
Latami walczyłam, by zostać mamą - teraz przegrywam z RAKIEM❗️Błagam, uratuj mnie!
Cel zbiórki: nierefundowane leczenie w Polsce i zagranicą, suplementacja, dojazdy
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Cel zbiórki: nierefundowane leczenie w Polsce i zagranicą, suplementacja, dojazdy
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Aktualizacje
KRYTYCZNIE PILNE❗️Stan Grażynki pogorszył się dramatycznie, to ostatni moment na RATUNEK!
Piszę te słowa, choć każdy ruch sprawia mi ogromny ból... Ale muszę – bo nie mam już sił, a bez leczenia po prostu nie dam rady.
Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Ból nie odpuszcza ani na chwilę... Najsilniejsze opioidy ledwo działają. Nie sądziłam, że można aż tak cierpieć jak cierpię teraz... Czuję, jak choroba postępuje... Jak zabiera mnie kawałek po kawałku.
Przerzuty na kręgosłupie urosły i prawdopodobnie naciekają na rdzeń kręgowy. Niestety przez to nie mogę już wytrzymać z bólu... Mój stan jest naprawdę zły... Lekarze chcą jak najszybciej wykonać cyber-knife, który umożliwia usunięcie guzów w trudno dostępnych miejscach... Niestety ten zabieg możliwy jest tylko w Niemczech w Monachium, a moja ubezpieczelnia go nie pokryje. Brakuje jeszcze 200 tysięcy złotych!

Poziom CRP przekracza kilkaset razy dostępne normy, lekarze podejrzewają sepsę. Mam obustronne zapalenie płuc... Jestem naprawdę skrajnie wykończona... Lekarze rozważają żywienie jelitowe, bo nic nie jem, ciężko mi się też oddycha, cały czas jestem pod tlenem...
Chemia była zaplanowana na środę, ale jestem na nią za słaba. Kręgosłup tak daje popalić, że trzeba się nim zająć najpierw... Jak najszybciej muszę przejść zabieg cyber-knife, a potem dostać chemię... Dwóch zabiegów naraz bym nie przeżyła.

Lekarze mówią jasno – czas działa na moją niekorzyść. Leczenie, które daje mi szansę, jest coraz bliżej, ale wciąż brakuje pieniędzy. Wiem, że nie jestem sama – widzę, ilu z Was już otworzyło dla mnie serce i wsparło moją walkę. Dziękuję z całego serca za każdą złotówkę, każdą modlitwę, każde udostępnienie.
Ale proszę… błagam Was o dalszą pomoc.
Nie chcę się poddać. Nie chcę przegrać tej walki. Mam dla kogo żyć…Pomóżcie mi wygrać z chorobą dla moich dzieci. Pomóżcie mi odzyskać życie.
Grażynka
OSTATNIA szansa na życie❗️Ja nie proszę, ja błagam! Do połowy czerwca muszę zapłacić za leczenie!
Kochani, moja sytuacja nie jest zła, jest po prostu dramatyczna...
W połowie czerwca zacznę kolejny, trzeci już cykl chemii celowanej w Niemczech... To moja jedyna szansa. Niestety na trzeci cykl nie mam już pieniędzy... Jeśli przerwę leczenie, znaczy to, że ja przegram, a wygra rak, moje dni będą policzone...
Ja nie proszę, ale błagam na kolanach o pomoc... Muszę zapłacić za to leczenie. Środki ze zbiórki już się kończyły... W rozpaczy i desperacji, błagam o ratunek i pomoc... Mam 35 lat i dwóch cudownych, małych synków. Umrzeć - nie mogę im tego zrobić!

