Magdalena, Andrzej, Maciej, Marta, Wiktor, Weronika, Justyna i Ewa Gołaszewscy - zdjęcie główne

Rodzina nękana przez choroby nowotworowe ❗️ Pomóż im stworzyć godny dom❗️

Cel zbiórki: Remont i dostosowanie domu dla całej rodziny

Organizator zbiórki:
Magdalena, Andrzej, Maciej, Marta, Wiktor, Weronika, Justyna i Ewa Gołaszewscy, 50 lat, 16 lat, 15 lat, 13 lat, 11 lat, 9 lat
Troksy, warmińsko-mazurskie
Magda: złożona wada serca, NF1, glejaki nieoperacyjne nerwów wzrokowych, Marta: NF1, glejaki nieoperacyjne nerwów wzrokowych, Andrzej: NF1, Maciej: autyzm, zaburzenia hiperkinetyczne i tiki, Weronika: NF1, nowotwór złośliwy nerwu wzrokowego,
Rozpoczęcie: 22 marca 2024
Zakończenie: 1 października 2026
290 762 zł(91,11%)
Do końca: 14 dniBrakuje 28 387 zł
WesprzyjWsparło 2612 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0091991
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0091991 Gołaszewscy

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Rodzinie Gołaszewskich poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Remont i dostosowanie domu dla całej rodziny

Organizator zbiórki:
Magdalena, Andrzej, Maciej, Marta, Wiktor, Weronika, Justyna i Ewa Gołaszewscy, 50 lat, 16 lat, 15 lat, 13 lat, 11 lat, 9 lat
Troksy, warmińsko-mazurskie
Magda: złożona wada serca, NF1, glejaki nieoperacyjne nerwów wzrokowych, Marta: NF1, glejaki nieoperacyjne nerwów wzrokowych, Andrzej: NF1, Maciej: autyzm, zaburzenia hiperkinetyczne i tiki, Weronika: NF1, nowotwór złośliwy nerwu wzrokowego,
Rozpoczęcie: 22 marca 2024
Zakończenie: 1 października 2026

Aktualizacje

  • Został ostatni krok, by dać chorym dzieciom bezpieczny dach nad głową❗️

    Często pytacie nas, dlaczego prosimy o pomoc w dokończeniu domu. Odpowiedź jest bolesna, ale prosta: każda nasza złotówka, każda minuta i cała życiowa energia idą w ratowanie zdrowia i życia naszych najbliższych.

    Nie jesteśmy w stanie udźwignąć wszystkiego sami, bo nasza rzeczywistość to nieustanne wizyty u specjalistów, szpitale i rehabilitacja i prywatne wizyty. Chcielibyśmy, żeby nasz dom był bezpieczną przystanią dla dzieci, które codziennie toczą nierówną walkę z chorobami nowotworowymi i neurologicznymi.

    U Martusi ostatni rezonans wykazał powiększenie nerwiaka przewodu słuchowego. Glejak jest stabilny, ale pogorszył się stan nerwów w lewym oku. Konsultacja w Kajetanach wykluczyła operację ze względu na zbyt trudne usytuowanie guza. Córeczka wymaga stałej rehabilitacji i kontroli specjalistów.

    Magdalena Gołaszewska

    Madzia przechodzi obecnie intensywną terapię z powodu niedowładu lewej ręki po skomplikowanym złamaniu (zespolenie płytką i śrubami). Metal uniemożliwia część badań kontrolnych. Wymaga też stałej rehabilitacji wzrokowej i ogólnoruchowej, a poprzednie leczenie przerwano przez brak poprawy. We wrześniu czeka nas kluczowa kontrola.

    Weronika pozostaje pod stałą opieką lekarzy i wymaga rehabilitacji. Przez częste potknięcia i upadki jest obecnie diagnozowana w kierunku epilepsji. Maciej wymaga ciągłej rehabilitacji, opieki lekarskiej oraz systematycznego wsparcia psychologicznego, nad którym wytrwale pracuje.

    Ewa jest osobą niemówiącą, z niepełnosprawnością intelektualną. Potrzebuje spokoju i stabilizacji. Choć dzielnie adaptuje się do sytuacji i robi postępy, wymaga bezpiecznych warunków do życia. Stan Wiktorka na szczęście jest stabilny, a badania potwierdziły prawidłową pracę jedynej nerki, co wymaga stałej czujności.

