
Śmierć męża, a po zaledwie 9 dniach wypadek córki... Prosimy o wsparcie!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, pomoc społeczna
Wpłać, wysyłając SMS
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, pomoc społeczna
Opis zbiórki
Jeszcze miesiąc temu żyliśmy jak większość z Was. Byliśmy zwyczajną rodziną. Ja, mój mąż Jarek i dwójka naszych dzieci: 19-letnia Laura i 9-letni Konrad. Po raz pierwszy od paru lat mieliśmy pojechać na wakacje. Cieszyliśmy się z nadchodzącego urlopu, bo przez długi czas nie mogliśmy sobie finansowo na to pozwolić… Najpierw pobyt w Warszawie, a później w planach mieliśmy wyjazd do domku nad jeziorem. Nigdy do niego jednak nie dotarliśmy…
Dziś zamiast beztroski i pięknych wspomnień został nam smutek, żal i pustka, której nic nie da rady wypełnić. W trakcie urlopu, 15 sierpnia, Jarek na naszych oczach dostał wylewu krwotocznego. Nie udało się go uratować. Zmarł po 2 godzinach.

Zostaliśmy sami, zrozpaczeni, bez głowy rodziny. Żadne słowa nie są w stanie opisać, jak bardzo tęsknimy za Jarkiem. Jak bardzo boli, że mąż już nigdy mnie nie przytuli ani nie powie, że mnie kocha. Że dzieci już nigdy nie pobawią się z tatą, a on nie będzie widział, jak dorastają…
Niestety, los okazał się dla nas jeszcze bardziej okrutny. Zaledwie 9 dni po śmierci męża doszło do wypadku samochodowego, w którym ucierpiała córka. Laura doznała bardzo rozległych urazów całego ciała – w tym głowy.

Laura po ukończeniu szkoły fryzjerskiej i praktyk przygotowywała się do podjęcia pracy zawodowej, co znacznie pomogłoby nam w obecnej chwili. Niestety, teraz nie będzie to możliwe. Obecnie córka ma zagipsowaną nogę, nie wiadomo, co będzie dalej. Być może konieczna będzie także operacja. Laura odczuwa silne dolegliwości bólowe po urazie głowy, ma trudności z koncentracją i odnalezieniem właściwych słów. Miała zaczynać swoje dorosłe życie w wymarzonym zawodzie, znalazła nawet pracę, a zamiast tego walczy o odzyskanie utraconego zdrowia…
Koszty związane z leczeniem, rehabilitacją i odbudowaniem życia naszej rodziny są bardzo wysokie. Dlatego pomimo tego, że nie jest mi łatwo – proszę Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i dobre słowo będą dla nas ogromnym wsparciem w tym niezwykle trudnym czasie…
Natalia, mama Laury i Konrada, żona zmarłego Jarka
- Guguś50 zł
- Karolina Łukasik100 zł
- koleżanka Jarka200 zł
Proszę przyjąć moje szczere wyrazy współczucia z powodu śmierci Męża — jestem myślami z Panią i życzę dużo siły oraz otuchy w tych trudnych dniach.
- Grażka50 zł
- Martyna z klasy❣️50 zł
Bardzo mi przykro z powodu tego, co was spotkało. Dużo siły i zdrowia w tym trudnym czasie. Trzymajcie się ❤️
- Wójtowicz50 zł