Zbliża się Dzień Mamy… Dla mnie najważniejszy prezent to szansa — by jeszcze długo być mamą. Latami walczyłam o to, by zostać mamą... W końcu mi się udało. Niestety kiedy spełniłam swoje marzenie, pojawiła się choroba, która próbuje mi wszystko odebrać!
Leczenie w Niemczech to moja ostatnia nadzieja. Innej już nie mam. Dlatego proszę Cię — pomóż mi wygrać tę walkę. Każda wpłata, każde udostępnienie to cegiełka, budująca nadzieję na życie.
Proszę, zrób to. Dla mnie. Dla moich chłopców... Ja muszę żyć! Z całego serca — dziękuję za pomoc.
Ostatnia nadzieja❗️Twoja pomoc to życie matki, to życie 2 chłopców, którzy nie chcą stracić ukochanej mamy... Ratunku ❗️
Trwa dramatyczna walka o życie Grażynki, która cierpi na agresywnego raka piersi z przerzutami... Nowotwór jest bardzo złośliwy... Dotychczasowe leczenie nie działa. Rodzinie Grażynki udało się dostać do szpitala w Niemczech, gdzie podadzą jej nową, innowacyjną chemię... Prosimy o wsparcie, każdy gest ma znaczenie - każda złotówka ratuje życie!
Wiadomość od Sabiny, siostry Grażynki.
Serce pęka, gdy widzę, jak cierpi moja ukochana siostra. Niestety jest tragicznie... Z 9 guzów zrobiło się 10... Do tego doszła aspergiloza. To grzyb, który atakuje płuca... Grażynka leży bardzo słaba, ma kolejne leki, które dają skutki uboczne, ma zerową odporność i kiepskie wyniki krwi...
Nowotwór nie odebrał jej tylko jednego - nadziei... Ona bardzo chce żyć, bo kocha swoje dzieci ponad życie... Nie wyobraża sobie, że miałoby jej zabraknąć!

Przypadek Grażynki jest bardzo ciężki... Nie zliczę, ilu lekarzy i szpitali odmówiło nam pomocy. Spojrzeli na wyniki siostry i się poddali... Chemia, którą Grażynka dostawała w Hadze, nie działa, guzy się w ogóle nie zmniejszyły. Niemcy to nasza jedyna szansa i nadzieja.
Lekarze wierzą, że im się uda, dlatego my także musimy działać. Udało nam się zdobyć środki na pierwszy cykl chemii, ale na kontynuację leczenia wciąż brakuje środków...
Walczymy, nie poddajemy się, Ta zbiórka to szansa na życie, jedyna, jaką mamy. Za każdy gest wsparcia dziękuję w imieniu siostry i jej malutkich synków, którzy nie wiedzą, że ich mama walczy, by z nimi zostać... Bardzo prosimy o pomoc.
Opis zbiórki
PILNE❗️Mama dwóch malutkich synków walczy o życie! Grażyna latami walczyła o to, by zostać mamą... Kiedy w końcu się udało, usłyszała druzgocące wieści - RAK... Nowotwór jest wyjątkowo agresywny i nie reaguje na chemię... Cała rodzina walczy o życie Grażynki i prosi o pomoc, by ją ratować! Zaledwie rok przeżyli już jedną tragedię - śmierć kuzynki Grażynki, która również osierociła dwoje malutkich dzieci... Rak postępuje wyjątkowo agresywnie, trzeba działać NATYCHMIAST - prosimy o pomoc, by ratować życie!
Grażynka jest moją ukochaną i jedyną siostrą. Ma 34 lata i dwoje malutkich dzieci, chłopcy mają 4 i niespełna 2 latka. Jest osobą bardzo rodzinną, ciepłą, empatyczną. Jeśli ktoś jest w potrzebie, zawsze stara się pomóc, jak tylko może. Dziś znalazła się w sytuacji, kiedy to sama potrzebuje pomocy, bo od tego zależy jej życie...

Siostra długo walczyła, żeby zostać mamą, zmagając się z koszmarem - niepłodnością. Jej walka zaczęła się 9 lat temu. Bardzo podupadła psychicznie, gdyż nie mogła zajść w ciążę, a ponad wszystko chcieli z mężem zostać rodzicami... Grażka zaczęła leczenie w kierunku niepłodności, kilka razy przechodziła przez procedurę in vitro. Niestety, bezskutecznie, nic to nie dało, a narobiło tylko bałaganu w jej organizmie... Raz stan siostry się tak pogorszył, że było nawet realne zagrożenie śmierci...
Na jakiś czas siostra odpuściła i zaczęła doprowadzać swój organizm do porządku. Wtedy stał się cud - nagle zaszła w ciążę naturalnie! Kiedy urodził się mój pierwszy siostrzeniec, był to dla siostry i jej męża najszczęśliwszy dzień w życiu... Ponad rok później doszło do kolejnego cudu - siostra zaszła w kolejną ciążę, urodził się Józio i mogła cieszyć się wymarzoną rodziną. Wydawało się, że wszystkie trudności już się skończyły i teraz zaczyna się najszczęśliwszy okres w jej życiu. Niestety, nic bardziej mylnego...
Rok 2023 okazał się najgorszym w życiu naszej rodziny. W marcu spotkała nas tragedia, którą była nagła śmierć naszej 23-letniej kuzynki. Osierociła dwie małe córeczki - 2-latkę i 3-latkę... Nie możemy do dziś dojść do siebie po tym, co się stało... Tym bardziej, że do teraz dokładnie nie wiemy, co się wydarzyło tamtego strasznego dnia. Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone.

