Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Gosia Zygmanowska - zdjęcie główne

Gosia urodziła się z poważną wadą genetyczną! Pomóż jej zawalczyć o dobrą przyszłość!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Gosia Zygmanowska, 12 miesięcy
Łask
Stopa końsko-szpotawa wrodzona, wodogłowie wrodzone, inne określone wady rozwojowe mózgu, mutacja w genie COL4A1
Rozpoczęcie: 4 listopada 2025
Zakończenie: 6 sierpnia 2026
44 935 zł
WesprzyjWsparło 887 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0860148
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0860148 Małgorzata

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Gosi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Gosia Zygmanowska, 12 miesięcy
Łask
Stopa końsko-szpotawa wrodzona, wodogłowie wrodzone, inne określone wady rozwojowe mózgu, mutacja w genie COL4A1
Rozpoczęcie: 4 listopada 2025
Zakończenie: 6 sierpnia 2026

Aktualizacje

  • Ta walka może trwać dzięki Wam!

    Kochani, od początku zbiórki minęło już kilka miesięcy. W tym czasie trochę się u nas zmieniło. Niestety w grudniu znacząco przedłużył się pobyt w szpitalu. To miał być tylko kontrolny rezonans magnetyczny główki...

    Jednak Gosieńka musiała przejść zabieg implantacji zastawki komorowo-otrzewnowej, gdyż doszło do zbyt dużego ciśnienia w głowie i obrzęku tarczy nerwu wzrokowego. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i obrzęk ustąpił. 

    Małgorzata Zygmanowska

    Dzięki Wam lewa stopa Gosi wygląda dużo lepiej, póki co obyło się bez kolejnych gipsów dzięki terapii trójpłaszczyznowej, która daje niezłe efekty. W nowy rok córeczka weszła w swoich pierwszych bucikach Mitchella z szyną! Niestety to, co nas niepokoi, to brak czynnego zgięcia grzbietowego, co nie pozwoli na chodzenie bez ortez.

    W międzyczasie udało nam się ustalić, że sam nerw za to odpowiedzialny jest w porządku. A zatem ćwiczymy dalej i nie poddajemy się. Dodatkowo zalecono Małgosi elektrostymulację mięśni tej nóżki, by dać szansę na wzmocnienie i być może pobudzenie odruchu do zgięcia grzbietowego.

    Małgorzata Zygmanowska

    Musimy w najbliższym czasie zainwestować też w elektrostymulator, by móc codziennie przeprowadzać Gosi taki zabieg w domu. Udało nam się zakupić już m.in. kamizelkę SPIO, kolejną parę butów Mitchella, a także ortezy do pionizacji, które mają za zadanie wspierać córkę w walce o lepszą sprawność.

    Dodatkowo rozpoczęliśmy przygody logopedyczne, by usłyszeć pierwsze słowa z ust naszej mimo wszystko uśmiechniętej Gosiulki. Dziękujemy wszystkim, którzy nas do tej pory wsparli. Bez Waszej pomocy nie udałoby się osiągnąć tego wszystkiego, choć jeszcze wiele przed nami. Dlatego prosimy: bądźcie z Małgosią dalej!

    Rodzice

Opis zbiórki

Małgosia – nasza ukochana, wyczekana córeczka urodziła się z rzadką chorobą genetyczną: mutacja genu COL4A1. Przyszła na świat bardzo malutka, mierzyła zaledwie 48 cm i ważyła 2670 g. Była za to zakochana w mamie, zasłuchana w rytmiczne uderzenia serca – wierząc, że bije specjalnie dla niej. Po urodzeniu potwierdzono u niej wodogłowie wrodzone z niedrożnością wyciągu Sylwiusza oraz stopę końsko-szpotawą z przykurczem paluszków.

Gdy córeczka miała zaledwie 2 tygodnie przeszła endoskopowy zabieg wertikulostomii, usprawniający krążenie płynu mózgowo-rdzeniowego. W kolejnym tygodniu ortopedzi z miejscowego szpitala zajęli się leczeniem chorej stópki poprzez gipsowanie nogi – zastosowali metodę Ponsetiego. Przez 8 tygodni miała zakładane gipsy, zmieniane z tygodniową częstotliwością. Przed ukończeniem 3 miesiąca, Gosia miała wykonaną tenotomię ścięgna Achillesa, a po niej kolejny gips na 3 tygodnie.

Małgorzata Zygmanowska

Wreszcie po zdjęciu ostatniego gipsu ortopeda zalecił noszenie 23 godziny dziennie ortezy Iowa z szyną w celu zapobieżenia nawrotowi odrotowanej stopy. Ortezy te nie były dobrze tolerowane przez Małgosię: zakłócały spokojny sen, uniemożliwiały przechodzenie kolejnych etapów intensywnego rozwoju, doprowadziły do powstania otarć stopy, zwiększenia napięcia mięśniowego, a co najważniejsze niszczyły wysiłek włożony przez fizjoterapeutów oraz nas rodziców w celu wspomagania rozwoju. To była dla nas droga przez mękę. Co wieczór musieliśmy owijać zagipsowaną nogę w folię, by dać Gosi szansę na w miarę normalną kąpiel! 

Z czasem postanowiliśmy poszukać pomocy w innym miejscu. Liczyliśmy na to, że znajdzie się inne wyjście z tej sytuacji i że nie będzie konieczne ponowne zakładanie gipsu. Ortopeda stwierdził atypowość stopy końsko-szpotawej, przesunięcie kości piętowej, wobec czego ortezy Iowa nie są właściwymi bucikami dla Gosi. Na ten moment zalecił odpoczynek od gipsu oraz terapię trójpłaszczyznową tkanek miękkich chorej nóżki.

Małgorzata Zygmanowska

Niestety w pobliżu naszego domu trudno o specjalistę w zakresie terapii trójpłaszczyznowej, a w przypadku Gosi, czas ma ogromne znaczenie. Udało nam się jednak znaleźć terapeutę w Łodzi. Jednorazowy koszt takiej terapii to 200 zł plus koszty przejazdu, a zgodnie z zaleceniami Małgosia powinna bywać u tego terapeuty co drugi dzień. To jednak dla nas światełko w tunelu, że w końcu jest szansa na „wyprowadzenie” nóżki w taki sposób, by w przyszłości córeczka mogła samodzielnie i bez bólu się poruszać. 

Małgosia ma już 5 miesięcy i z uwagi na stwierdzone wady oraz potwierdzoną chorobę genetyczną pozostaje pod opieką specjalistów: neurochirurga, neurologa, ortopedy, okulisty, kardiologa, rehabilitanta i fizjoterapeutów. Oprócz Gosi, mamy jeszcze dwóch synów, a koszty, które ponosimy, są ogromne i powoli zaczynają nas przerastać. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Wierzymy, że wspólnymi siłami nasza mała wojowniczka ma szansę na lepsze jutro, na uśmiech i dzieciństwo pełne radości.

Rodzice Małgosi

Wybierz zakładkę
Sortuj według