Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Gerard Lisicki - zdjęcie główne

Jego oprawca zamordował dwie inne osoby! Pobity do nieprzytomności Gerard walczył o życie❗️

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny, leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Gerard Lisicki, 51 lat
Sokołów Podlaski, mazowieckie
Stan po pobiciu - rozlany uraz mózgu, złamanie kości sklepienia czaszki, urazowy krwotok podpajęczynówkowy, padaczka, wodogłowie pourazowe, hiperosmolarność, hipernatremia, rak gruczołowy
Rozpoczęcie: 19 maja 2023
Zakończenie: 1 czerwca 2026
83 852 zł(43,86%)
Brakuje 107 308 zł
WesprzyjWsparło 1681 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0280636
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny, leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Gerard Lisicki, 51 lat
Sokołów Podlaski, mazowieckie
Stan po pobiciu - rozlany uraz mózgu, złamanie kości sklepienia czaszki, urazowy krwotok podpajęczynówkowy, padaczka, wodogłowie pourazowe, hiperosmolarność, hipernatremia, rak gruczołowy
Rozpoczęcie: 19 maja 2023
Zakończenie: 1 czerwca 2026

Aktualizacje

  • Walka Gerarda trwa! Błagam, pomóż...

    Drodzy Darczyńcy!

    Są takie chwile, gdy już sama nie wiem, co robić. Nasza codzienność to nieustanne zmagania z wieloma przeciwnościami, a z każdym, kolejnym dniem jest nam coraz trudniej. Dlatego bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia!

    Stan mojego syna jest nadal bardzo ciężki. Gerard jest żywiony przez PEGa i oddycha przez rurkę tracheostomijną. Do dotychczasowych problemów, doszły nam kolejne trudne diagnozy, w tym padaczka i rak gruczołowy! Stale towarzyszy mi paraliżujący lęk o to, co będzie dalej...

    Gerard Lisicki

    Gerard jest niezwykle dzielny i ma ogromną wolę walki. Ja trwam przy nim przez całą dobę. Moja opieka to praca bez sekundy przerwy – pielęgnacja, karmienie, czuwanie... Staram się też sama rehabilitować syna w domu na tyle, ile wystarczy mi sił. Jednak przy tak licznych obowiązkach medycznych, nie jestem w stanie zastąpić mu profesjonalnej pomocy.

    Znaleźliśmy się pod ścianą. Niedługo skończą się nam środki zgromadzone na zbiórce. Jeśli tak się stanie, będę zmuszona oddawać całą swoją emeryturę na rehabilitację, a to i tak nie pokryje wszystkich potrzeb. Sama nie dam rady udźwignąć tego ciężaru finansowego...

    Gerard Lisicki

    Brak stałej, specjalistycznej rehabilitacji skutkuje u mojego syna pogorszeniem stanu zdrowia i częstymi pobytami w szpitalu. Do tego dochodzi dodatkowy stres i ogromny ból. Tylko systematyczne ćwiczenia dają szansę na uniknięcie powikłań. 

    Dlatego dziś raz jeszcze błagam Was o pomoc, bym nie została w tej walce sama... Gerard chce dalej żyć, ma w sobie siłę, a ja zrobię wszystko, by go ratować. Jednak bez Waszego wsparcia po prostu nie przetrwamy...

    Waletyna, mama Gerarda

  • Pojawiła się nowa nadzieja...❓

    Gerard pomimo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest bardzo dzielny, Bardzo potrzebna jest rehabilitacja, aby odbudować chociaż w maleńkiej części to, co zostało brutalnie odebrane.

    Rehabilitacja, którą ma, nie wystarczy. Zaczęły się pojawiać przykurcze i spastyka kończyn. Syn powinien mieć o wiele więcej ćwiczeń i zajęć, które polepszą jego sprawność i nie dopuszczą do cofania się tego co zostało wypracowane.

    Gerard Lisicki

    Specjaliści sugerują, że najlepszym rozwiązaniem byłby turnus rehabilitacyjny, gdzie Gerard miałby kompleksową opiekę, a nawet próbę nauki mowy chociaż na tyle, by mógł powiedzieć, co potrzebuje. 

    Mogłabym znów usłyszeć jego głos, jak mówi „mamo"... To brzmi jak sen, jak coś, co ma tylko trzymać mnie przy nadziei. A jednak może być możliwe...

    Proszę, pomóżmy Gerardowi w walce o lepsze jutro. Pomóż mi dbać o syna po tym, co się przytrafiło, chociaż nigdy nie powinno.

    Mama Gerarda

  • Potrzebne wsparcie❗️Gerard wciąż walczy❗️

    W  listopadzie 2021 roku mój syn Gerard, został brutalnie pobity przez mordercę.

    Stwierdzono rozległy uraz czaszkowo-mózgowy, syn oddycha przez rurkę tracheostomijną, żywiony jest tzw. PEGiem. Jest przykuty do łóżka.

    Gerard Lisicki

    Mam 70 lat i samodzielnie opiekuję się synem. Z każdym dniem jest mi coraz trudniej pod względem fizycznym jak i finansowym. Do dalszego funkcjonowania, a przede wszystkim życia mojego syna, jest niezbędna rehabilitacja domowa.

    Tygodniowy koszt tylko rehabilitacji to 400 zł, a potrzebne są też inne rzeczy. Bardzo proszę ludzi o dobrym sercu o pomoc dla mojego syna. Dzięki temu pomożecie nam walczyć o lepsze jutro.

    Mama

Opis zbiórki

Trudno określić słowami to, co stało się tamtego dnia. Trudno to pojąć rozumiem, a co dopiero sercem matki. Patrzę na mojego syna Gerarda i nie wierzę w to, co się stało… Nie spodziewałam się, że w moim życiu pojawi się czas, w którym będę musiała błagać innych o pomoc…

To miał być dzień taki sam jak inne. Mój syn po prostu wyszedł z domu na chwilę i już nigdy do niego nie wrócił o własnych siłach.

Gerard został zupełnie przypadkową ofiarą bandyty, który tego samego dnia zamordował innego człowieka. On po prostu wypatrywał samotej osoby, która będzie dla niego łatwym celem. Zaatakował mojego syna, gdy ten w ogóle się tego nie spodziewał. Gerard nie miał szans się obronić, a najbardziej ucierpiała jego głowa... 

Gerard Lisicki

Gerard jest wszystkiego świadom i mimo że chce walczyć, to ma takie dni, gdy mówi mi, że już nie ma siły… Mimo wszystko robię, co w mojej mocy, aby opiekować się synem. Dbam o niego, pielęgnuję, rozmawiam, staram się zapewnić rehabilitację...

Rehabilitacja, którą ma Gerard, to za mało na jego potrzeby. Powinien mieć o wiele więcej ćwiczeń i zajęć, które polepszą jego sprawność i nie dopuszczą do cofania się tego, co już wypracował. Specjaliści mówią, że najlepszym rozwiązaniem będzie wyjazd na turnusy rehabilitacyjne, na których specjaliści kompleksowo zajmą się wsparciem syna.

Gerard Lisicki

 

Niestety, nie ma już skąd brać pieniędzy. To, by mój syn Gerard stanął na własnych nogach i był w stanie sam o siebie zadbać, jest moim największym marzeniem. Boję się, że niebawem i ja będę potrzebować pomocy. Kto wtedy zajmie się moim chorym synem?

Bandycki czyn, którego dopuścił się inny człowiek, zniszczył całe życie Gerarda, moje i wszystkich naszych bliskich. Ciężko wracać wspomnieniami do tych niezwykle trudnych momentów. Jednak szansa na odbudowanie chociaż maleńkiej części tego, co zostało tak brutalnie odebrane, jest w naszych rękach. Wspólnymi siłami możemy zdziałać ogromne cuda!

Walentyna, mama

Gerard Lisicki

➤ fakt.pl – Skatowanego ojca Adama znaleziono w parku, ciało pani Nadii było przy wiadukcie. Ofiar 23-latka miało być więcej (otwiera nową kartę)

➤ zyciesokolowa.pl – Jego oprawca zamordował dwie inne osoby! Skatowany Gerard walczy o życie. (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według