
Grzegorz Januszewski, 37 lat
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącMam na imię Grzegorz. Moja walka o zdrowie rozpoczęła się w 2019 roku w szpitalu w Warszawie, gdzie przeszedłem liczne operacje prawego biodra i mierzyłem się ze stanami zapalnymi płuc o nieznanej przyczynie.
By wesprzeć organizm w walce z nieznaną chorobą, wielokrotnie przyjmowałem antybiotyki. Niestety bez skutku. Mój stan zaczął się pogarszać — zdiagnozowano gruźlicę i problemy z nerkami.
W międzyczasie wykonano u mnie badania klatki piersiowej. Lekarze wskazali na wysokie parametry stanu zapalnego. Zostałem pilnie przeniesiony na oddział chorób płucnych.
Choroba postępowała, a ja byłem coraz słabszy. Gdy mój stan z dnia na dzień stał się krytyczny, zostałem wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej i podłączony pod respirator.
Lekarze nie dawali mi żadnych szans na przeżycie, ale mój organizm był na tyle silny, że zaczął walczyć. Przez prawie 3 miesiące moja rodzina nie miała ze mną żadnego kontaktu i pozostawała w ciągłej obawie o to, że już nigdy to się nie zmieni.
Po wybudzeniu ze śpiączki lekarze poinformowali mnie o tym, że mój organizm zaatakowała bakteria TBC z wielomiejscowymi lokalizacjami. Diagnozę potwierdziły badania bakteriologicznie oraz genetycznie. Panewka mojej prawej nogi została całkowicie usunięta. Doszło do porażenia nerwów kończyn dolnych. I tak z dnia na dzień stałem się osobą niepełnosprawną, sparaliżowaną od pasa w dół.
Jako młody mężczyzna, mąż i ojciec dwójki dzieci bardzo pragnę powrócić do pełni zdrowia, a jest to możliwe tylko dzięki leczeniu i ciągłym rehabilitacjom. Bardzo proszę o Waszą pomoc!
- Wpłata anonimowaX zł
- Marek5 zł
- Wpłata anonimowa100 zł