Gerard Czerniawski - zdjęcie główne

Gerard miał poważny wypadek za granicą! Teraz chcemy zrobić wszystko, by sprowadzić go do domu – pomocy!

Cel zbiórki: Transport medyczny, opłacenie szpital, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Gerard Czerniawski, 53 lata
Mieszkowice
Uraz wielonarządowy po upadku - umiarkowane uszkodzenie mózgu, liczne złamania kości
Rozpoczęcie: 22 stycznia 2026
Zakończenie: 22 kwietnia 2026
13 360 zł
WesprzyjWsparło 115 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0895680
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0895680 Gerard

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Gerardowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Transport medyczny, opłacenie szpital, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Gerard Czerniawski, 53 lata
Mieszkowice
Uraz wielonarządowy po upadku - umiarkowane uszkodzenie mózgu, liczne złamania kości
Rozpoczęcie: 22 stycznia 2026
Zakończenie: 22 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • Gerard wrócił do domu – ale na tym walka się nie kończy! Prosimy o dalsze wsparcie!

    Kochani,

    przychodzimy do Was z nowymi informacjami na temat stanu zdrowia Gerarda. Walka ciągle trwa, ale my się nie poddajemy! Zrobimy wszystko, by pomóc mu odzyskać to, co brutalnie odebrał mu wypadek.

    Poniższe zdjęcie zostało zrobione w Monachium w szpitalu po wypadku, który w jednej chwili zmienił całe życie mojego brata. Został on przykuty do szpitalnego łóżka. Był osłabiony i wyczerpany. Walczył o życie.

    A przecież jeszcze niedawno prowadził normalne życie, miał plany i codzienne obowiązki. Wystarczyła jednak jedna chwila na drodze, aby wszystko się zatrzymało. Od tamtej pory każdy dzień to walka z bólem, strachem i niepewnością o przyszłość. Przed nim długa i bardzo kosztowna droga leczenia oraz rehabilitacji. 

    Gerard Czerniawski

    Dziś jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo Gerard może być już z nami w domu. Kolejne zdjęcie jest dla nas niezwykle ważne – pokazuje moment, w którym po wszystkim może być wśród najbliższych, w swoim domu, gdzie ma największe wsparcie i miłość.

    Ostatnie tygodnie były pełne strachu, niepewności i walki o jego życie. Dziś jesteśmy ogromnie wdzięczni za każdą osobę, która nam pomogła, za każde dobre słowo, udostępnienie i wsparcie. Dzięki Wam ten krok był możliwy.

    Gerard Czerniawski

    Niestety to dopiero początek bardzo długiej drogi. Przed nim ciężka i kosztowna rehabilitacja, która będzie trwała wiele miesięcy. To właśnie ona daje nadzieję na powrót do zdrowia i sprawności. Każdy dzień będzie wymagał ogromnej pracy, cierpliwości i siły.

    Wierzymy jednak, że z pomocą dobrych ludzi uda się przejść także przez ten etap. Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy są z nami, wspierają nas i nie pozwalają nam w tej walce być samym. Wasza pomoc daje nam nadzieje

    Piotr, brat Gerarda wraz z rodziną
     

Opis zbiórki

Przez dłuższy czas mój brat, Gerard, nie dawał żądnych oznak życia, a to bardzo nas zaniepokoiło, więc zaczęliśmy go szukać. Okazało się, że miał poważny wypadek, po którym trafił do szpitala w Niemczech, w Monachium. Przez długi czas przebywał w stanie śpiączki i nikt nie był w stanie się z nami skontaktować...

Stan Gerarda wymagał natychmiastowej pomocy, dlatego został przyjęty bez zbędnych formalności. Niestety, dopiero później okazało się, że brat nie był ubezpieczony, a koszty leczenia za granicą są ogromne. Każdy kolejny dzień pobytu generuje rachunki, których nasza rodzina nie jest w stanie udźwignąć.

Chcemy zrobić wszystko, aby przewieźć brata jak najszybciej do polskiego szpitala, gdzie możliwe będzie dalsze leczenie, rehabilitacja i opieka medyczna w ramach systemu, który znamy i rozumiemy. Jednak transport medyczny na taką odległość to bardzo wysoki koszt – w zależności od stanu zdrowia może to być karetka międzynarodowa lub specjalistyczny transport sanitarny.

Jesteśmy rodziną, która zawsze stara się radzić sobie sama, ale sytuacja nas przerasta. Zdrowie i życie mojego brata są teraz najważniejsze. Bez Waszej pomocy nie damy rady pokryć wszystkich kosztów, które pojawiły się nagle, bez żadnego przygotowania. A przecież Gerard będzie jeszcze potrzebował dalszej opieki i późniejszej rehabilitacji...

Dlatego powstała ta zbiórka. Każda wpłata – nawet najmniejsza – przybliża nas do momentu, w którym mój brat bezpiecznie wróci do Polski i będzie mógł kontynuować leczenie u siebie, blisko rodziny. Z całego serca dziękujemy za każdą okazaną pomoc, wsparcie i udostępnienie zbiórki!

Brat Gerarda wraz z rodziną

Wybierz zakładkę
Sortuj według