowego. Jest to stan, w którym ciało obraca się przeciwko swoim tkankom, a układ odpornościowy zaczyna niszczyć ważne dla przetrwania struktury. Organizm, zamiast zwalczać infekcje, atakuje swój własny układ nerwowy.
Badania potwierdziły, że Gabrysia przeszła szereg infekcji i neuroinfekcji, których nie widzieliśmy gołym okiem, a jednak niszczyły nasze dziecko, pozostawiając po sobie ślad. Ślad, który może zostać na całe życie. Doszło u uszkodzenia tkanek, narządów. Pojawiły się zaburzenia metaboliczne i mitochondrialne, padaczka oraz niedobory odporności. Wykonany rezonans pokazał zmiany zapalne w obrębie mózgu. Tak naprawdę nie wiemy, czy te zmiany są odwracalne, czy nie... Wiemy tylko tyle, że nieleczenie choroby spowoduje coraz gorszy stan, stan zagrażający życiu dziecka. Nawet najmniejsza infekcja powoduje kolejny regres...

Chorobę tą można leczyć wlewami z immunoglobulin, które naprowadzają odporność organizmu na właściwe tory, stale regenerują zaatakowany organizm i mózg. Centrum Medyczne wyceniło, że jeden wlew z immunoglobulin przy aktualnej wadze dziecka to koszt 28 tys. zł. Gdy waga będzie rosła, będzie rosła też cena. W planach jest 6 wlewów. Jednak w planie leczenia są też drogie leki, suplementy, konsultacje, comiesięczne badania kontrolne.
Nasze dziecko ma szanse na w miarę normalne życie. Przez wiele lat dawaliśmy radę sami. Chorobę trzymaliśmy zamkniętą w czterech ścianach, nie chcąc obarczać nikogo swoimi problemami. W tym momencie jesteśmy bezradni. Leczenie jest bardzo kosztowne. Musimy za nie zapłacić wysoką cenę, która przerasta nasze możliwości finansowe.
Prosimy o wsparcie i pomoc, by ratować naszą ukochaną córkę. Z góry dziękujemy za wpłaty!
Rodzice – Kasia i Patryk
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Ewa Dąbrowska200 zł
- Magdalena Staszak89 zł
- Wpłata anonimowa20 zł

Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Gabrysi