

Nie dam ukraść sobie życia❗️Potrzebna pomoc❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny
Aktualizacje
Robię co mogę... Proszę, pomóż!
Bojowniczka z Parkinsonem... Kilka razy dziennie przegrywam, kilka razy dziennie wygrywam. Ale nigdy się nie poddam!
Mój mózg nie wytwarza dość dopaminy. Po 5 latach walki tabletki dopaminowe działają gorzej i krócej. W oczekiwaniu na leczenie zaawansowane wspierać może mnie fotobiostymulacja – PBM, hełm do przezczaszkowej terapii światłem bliskiej podczerwieni NIR i terapia wodorem, pomocna w zmniejszeniu stresu oksydacyjnego.
Robię, co mogę. Szwankujący układ nerwowy masuję, rozciągam, toruję drogi neurologiczne, łączę ścieżki zerwane, wypracowuję nowe. Kiedy to pomagało wchodziłam do wody z lodem na 8 min W stanie wyłączenia nie mam władzy nad prawą stroną ciała – nie ubiorę się, nie przemieszczę, sztywnieję i zamarzam – mowa staje się dysartryczna.
Wszystko, co może zaktywizować czucie, przekaźnictwo neurologiczne, poruszyć, zatrzymać degenerację, warte jest starań. Nie wszystko mogę finansować. Za okazaną mi pomoc serdecznie dziękuję!
Małgosia
Opis zbiórki
Każdego dnia walczę o ruch. Walczę z zesztywnieniem, przykurczami i zgiętą sylwetką. W gorsze dni ruch to wręcz nieludzki wysiłek. Nie zawsze mogę wejść po schodach, nie zawsze mogę się sama ubrać.
Od 2020 roku zmagam się z chorobą Parkinsona, autoimmunologicznym zapaleniem stawów i trwającą diagnostyką hematologiczną. To wszystko razem tworzy rzeczywistość, w której czuję jak choroba „rozkrada” moje ciało.

Odbiera mi sprawność, po kolei wyłącza funkcje i w efekcie muszę starać się ze wszystkich sił, by każdą z tych „funkcji” odzyskać. Mowa tutaj o poruszaniu się, podnoszeniu przedmiotów czy nawet wyprostowaniu.
Jestem zadaniowa i zdeterminowana. Łapię się każdej możliwości ruchu i ćwiczeń, by utrzymać sprawność mojego ciała. Ruch, taniec, medytacja, nawet morsowanie. Cokolwiek, by odsunąć od siebie niepewność, strach i chęć ucieczki. Na szczęście to działa i nie daję sobie ukraść życia.

Pomóc mi może jeszcze specjalistyczny sprzęt – choćby kombinezon neuromodulacyjny, który rozluźnia mięśnie, zmniejsza zesztywnienie i redukuje ból. Potrzebuję go, by zatrzymać postęp choroby i walczyć o sprawność.
Ale koszty są ogromne nawet po otrzymaniu dofinansowania. Dlatego proszę o każdą pomoc, która przybliży mnie do zwykłego, codziennego funkcjonowania bez bólu.
Małgorzata

- Mojave100 zł
- Anonimowy Pomagacz10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł