Grzegorz Skalik - zdjęcie główne

Zawał prawie zabił mojego męża! Proszę, pomóż nam odzyskać dawne życie!

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Grzegorz Skalik, 55 lat
Gorzów Wielkopolski, lubuskie
Stan po zawale serca
Rozpoczęcie: 22 lipca 2024
Zakończenie: 9 grudnia 2024
3876 zł(1,93%)
Wsparły 63 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Grzegorz Skalik, 55 lat
Gorzów Wielkopolski, lubuskie
Stan po zawale serca
Rozpoczęcie: 22 lipca 2024
Zakończenie: 9 grudnia 2024

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Grzegorza. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Niedawno spełniło się nasze marzenie i razem z Grzegorzem wzięliśmy ślub. Świat stał się jeszcze piękniejszy, a my przeżywaliśmy drugą młodość. Z okazji ślubu postanowiliśmy zrobić coś dla siebie i wybraliśmy się w podróż po Polsce. Planowaliśmy, gdzie moglibyśmy się udać i na jak długo. Nie podejrzewaliśmy, jak ogromny dramat rozegra się już niedługo…

Nasze sielankowe życie zostało przerwane 22 listopada 2023 r. Tego dnia doznał zawału mięśnia sercowego. Byłam zdruzgotana, tego lęku i niepewności nie da się porównać z niczym innym... Zadzwoniłam po karetkę i podjęłam się reanimacji męża, aż do momentu przyjazdu specjalistów. Grzegorz został przewieziony do szpitala, gdzie toczyła się walka o jego życie.

Grzegorz Skalik

Po licznych zmaganiach udało się ustabilizować jego stan zdrowia. W wyniku niedotlenienia mózgu został uszkodzony środkowy układ nerwowy, odpowiadający za podstawowe czynności. Teraz próbuje na nowo nauczyć się jak jeść, pić, przełykać, poruszać dłońmi. Nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie. Aktualnie walczymy o zagojenie się ran oraz odleżyn i mamy nadzieję na polepszenie się sytuacji. 

Marzymy, by Grzegorz mógł odzyskać dawne życie. Mąż zawsze był bardzo ciepłą i sympatyczną osobą, która angażowała się w pomoc drugiemu człowiekowi.  Od lat interesował się też żużlem. Uwielbiał kibicować swoim ulubionym drużynom, zarażając entuzjazmem i podejściem resztę rodziny.

Grzegorz Skalik

Dziś chcielibyśmy zapewnić Grzegorzowi rehabilitację, która da szansę na wypracowanie postępu i postawienie kroków w stronę samodzielności. Niestety, odzyskanie sprawności będzie bardzo żmudne i kosztowne, a my nie jesteśmy przygotowani na takie koszty.

Z całego serca proszę Was o pomoc. Każdy gest dobrego serca daje nam iskierkę nadziei na zdrowie, sprawność i lepszą przyszłość mojego męża!  Grzegorz ma przed sobą jeszcze wiele, wiele lat – nie pozwólmy, by spędził je, zmagając się z niepełnosprawnością!

Żona Grzegorza, Małgorzata

Wpłaty

Sortuj według