Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

25 lat i wyrok śmierci. Proszę, uratuj mi życie!

Gracjan Woroszczak
Zbiórka zakończona

25 lat i wyrok śmierci. Proszę, uratuj mi życie!

7 978,00 zł ( 100,25% )
Wsparło 114 osób
Cel zbiórki:

Roczne leczenie mukowiscydozy

Gracjan Woroszczak, 26 lat
Końskie, podkarpackie
Mukowiscydoza
Rozpoczęcie: 5 Listopada 2020
Zakończenie: 5 Lutego 2021

Poprzednie zbiórki:

Gracjan Woroszczak
6 390,00 zł ( 100% )
Wsparło 320 osób
26.09.2016 - 28.07.2017

pokrycie kosztów 12-miesięcznego leczenia

6 390,00 zł ( 100% )

pokrycie kosztów 12-miesięcznego leczenia

Opis zbiórki

Żyję z wyrokiem śmierci. Mam 25 lat, dla niektórych to mało, dla choroby, na którą cierpię – to bardzo dużo… Według statystyk zostało mi 5 lat. Większość chorych ma mukowiscydozę, nie dożywa trzydziestki... Tak bardzo chcę żyć, tak bardzo… Choroba to jednak zawzięty przeciwnik, dusi, kradnie oddech i ze wszystkich sił chce ukraść mi życie. Potrzebuję Twojej pomocy, żeby po prostu tu zostać…

Na pierwszy rzut oka ktoś mógłby powiedzieć, że jestem okazem zdrowia. Tak właśnie działa ta choroba, atakuje od wewnątrz, często nie dając żadnych zewnętrznych objawów. Wyglądam normalnie, ale moje narządy trawi śmiertelny przeciwnik, dusiciel. Mukowiscydoza to ciężka choroba genetyczna. Atakuje cały organizm, głównie układ oddechowy, pokarmowy, niszczy płuca, oskrzela, trzustkę. Wypełnia je gęstym i lepkim śluzem... Ciężko mi jeść, ciężko oddychać, bardzo szybko się męczę, jeszcze częściej choruję.

Żyję pod dyktando choroby. Walczę o oddech, o każdy dzień. O brak bólu, o możliwość wzięcia oddechu bez kłucia w klatce piersiowej... Wstaję wcześnie rano, robię inhalację, potem drenaż, aby pozbyć się śluzu, który zalewa mi płuca. I tak kilka razy dziennie… Tak jest, jeśli nie jestem akurat w szpitalu. Niestety bywam w nim często. Zapalenia płuc, oskrzeli to moja codzienność.

Mukowiscydoza to choroba przewlekła. Atakuje nie raz, ale każdego dnia, niszcząc radość życia. Jest nieuleczalna, nie ma na nią lekarstwa.

Gracjan Woroszczak

9 lat – tyle moi rodzice żyli w nieświadomości tego, co mi dolega. Ciągle chorowałem, ciągłe infekcje, pobyty w szpitalach… W końcu zaniepokoiło to lekarzy. Trafiłem do szpitala w Rzeszowie, skąd po wykonaniu jednego badania natychmiast skierowano mnie do Warszawy do Instytutu Matki i Dziecka. Diagnoza była druzgocąca. Oznaczała, że moje życie już zawsze będzie toczyć się pod dyktando walki z mukowiscydozą i że prawdopodobnie choroba zakończy je wcześnie… byt wcześnie.

Od diagnozy każdy dzień jest walką o oddech. Skończyło się normalne życie. Zabawa, szkoła, czas wolny… Nie znałem takiego pojęcia, u mnie były ciągłe inhalacje, drenaż, lekarstwa, a zamiast wakacji – pobyty w szpitalach.

Moje leczenie jest niestety bardzo kosztowne -  lekarstwa, sprzęt rehabilitacyjny, wyjazdy do lekarzy - do specjalistów jeżdżę nawet 300 kilometrów w jedną stronę! Za kilka lat może okazać się, że będę potrzebował przeszczepu płuc, co niestety też wiąże się z ogromnymi kosztami. Nie proszę naprawdę o wiele, dla mnie liczy się każda złotówka. Dla Ciebie to tylko moneta, ale dla mnie to życie! To cegiełka, która daje mi siłę i środki, żeby walczyć z chorobą.

Boję się tego dnia, kiedy zacznę się dusić, kiedy złapanie choć małej ilości powietrza będzie niemożliwe, bo choroba całkowicie zawładnie moim ciałem. Nie robię planów na przyszłość, bo możliwe, że jej nigdy nie będzie - mukowiscydoza zdąży mnie zabić. Dlatego nie marzę o przyszłości, marzę tylko o jednym – by żyć. Proszę, pomóż mi zapewnić środki na roczne leczenie, które odsunie ode mnie widmo śmierci...

Gracjan

7 978,00 zł ( 100,25% )
Wsparło 114 osób

Obserwuj ważne zbiórki