Grzegorz Januszewski - zdjęcie główne

Grzegorz Januszewski, 37 lat

Grzegorz Januszewski, 37 lat
Nowa Sucha, mazowieckie
Przewlekły zespół bólowy biodra prawego, biodro wiszące, porażenie nerwów strzałkowych, polineuropatia obwodowa, gruźlica o wielomiejscowej lokalizacji, brodawka Vatera, sepsa żółtopochodna
Wspieraj jednorazowo lub co miesiąc
Wybierz kwotę wsparcia.
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0440305
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0440305 Grzegorz

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Grzegorzowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
Grzegorz Januszewski, 37 lat
Nowa Sucha, mazowieckie
Przewlekły zespół bólowy biodra prawego, biodro wiszące, porażenie nerwów strzałkowych, polineuropatia obwodowa, gruźlica o wielomiejscowej lokalizacji, brodawka Vatera, sepsa żółtopochodna

Mam na imię Grzegorz. Moja walka o zdrowie rozpoczęła się w 2019 roku w szpitalu w Warszawie, gdzie przeszedłem liczne operacje prawego biodra i mierzyłem się ze stanami zapalnymi płuc o nieznanej przyczynie.

By wesprzeć organizm w walce z nieznaną chorobą, wielokrotnie przyjmowałem antybiotyki. Niestety bez skutku. Mój stan zaczął się pogarszać — zdiagnozowano gruźlicę i problemy z nerkami.

W międzyczasie wykonano u mnie badania klatki piersiowej. Lekarze wskazali na wysokie parametry stanu zapalnego. Zostałem pilnie przeniesiony na oddział chorób płucnych.

Choroba postępowała, a ja byłem coraz słabszy. Gdy mój stan z dnia na dzień stał się krytyczny, zostałem wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej i podłączony pod respirator.

Lekarze nie dawali mi żadnych szans na przeżycie, ale mój organizm był na tyle silny, że zaczął walczyć. Przez prawie 3 miesiące moja rodzina nie miała ze mną żadnego kontaktu i pozostawała w ciągłej obawie o to, że już nigdy to się nie zmieni.

Po wybudzeniu ze śpiączki lekarze poinformowali mnie o tym, że mój organizm zaatakowała bakteria TBC z wielomiejscowymi lokalizacjami. Diagnozę potwierdziły badania bakteriologicznie oraz genetycznie. Panewka mojej prawej nogi została całkowicie usunięta. Doszło do porażenia nerwów kończyn dolnych. I tak z dnia na dzień stałem się osobą niepełnosprawną, sparaliżowaną od pasa w dół.

Jako młody mężczyzna, mąż i ojciec dwójki dzieci bardzo pragnę powrócić do pełni zdrowia, a jest to możliwe tylko dzięki leczeniu i ciągłym rehabilitacjom. Bardzo proszę o Waszą pomoc!

Wybierz zakładkę
Sortuj według