
Nasz urlop zamienił życie męża w KOSZMAR... Ratunku❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
4 miesiące walki na OIOMie! Grzegorz się nie poddaje!
Kochani, za nami dramatycznie miesiące.
Po próbie wyjęcia rurki do tracheotomii Grzegorz spędził cztery długie miesiące na OIOMie. Otarliśmy się o najgorsze, ale jego wola życia wygrała!
Dzięki Waszej dotychczasowej pomocy mój mąż wrócił na rehabilitację oddechową i funkcjonalną! Efekty są już po trzech tygodniach! Grzegorz pionizuje się, dużo ćwiczy w podporze, dłużej siedzi na wózku i wyjeżdża na dwór wózkiem elektrycznym!

Aby utrzymać te wspaniałe postępy i odbudować to, co zabrał OIOM, potrzebujemy jednak dalszych funduszy. A koszt miesięcznej rehabilitacji dochodzi do 40 tysięcy złotych...
Koszty przekraczają niestety nasze możliwości. Wiemy, że potrzebujących jest bardzo dużo, ale razem możemy więcej. Dobro wraca. Każda złotówka i udostępnienie to dla Grzegorza krok w stronę samodzielności.
Barbara
Opis zbiórki
3 sierpnia 2024 roku świat mojego męża nagle się zatrzymał. To miał być zwykły, miły wieczór spędzony w gronie przyjaciół w przydomowym basenie. Letni odpoczynek w jacuzzi i chwilowe odcięcie od codziennych obowiązków, okazało się być początkiem koszmaru, który trwa do dziś...
Grzegorz, ukochany mąż oraz tata dwójki malutkich dzieci, w ciągu kilku sekund stracił zdrowie i dotychczasowe życie. Niefortunne wejście do wody sprawiło, że doznał ciężkiego urazu kręgosłupa szyjnego. To doprowadziło do paraliżu wszystkich kończyn oraz niewydolności oddechowej.
Każdy dzień od tego nieszczęśliwego wypadku to wyczerpująca walka o jego życie na oddziale intensywnej terapii. Z bólem przyglądam się, jak los odebrał mojemu mężowi wszystko, to co kochał – pracę, służbę w ochotniczej straży pożarnej i możliwość wykonywania najprostszych czynności... To jednak dopiero początek trudnej drogi, która przed nami. Czeka go długa, kosztowna rehabilitacja, leczenie i całodobowa opieka, bez której Grzesiu nie jest w stanie sobie poradzić.

Mój mąż, który zawsze był człowiekiem o wielkim sercu, pełnym życia i chęci do niesienia innym pomocy, stracił niemal wszystko w okamgnieniu. Nikt z nas nie spodziewał się, że tak długo oczekiwany wypoczynek może przynieść nieoczekiwane i brutalne konsekwencje.
Grzegorz od zawsze był uczynny i chętnie pomagał innym. Ochoczo niósł wsparcie w każde miejsce, gdzie go brakowało. Teraz to my mamy szansę odwdzięczyć się mu za wszystko, co dla nas robił. Bez Waszego zaangażowania nie jestem jednak w stanie zapewnić Grzesiowi niezbędnego leczenia oraz rehabilitacji, które dałyby szansę na powrót do życia, które tak kochał. Ich koszta wykraczają poza moje możliwości...
Proszę Was, z całego serca, pomóżcie mi zawalczyć o życie Grzegorza. Wierzę, że razem możemy dokonać cudu i pozwolić mu powrócić do rodziny, która na niego czeka – do mnie, do naszej córeczki Poli i synka Maksyma.
Basia, żona Grzegorza
- Maniek50 zł
- Dorota100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Magdalena20 zł