Małgorzata Nowak - zdjęcie główne

Udar przerwał życie Małgosi – pomóż jej wrócić do rodziny i normalnej codzienności!

Cel zbiórki: 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Małgorzata Nowak, 48 lat
Kałuszyn, mazowieckie
Skutki udaru niedokrwiennego pnia mózgu
Rozpoczęcie: 19 grudnia 2022
Zakończenie: 19 grudnia 2025
100 005 zł(62,67%)
Wsparły 982 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Małgorzata Nowak, 48 lat
Kałuszyn, mazowieckie
Skutki udaru niedokrwiennego pnia mózgu
Rozpoczęcie: 19 grudnia 2022
Zakończenie: 19 grudnia 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Małgorzaty. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Aktualizacje

  • NADAL Was potrzebujemy - pomożecie?

    Dzięki rehabilitacji stan Małgosi uległ poprawie.

    Przede wszystkim poprawiło się jej samopoczucie — dużo się uśmiecha, jest pogodna i jest z nią kontakt. Chce współpracować z rehabilitantami i dzielnie walczy o dalsze efekty.

    Żona zaczęła też pisać! Jest to zasługą Pani Małgosi- neuropsychologa. Dzięki temu mamy z nią lepszy kontakt. Obecnie jest u niej stosowana mikropolaryzacja i  można po tym zabiegu zauważyć zmiany.

    Małgorzata Nowak

    Nadal jednak potrzebna jest intensywna rehabilitacja, Funkcje ruchowe idą bowiem trochę gorzej. Można zaobserwować delikatne ruchy nogami, szczególnie lewą oraz lewą ręką.

    Przed nią jeszcze wiele godzin intensywnych ćwiczeń, dlatego bardzo proszę o dalszą pomoc dla mojej żony.

    To dzięki Wam dzieją się cuda, nie zostawiajcie nas! 

    Mąż 

     

Opis zbiórki

Jeszcze nie tak dawno moja żona Małgosia była aktywną, zdrową i szczęśliwą kobietą. Bardzo zaangażowana w sprawy rodzinne, pracę zawodową, studia doktoranckie i naukę języków obcych, które sprawiały jej wiele radości. Wiedliśmy spokojne życie, nie spodziewając się, że za chwilę spadnie na nas tragedia, która przekreśli dosłownie wszystko...

Wszystko wydarzyło się w Święto Trzech Króli. Tego dnia spędzając czas z bliskimi, Małgosia nagle źle się poczuła. Na tyle niedobrze, że zdecydowała się jechać na świąteczną pomoc doraźną. Po podaniu leków odesłano ją jednak do domu. Nikt wtedy jeszcze nie wiedział, nikt nie mógł przewidzieć, jak tragiczna w skutkach okaże się nadchodząca noc…

Małgorzata Nowak

Małgosia po powrocie do domu nadal była osłabiona, ale przecież ostatnio dużo pracowała, więc zrzuciliśmy to na karb przemęczenia. W nocy starałem się być blisko niej. Chwila, w której odkryłem, że tracę kontakt z moją żoną, z moją Małgosią, była najgorszym doświadczeniem w dotychczasowym życiu. Reszta działa się błyskawicznie. Telefon na pogotowie. Moje błagania o natychmiastową pomoc. Przyjazd karetki. I ten straszny widok, kiedy patrzyłem na moją żonę, która była ze mną tylko ciałem, jakby odeszła... To było dla mnie jak najczarniejszy scenariusz, jaki mogło napisać mi życie.

O Małgosię walczono w szpitalu, a ja z racji pandemii musiałem zostać na zewnątrz. Ten strach, poczucie bezradności i niewiedza co się dzieje, były dla mnie dodatkowym powodem cierpienia. Walczyłem sam ze sobą, ze swoimi myślami. Chciałem wierzyć, że to tylko pomyłka, że podadzą Małgosi magiczne lekarstwo i zaraz stanie w drzwiach radosna jak zawsze. Jakże płonne to były nadzieje. W końcu, po szeregu badań i naprawdę wielu godzinach niepewności, postawiono diagnozę. Moja ukochana żona, matka naszych cudownych córek doznała udaru niedokrwiennego pnia mózgu. 

Szok, niedowierzanie i walka, tak można opisać kolejne dwa miesiące po usłyszeniu diagnozy. Małgosia leżała wówczas w szpitalu nieprzytomna, podtrzymywana przy życiu. Kiedy odzyskała świadomość, dowiedziała się, że cierpi na czterokończynowy niedowład i afazję. Zdała sobie sprawę, że słyszy, ale nie potrafi mówić. Rozumie, co się do niej mówi, ale ciało ogranicza ją jedynie do gestu kciukiem lewej ręki czy obrotu głową. I tak jest do dziś! Nagle z osoby pełnej życia, roześmianej, aktywnej i mówiącej biegle po hiszpańsku i angielsku jej świat ogranicza się do szpitalnej sali i gestów: oczami, głową lub palcami lewej dłoni…

Małgorzata Nowak

Chociaż czasami jest smutna i zmęczona, jej siła i upór są niesamowite. Z ogromną dumą patrzymy, jak z determinacją walczy z ciężką chorobą. Wierzymy, że jest w stanie ją pokonać. Aby tak się stało, potrzebuje dalszej intensywnej rehabilitacji. Mamy ogromną nadzieję, że dzięki niej odzyska dawne życie.

Małgosia przebywa aktualnie w placówce Orgin w Otwocku, gdzie nadal poddawana jest bardzo intensywnej rehabilitacji. Walczy o powrót do sprawności m.in. pod czujnym okiem neurologopedów i neuropsychologów, a wspólna ciężka praca przynosi już efekty. Wiadomo, że przed Gosią jeszcze bardzo daleka droga. Dalsze wsparcie i pomoc w sfinansowaniu rehabilitacji Małgosi jest niezbędna, by miała szansę odzyskać utraconą sprawność.

Jako rodzina błagamy o szansę dla Małgosi, aby mogła do nas wrócić. Kurczowo trzymamy się słów jej lekarza prowadzącego, że trzeba dać jej szansę. I o tę szansę dla Małgosi bardzo Was prosimy. Pomóżcie nam odzyskać naszą ukochaną żonę, mamę, przyjaciółkę. Za wszelakie wsparcie z góry serdecznie dziękujemy.

Jacek, mąż

Wpłaty

Sortuj według