Gabriela Piechowiak - zdjęcie główne

Gabrysia kontra rzadka mutacja genetyczna❗️To CUD, że nasza córeczka żyje❗️

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy

Organizator zbiórki:
Gabriela Piechowiak, miesiąc
Kokoszczyn
Mutacja genu PAX2 heterozygotyczny wariant c.342 dup., dysplazja nerki prawej, hipoplazja nerki lewej
Rozpoczęcie: 5 marca 2026
Zakończenie: 5 czerwca 2026
7325 zł
WesprzyjWsparło 157 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0938332
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0938332 Gabriela

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Gabrieli poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy

Organizator zbiórki:
Gabriela Piechowiak, miesiąc
Kokoszczyn
Mutacja genu PAX2 heterozygotyczny wariant c.342 dup., dysplazja nerki prawej, hipoplazja nerki lewej
Rozpoczęcie: 5 marca 2026
Zakończenie: 5 czerwca 2026

Opis zbiórki

Kiedy pojechaliśmy na badanie prenatalne, nie spodziewaliśmy się, że nasze życie za chwile rozpadnie się na kawałki. Mieliśmy zobaczyć na ekranie nasze maleństwo i wrócić do domu spokojni. Zamiast tego patrzyliśmy na ekran, w którym była tylko pustka. Lekarz długo milczał, aż w końcu powiedział, że nie widzi wód płodowych. Nasze serca zamarły. Wtedy po raz pierwszy zetknęliśmy się z obezwładniającym strachem o życie naszego dziecka.

Jeszcze kilka tygodni wcześniej wszystko było dobrze. Podczas pierwszego badania nic nie zapowiadało tragedii. Dopiero w 18. tygodniu ciąży usłyszeliśmy, że sytuacja jest bardzo poważna. Trafiliśmy do szpitala, gdzie żona spędziła kilka dni. Wykonano amniopunkcję i szereg badań. Wtedy dowiedzieliśmy się też, że będziemy mieć córeczkę. Naszą Gabrysię.

Gabriela Piechowiak

Wynik badania WES przyszedł po 4 tygodniach i odebrał nam grunt pod nogami. Mutacja genetyczna. Lekarze powiedzieli nam wprost, że jest to bardzo rzadki wariant, praktycznie nieopisany w literaturze. Nikt ze specjalistów nie potrafił odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: „Co będzie dalej z naszym dzieckiem?”. Było podejrzenie deformacji twarzy, wytrzeszczu oczu... Byliśmy załamani!

W 22. tygodniu ciąży wydarzył się mały cud: wody płodowe zaczęły powoli rosnąć. Lekarze byli zaskoczeni, że organizm naszej córeczki tak dzielnie walczy. Każde kolejne badanie było dla nas ogromnym stresem, ale udało się dotrwać aż do 38. tygodnia ciąży. Gabrysia przyszła na świat przez cesarskie cięcie. Przez dwie godziny mogliśmy ją trzymać w objęciach… A potem zabrano ją na oddział i zaczęła się kolejna walka.

Gabriela Piechowiak

Mutacja spowodowała u Gabrysi dysplazję torbielowatą prawej nerki oraz hipoplazję lewej. Oznacza to, że prawa nerka nie wykształciła się prawidłowo i jest zastąpiona przez torbiele. Natomiast lewa jest dużo mniejsza i nie w pełni rozwinięta. Lekarze powiedzieli, że prawa nerka Gabrysi nigdy nie będzie działać. Nie ma w niej zdrowego miąższu. Jeśli zacznie się powiększać i uciskać inne narządy, to trzeba będzie ją usunąć. Cała nadzieja jest w tej drugiej, maleńkiej nerce.

W pierwszej dobie życia nasze maleństwo straciło aż 16% swojej masy ciała. Organizm córeczki był bardzo słaby. Wysoka kreatynina, silna żółtaczka… Gabrysia była kłuta dziesiątki razy w rączki i nóżki… Jej malutkie żyły były tak kruche, że lekarze nie mogli się w nie wbić. W końcu zdecydowano się założyć jej centralne wkłucie do tętnicy. Tak bardzo płakała… A my nie mogliśmy jej pomóc. Jestem dorosłym mężczyzną, a łzy napływają mi do oczu, jak o tym wspominam.

Gabriela Piechowiak

Żona nie może karmić Gabrysi piersią. Musimy dokładnie kontrolować każdą kroplę pokarmu. Co trzy godziny budzenie, odciąganie mleka, karmienie. Do tego niekończące się wizyty u specjalistów, badania, dojazdy do szpitali i rehabilitacja. Mutacja PAX2 może wpływać na wzrok, słuch i ogólny rozwój, dlatego nasza córka musi być pod stałą kontrolą wielu specjalistów. 

Nigdy nie przypuszczaliśmy, że znajdziemy się w takiej sytuacji. Mamy jeszcze dwoje dzieci, które urodziły się całkowicie zdrowe. Dziś stajemy do walki o przyszłość naszej najmłodszej córeczki. Nie będzie łatwo, ale dopóki bije jej maleńkie serduszko, to wiemy, że jest nadzieja. Prosimy, pomóżcie nam zebrać środki na niezbędne leczenie, diagnostykę i opiekę. Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie!

Rodzice Gabrysi

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Julka z rodzicami
    Julka z rodzicami
    Udostępnij
    150 zł

    Kiedyś Julka potrzebowała pomocy, teraz możemy chociaż w małym stopniu się odwdzięczyć. Życzę Państwu dużo siły, a dla Gabrysi dużo zdrowia.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł

    Niech ci Bóg błogosławi

  • Aga
    Aga
    Udostępnij
    X zł

    ❤️❤️

  • A
    A
    Udostępnij
    10 zł

    Niech Bóg ma Was w opiece

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Marta
    Marta
    Udostępnij
    20 zł

    Pozdrawiam ciepło. Córka miała torbiele w lewej nerce, ktora nie pracowała.