Grzegorz Okniński - zdjęcie główne

Pomocy❗️Gdy zanikają mięśnie, wraz z nimi gaśnie życie❗️

Cel zbiórki: Zakup wózka inwalidzkiego z napędem elektrycznym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Grzegorz Okniński, 56 lat
Zabrze, śląskie
Stwardnienie zanikowe boczne
Rozpoczęcie: 20 listopada 2023
Zakończenie: 2 września 2025
3411 zł
Wsparły 84 osoby

Cel zbiórki: Zakup wózka inwalidzkiego z napędem elektrycznym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Grzegorz Okniński, 56 lat
Zabrze, śląskie
Stwardnienie zanikowe boczne
Rozpoczęcie: 20 listopada 2023
Zakończenie: 2 września 2025

Opis zbiórki

Liczy się każdy dzień – dziś jak nigdy wcześniej rozumiem te słowa. Ostatnie dwa lata zmieniły w moim życiu wszystko. Gdy moje nogi odmówiły posłuszeństwa, gdy stałem się zależny od drugiej osoby, zwyczaje, praca i dotychczasowy styl życia przestały mieć znaczenie. Odtąd musiałem podporządkować się wszystkim warunkom, jakie postawiła przede mną choroba.  

Dokładnie dwa lata temu poczułem, że dzieje się coś niedobrego. Moje nogi stały się słabsze, pojawił się ból, drętwienie i takie niepokojące uczucie utraty sprawczości. Pierwsze badania, morfologia i konsultacje z internistą nie dały żadnej odpowiedzi. Zacząłem szukać dalej, lecz czułem, że odbijam się od drzwi. Mijały miesiące, a nikt z lekarzy nie potrafił powiedzieć, co mi dolega. 

Przeszedłem punkcje kręgosłupa, EMG, TK płuc i kręgosłupa. Czekając na jakąkolwiek informacje, rozpocząłem rehabilitację, by nie dopuścić do zastania mięśni. Dopiero trzecia wizyta w szpitalu w Krakowie, po dwóch latach niewiadomej, przyniosła tragiczną dla mnie diagnozę – stwardnienie zanikowe boczne, znane jako SLA. Przyszedł szok, niedowierzanie, potem łzy i strach, jak sobie dam radę? 

Wiedziałem, że SLA jest bardzo poważnym schorzeniem odbierającym chorym sprawność, z czasem mowę, a w najgorszym przypadku nawet oddech. Nie mogłem uwierzyć, że właśnie tak miałaby wyglądać moja przyszłość. Mam już wprawdzie swoje lata, ale wierzyłem, że przede mną jest ich jeszcze wiele, wiele pięknych chwil spędzonych z najbliższymi.  

Grzegorz Okniński

Gdy poznałem diagnozę, moje życie nie wyglądało już jak wcześniej. Przez dwa lata choroba postępowała, a ja nie wiedząc o niej, nie mogłem zrobić nic więcej, by ją powstrzymać. Dziś mam poważne problemy z chodzeniem, siedzeniem, trzymaniem równowagi.

Moje mięśnie zanikają, są coraz słabsze. Staram się, jak mogę, codziennie ćwiczę, uczęszczam na specjalistyczne rehabilitacje, przyjmuje leki. To wszystko kosztuje majątek... Do tego muszę zmierzyć się z zakupem specjalistycznego wózka inwalidzkiego z napędem elektrycznym, to kolejny duży wydatek, z którym ciężko będzie mi  sobie poradzić w pojedynkę. 

Dlatego proszę o wsparcie. Każda, nawet najdrobniejsza kwota przybliży mnie do osiągnięcia celu. Wierzę, że jest wielu ludzi, którzy swoją dobrocią mogą odmienić moje życie. 

Proszę Was także o udostępnienie mojej zbiórki, a za każdą, nawet najmniejszą pomoc z całego serca dziękuję!

Grzegorz

Grzegorz Okniński

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.

Wpłaty

Sortuj według
  • Dziecie Boże
    Dziecie Boże
    Udostępnij
    1 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Simona
    Simona
    Udostępnij
    100 zł

    Trzymaj się Grzesiu!

  • Simona
    Simona
    Udostępnij
    50 zł