Grześ Banach - zdjęcie główne

Upadek z 10 metrów zabrał zdrowie i sprawność! Wspomóż walkę Grzegorza!

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Grześ Banach, 30 lat
Komprachcice, opolskie
Stan po wypadku - uraz wielonarządowy
Rozpoczęcie: 1 lutego 2023
Zakończenie: 12 lutego 2026
8786 zł(13,76%)
Brakuje 55 044 zł
WesprzyjWsparły 74 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0250209
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0250209 Grzegorz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Grzegorzowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Grześ Banach, 30 lat
Komprachcice, opolskie
Stan po wypadku - uraz wielonarządowy
Rozpoczęcie: 1 lutego 2023
Zakończenie: 12 lutego 2026

Opis zbiórki

Jeden dzień, jedna chwila na zawsze odmieniła nasze życie. Tragiczny wypadek zmienił wszystko – nasze spokojne życie i poczucie bezpieczeństwa. Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w 2021 roku, krótko przed świętami. Mój syn Grześ podczas pracy przy montowaniu paneli fotowoltaicznych spadł z dachu z około 10 metrów. W ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie rozpoczęła się jego dramatyczna walka o życie. 

Grzesiu, cudem przeżył. Przez siedem dni przebywał pod respiratorem. Każdego dnia odwiedzaliśmy syna i modliliśmy się, żeby do nas wrócił. Dzięki Bogu tak się stało, ale upadek nie dał o sobie zapomnieć. Wskutek zdarzenia, Grześ doznał licznych złamań czaszki i twarzoczaszki. Pęknięcie podstawy czaszki spowodowało u syna porażenie nerwów twarzowych oraz całkowitą utratę słuchu w uchu prawym i 50% w uchu lewym. Lista obrażeń była naprawdę długa: pęknięcie kości miednicy, złamania prawej kości promieniowo-łokciowej oraz kości nadgarstka ręki lewej.

Po licznych operacjach przyszedł czas na rehabilitację. Grzegorz uczęszczał na zajęcia w ramach opieki NFZ – niestety, jak wszyscy wiemy, jest to kropla w morzu potrzeb po takich urazach. Syn codziennie zmaga się z bólem.

Natomiast po konsultacji w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym u neurologopedy oraz fizjoterapeuty, widzimy światełko w tunelu w powrocie do samodzielności i normalności. Aby tak się jednak stało, potrzebna jest Wasza pomoc! Sami nie damy rady pokryć dalszych kosztów leczenia i rehabilitacji syna.

Dlatego każdego, kto mógłby wspomóc nas, chociażby złotówką, prosimy o pomoc!

Agnieszka, mama Grzegorza

Grzegorz Banach

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową 

Wybierz zakładkę
Sortuj według