    Magdalena Gołaszewska


     
    Dzięki Waszym niesamowitym, wielkim sercom ten dom powstał od podstaw. Nie przeszliście obok nas obojętnie – daliście nam mury, dach i nadzieję. My włożyliśmy w budowę każdą wolną chwilę i grosz wygospodarowany spomiędzy rachunków za leki: elektrykę opłaciliśmy sami, a całe wykończenie wnętrz zrobimy własnymi rękami. 

    Do pełni bezpieczeństwa naszych dzieci brakuje nam już tylko środków na wykonanie posadzek, instalację gazową i hydraulikę. Bez tego nie możemy się wprowadzić i zapewnić dzieciom sterylnych, ciepłych warunków do walki z chorobami. Pomóżcie nam zamknąć ten rozdział raz na zawsze. Został ostatni krok, by dać chorym dzieciom bezpieczny dach nad głową!

    Justyna

  • Brakuje już tak niewiele! Pomocy!

    Kochani, dziś mogę powiedzieć, że stan surowy, a nawet zamknięty został ukończony. Budynek jest w pełni zabezpieczony przed działaniem warunków atmosferycznych! Jednak poza pracami nad domem dzieją się u nas też inne rzeczy. Ta walka wciąż trwa i brakuje już tak niewiele, by zazielenić pasek...

    Maciek kontynuuje fizykoterapię, a ostatnio pani hematolog zleciła jeszcze genetyczne badanie z podejrzeniem zespołu Gauchera  ze względu na powiększającą się śledzionę. Mam nadzieję, że diagnoza się nie potwierdzi. 

    Magdalena Gołaszewska

    U Weroniki z kolei został wykonany rezonans, ale czekamy jeszcze na wynik. W czerwcu wracamy do poradni i wtedy być może dowiemy się czegoś więcej. U Madzi leczenie zostało zakończone z powodu regresji i braku poprawy. W lipcu wracamy i zobaczymy, co dalej powiedzą nam lekarze. Zakończyliśmy fizykoterapię, a zaczęliśmy rehabilitację wzroku.

    U Wiktora na tę chwilę jest dosyć stabilnie. W wakacje wracamy na kontrolę u nefrologa, ale poza tym jest dobrze. Niestety u Martusi zmagamy się z wciąż powracającymi, silnymi bólami głowy, które spędzają nam sen z oczu. W lipcu wracamy na rezonans głowy, a w sierpniu jedziemy do Kajetan. Być może Pan Doktor tam pomoże i zaradzi, co dalej.

    Z całego serca dziękuję Wam, że nie przeszliście obok nas obojętnie. Wierzę, że razem uda nam się zazielenić pasek. Każda wpłata i każde udostępnienie mają znaczenie!

    Justyna

  • Co nowego u rodziny Gołaszewskich? Koniecznie przeczytaj i wesprzyj!

    Kochani,

    nasze życie codzienne w dalszym ciągu toczy się pomiędzy domem a szpitalem. Choć w zasadzie bardziej na korytarzach szpitala... Nie jest nam łatwo, ale nie poddajemy się! Walczymy z całych sił!

    Jeśli chodzi o dom, to jesteśmy prawie na końcowym etapie stanu surowego otwartego! Powoli, małymi krokami idziemy do przodu i widzimy nadzieję, że uda nam się skończyć budowę naszego domu! Jesteśmy bardzo podekscytowani!

    W dalszym ciągu jeździmy z Madzią na rehabilitację dzienną, zajęcia z muzykoterapii. Dużym problemem jest to, że Madzi strasznie puchną stopy przy obecnym leczeniu. Choć mamy leki na zmniejszenie obrzęków, niestety niewiele pomagają.

    Zaraz po świątecznym poranku wracamy na kontrolny rezonans oraz na badanie USG Doppler. Mamy także zaplanowane wizyty u licznych specjalistów, w szczególności okulisty i kardiologa.

    Magdalena Gołaszewska

    Maciek i Martusia również uczęszczają na rehabilitację ruchową oraz na zajęcia behawioralne. Z kolei Weronika musiała przejść szereg badań ze względu na upadki i zawieszenia uwagi. Nie wiemy, czy są one spowodowane epilepsją, czy po prostu uciskiem móżdżka. Pod koniec kwietnia mamy kolejny rezonans – liczymy, że da on odpowiedź.

    U męża na szczęście ataki się uspokoiły – w końcu udało się dopasować leki. Czekamy jeszcze na wizytę u kardiologa po holterze, ponieważ obserwujemy skoki ciśnienia.

    Wiele wizyt u dzieci musi odbywać się prywatnie ze względu na czas oczekiwania. Pisząc to wszystko, serce mi pęka z bezsilności, że nie mogę nic więcej zrobić. Ale jednocześnie jestem wdzięczna, że nie zostałam z tym wszystkim sama. Chce wierzyć, że nadejdzie w końcu ten czas, że wszystko się ustabilizuje i będę mogła wrócić do pracy.

    Justyna

Opis zbiórki

Choruje niemal cała nasza rodzina. Trzy córki i mąż zmagają się z nieuleczalną chorobą – neurofibromatozą typu 1 wzmagającą ryzyko wystąpienia złośliwych nowotworów. I tak się dzieje... Weronika jest po dwóch chemiach, Madzia po czterech, a czekają ją kolejne. Na tę chwilę nie widzi w ogóle na lewe oczko. U najmłodszej Martusi oprócz glejaków powstał nerwiak. Każde z tych słów wywołuje we mnie paniczny strach o życie i zdrowie dzieci.

Mamy jeszcze dwóch synów. Maciek jest diagnozowany od 8. roku życia na zmiany w głowie, a na koniec 2023 dowiedzieliśmy się, że Wiktor cierpi na wodonercze lewej nerki. Nic nie jest dla mnie tak ważne, jak zdrowie moich dzieci. To dzięki nim, mojej wspaniałej piątce, wraz z mężem mamy motywację każdego dnia do tego, by budzić się i od nowa kolorować ich świat. Niestety, nasze plany bardzo często wyglądają inaczej niż te, które zaplanował nam los...

Magdalena Gołaszewska

Trudno wyliczać co przeszli moje dzieci i mąż, zliczyć ile dni spędziliśmy w szpitalu. Kolejne diagnozy spadają na nas lawiną i jedyne co możemy zrobić, to stać twardo na ziemi i nie dać się im całkowicie porwać w otchłań.

Ale gdyby tego było mało, od trzech lat mąż jest prawnym opiekunem swojej niepełnosprawnej siostry. Od trzech lat żyjemy więc na dwa domy – ja z dziećmi w mieszkaniu komunalnym w Reszlu, a mąż opiekuje się siostrą w Troksach. Nie mamy niestety możliwości, by szwagierka zamieszkała u nas, a w jej domu nie ma warunków dla 8 osób.

Magdalena Gołaszewska

Udało nam się zakończyć sprawy spadkowe związane z domem i chcielibyśmy zacząć remont, by w końcu zapewnić dzieciom warunki, dostosować wszystko do nich i niepełnosprawnej szwagierki, a potem zamieszkać razem.

Ale ciągłe wizyty, leczenie i nieplanowane wydatki wywracają nasze plany. Codzienne życie jest intensywne, chaotyczne... Ciężko nawet pisać jak wygląda, ponieważ wszystko ciągle się zmienia. Potrzeby, nowe diagnozy, nagłe pogorszenia zdrowia – nie jesteśmy w stanie zawsze przewidzieć wszystkiego.

Magdalena Gołaszewska

Mąż w ostatnim czasie bardzo podupada na zdrowiu. Wykryto u niego niezłośliwy nowotwór na rdzeniu kręgowym, a 2 lata temu przeszedł obustronne zapalenie płuc i będąc w szpitalu, zaraził się gruźlicą. Jego płuca są zniszczone.

Czasem chciałabym uciec, wypłakać wszystkie łzy, a wraz z nimi pożegnać choroby całej mojej rodziny. Potem wrócić do domu, w którym wszystko będzie wyglądać tak, jak powinno, w którym dzieci i rodzice będą cieszyć się zdrowiem i swoją obecności. 

Magdalena Gołaszewska

Wciąż wierzę, że jeszcze się to uda. I dla nas nadejdą słoneczne dni, znów wszyscy razem będziemy głośno się śmiać, a jedyne łzy, które będą się wtedy pojawiać to łzy radości. Wciąż walczymy o zdrowie i życie, wciąż leczymy się i wspieramy. Ale przychodzę tutaj jeszcze raz z gorącą prośbą – Czy pomożesz nam stworzyć dom, w którym moglibyśmy żyć bez strachu?

Justyna

Magdalena Gołaszewska

➡️ Reportaż w TVP 3 Olsztyn (otwiera nową kartę)
➡️ Reportaż w TVP 3 Olsztyn cz. 2 (otwiera nową kartę)
➡️ Reporterzy TVP (otwiera nową kartę)
➡️ Interwencja Telewizja Polska (otwiera nową kartę)
➡️ Reportaż w TVP3 Szczecin (otwiera nową kartę)
➡️ Reportaż w TVP3 Lublin (otwiera nową kartę)

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według