Ja starałam się wyprzeć z głowy to, że Roki już nie ma, jednak siostra była z nią bardzo mocno zżyta. Zupełnie nie radziła sobie z tym psychicznie... Na domiar złego pod koniec marca wyczuła u siebie w piersi kulkę. Zaniepokojona, poszła do lekarza. Zlecono badania, kulka szybko rosła. Gdy doszło do badań, guz miał już 4 centymetry! Diagnoza była druzgocąca... rak potrójnie ujemny w III stadium zaawansowania! Cała rodzina po prostu nie wierzyła w to, co się dzieje... Najpierw śmierć jednej dziewczyny, a potem rak u drugiej?! Wydawało się, że to okropny koszmar...
Siostra natychmiast zaczęła leczenie, dostała 4 chemie czerwone i 3 białe... Chemioterapię znosiła bardzo ciężko, pokładała w niej jednak ogromne nadzieje. Niestety zaczął jej dokuczać straszny ból i okazało się, że guz szybko rośnie... Decyzją lekarzy przeszła mastektomię i usunięcie 7 węzłów chłonnych. Wydawało się, że gorzej być już nie może, kiedy przyszły wyniki badań... Okazało się, że odpowiedź nowotworu na chemioterapię wynosi 0%... Jest tak agresywny, że kompletnie na niego nie działa!
Po operacji Grażka była 2 miesiące bez żadnego leczenia... W końcu lekarze podali jej chemię w tabletkach, w międzyczasie doszło do wznowy - guz odrósł do wielkości 1,7 cm! Tym razem nie udało się go wyciąć w całości - lekarze zostawili 0,3 cm, bo inaczej trzeba by było wyciąć kawałek kości żebrowej... Lekarze w Holandii, gdzie siostra mieszka, nigdy nie mieli przypadku nowotworu tak odpornego na chemioterapię... Zbadano także, jaka mogłaby być odpowiedź na immunoterapię i wyszło poniżej 5%.

Siostra przeszła 20 naświetleń w trakcie protonoterapii... Lekarze nie wiedzą, co robić, nie mają dla niej nic poza chemią, która nie działa. Rak, z którym walczy, to jeden z najgorszych rodzajów raka piersi, w dodatku bardzo agresywny i nie reaguje na leczenie... To bardzo źle rokuje. Nie możemy się jednak poddać, nie możemy stracić Grażynki...
Jest jeszcze szansa dla Grażynki - immunoterapia dostępna w Niemczech! Tam siostra dostanie serię specjalnie przygotowanych dla niej szczepionek z komórkami dendrytycznymi, które mają aktywować jej układ immunologiczny do walki z rakiem! Musimy spróbować tego, bo nic innego nie mamy w zanadrzu. Liczy się czas, póki nie ma przerzutów odległych...
Kontaktujemy się ze szpitalami na całym świecie! Dopóki jest choć cień szansy, będziemy walczyć... Niestety leczenie siostry w Niemczech to koszt minimum 40 tysięcy euro. Sami na pewno nie będziemy w stanie zebrać takiej kwoty. W imieniu mojej siostry, mojej rodziny i swoim bardzo proszę o pomoc!
Grażka ma dwóch synków, którzy dopiero zaczęli życie i bardzo potrzebują mamy! Siostra walczyła o ich narodziny latami... Patrzę na małe córeczki mojej śp. kuzynki, które wciąż nawołują mamy... Proszę, pomóżcie nam, nie pozwólcie wydarzyć się kolejnej tragedii!
Sabina, siostra Grażyny

Weź udział w licytacjach i uratuj życie Grażyny:
♥️ Wspólnie pomóżmy Grażynce wygrać z rakiem ♥️ (otwiera nową kartę)
<3 <3 Licytacje na leczenie Grazynki Stasiak<3 <3 <3 (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa100 zł
Nie poddawaj się, musisz wyzdrowieć, pomodlimy się w Twojej intencji, walcz jesteśmy z Tobą!
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Pomocnik20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł