
PILNE❗️Śmiertelna choroba chce odebrać mamę trójki dzieci...
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, nocleg, dojazdy, suplementacja
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, nocleg, dojazdy, suplementacja
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Aktualizacje
Zmiana leczenia Gosi❗️Trwa walka o życie...
Stan Gosi w ostatnim czasie bardzo się pogorszył... Niemieccy lekarze odmówili nam leczenia. Jej organizm jest za słaby, by przyjąć tak mocną chemię.
Nie możemy się poddać! Znaleźliśmy ratunek w Warszawskiej klinice. Lekarze zgodzili się pomóc naszej Gosi. Będzie przyjmowała nierefundowany lek w 3 tygodniowych odstępach. Ciężko określić ile dawek będzie potrzebnych, dlatego byliśmy zmuszeni zdjąć pasek zbiórki.
Jej organizm jest wycieńczony... Nie chodzi, przyjmuje bardzo silne środki przeciwbólowe, by choć na moment zapomnieć o bólu.
Prosimy Cię o wsparcie. Nie możemy pozwolić, by nowotwór wygrał nierówną walkę o to, co najważniejsze, czyli o życie!
Najbliżsi
PILNE❗️Gosia potrzebuje wsparcia – zmieniono terapię!
Ostatnie badania krwi Gosi były bardzo złe. Rak bezlitośnie atakuje jej organizm... Chemia musiała zostać przerwana!
Mamy coraz mniej czasu – błagamy o pomoc!
Lekarze podjęli decyzję o włączeniu do terapii leczenia alternatywnego – bardzo intensywnej suplementacji, która ma wzmocnić wycieńczony organizm. Jeśli wyniki krwi się poprawią, będzie możliwość ponownego podania chemioterapii.
Czas ucieka nam przez palce... Musimy działać teraz, natychmiast. Życie Gosi zależy od środków zebranych na zbiórce.
Dlatego z całego serca prosimy – udostępnij, wesprzyj, pomóż! Bez Ciebie nie mamy szans!
Rodzina i przyjaciele
Opis zbiórki
Walka Gosi to walka o życie – dla swoich dzieci: Madzi, Piotrusia i Weroniczki. Śmiertelna choroba próbuje zabrać im mamę... Błagamy o pomoc. Leczenie w Niemczech to ostatni ratunek!
––––––––––––––––––––
Gosia to cudowna kobieta i mama trójki wspaniałych dzieci. Od ponad roku toczy nierówną walkę ze złośliwym nowotworem piersi z przerzutami do węzłów chłonnych i pierwotną zmianą na jajniku. Do tej pory walczyła po cichu, w samotności, nie narzekając i nie prosząc nikogo o pomoc.
W połowie 2020 roku podczas karmienia swojej najmłodszej córeczki Gosia wyczuła guzek pod prawą pachą. Szukała pomocy u lekarza pierwszego kontaktu, który uspokoił ją, że to efekt karmienia piersią. Dodatkowo pandemia koronawirusa to czas wyjątkowo ciężki dla ludzi szukających pomocy u specjalistów – długie kolejki, leczenie przez telefon, kwarantanny… Te wszystkie czynniki odsunęły w czasie prawdziwą diagnozę. Pierwotnie uogólniony rak piersi prawej z przerzutami do węzłów chłonnych pachowych prawostronnie, nad i podobojczykowych po stronie prawej oraz szyjnych po stronie prawej, z podejrzeniem zmiany przerzutowej w obrębie prawego jajnika.
Diagnoza spadła na całą rodzinę i przyjaciół jak grom z jasnego nieba. Rak próbuje odebrać dzieciom ich ukochaną mamę... Przy pierwszej chemioterapii pojawiło się mnóstwo negatywnych myśli i ogrom strachu. Jak wytłumaczyć pięcioletniej Madzi i trzyletniemu Piotrusiowi, dlaczego ich mama z dnia na dzień straciła włosy? Jak wytłumaczyć im to, że ich mamie często brakuje siły, nie tylko fizycznej, ale również psychicznej. No i Weroniczka, taka malutka… Nic nie wykańcza Gosi tak bardzo jak wizja, że kiedyś może je opuścić.

Mimo wszelkich złych okoliczności Gosia postanowiła zawalczyć o życie. Stawiać czoła wszystkim przeciwnościom losu — niestety nowotwór nie odpuszcza tak łatwo. Chemioterapia nie przynosi oczekiwanych efektów, jednocześnie dewastuje już mocno wykończony organizm. Gosia nie będzie walczyć sama. Cała rodzina i przyjaciele stają do walki razem z nią.
Wiele dni spędziliśmy na szukaniu ratunku poza granicami naszego kraju, ponieważ w Polsce nie możemy liczyć na efektywne leczenie. Skontaktowała się z nami lekarka z Centrum Hipertermii w Hanowerze – jako jedna z nielicznych, która podjęła się dalszego leczenia. Zaproponowała leczenie metodami biologicznymi, które poza walką z nowotworem, mają wzmocnić wyniszczony chemią organizm Gosi. Stosowane metody leczenia cieszą się dużą skutecznością w leczeniu nowotworów. To nasza ostatnia nadzieja…
Plan leczenia zakłada wlewy witaminowe, hipertermię, immunoterapię oraz terapię metaboliczną w dziesięciu cyklach tygodniowych z częstotliwością jednego cyklu na miesiąc. Niestety koszty leczenia, pobytu i przejazdu są kompletnie poza naszym zasięgiem i przerasta możliwości finansowe rodziny, Gosia od czasu choroby nie pracuje, jej partner utrzymuje ją i trójkę ich dzieci. Dotychczasowe leczenie w Polsce, dojazdy do szpitali, leki — wyczerpały wszystkie oszczędności rodziny, dlatego prosimy Was cudowni ludzie o wsparcie naszej wojowniczki.
Gosia walczy o to, żeby móc doczekać dorosłości swoich dzieci, żeby dzielnie towarzyszyć ich życiu, aby wspierać gdy będą tego potrzebowały, a także, by dzielić radość z ich szczęścia i sukcesów. Trójka małych dzieci i śmiertelna choroba mamy — pomóżmy wygrać tę nierówną walkę i dać szansę życiu!
Bliscy Gosi

- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł